Remont górskiego szlaku łatwo ocenić wyłącznie z perspektywy wygody – czy idzie się szybciej, czy kamienie są stabilne, czy można przejść suchą stopą. Tymczasem dobrze zaprojektowana trasa ma jeszcze inne zadanie. Powinna skupić ruch na niewielkiej powierzchni, żeby otaczająca ją przyroda mogła pozostać możliwie nienaruszona.
WIDEO…
Suchsze pobocze szybko staje się kolejną ścieżką
Przy Śnieżnych Stawkach problem był bardzo konkretny. Przy wyższym poziomie wody fragment zielonego szlaku bywał zalewany. Turyści omijali mokre lub trudniejsze miejsca, wchodząc w kosodrzewinę i niszcząc chronioną roślinność. Tak sytuację opisał Karkonoski Park Narodowy przy okazji zakończenia remontu tego odcinka w lipcu 2026 roku.
To przykład mechanizmu, który można łatwo przeoczyć podczas pojedynczej wycieczki. Jedna osoba wybiera suchszy skrawek podłoża. Następna korzysta z tego samego przejścia. Z czasem ruch wychodzi poza wyznaczony pas szlaku, a powierzchnia narażona na rozdeptywanie rośnie.
W takich miejscach poprawa nawierzchni ma znaczenie dla otaczających siedlisk. Jeśli przejście po trasie jest czytelne i możliwe do pokonania, maleje pokusa szukania własnego obejścia. Dlatego remont przy Śnieżnych Stawkach objął stabilizację kamiennej nawierzchni oraz wykonanie kładek. Jedna prowadzi przez fragment gęstej kosodrzewiny, druga znajduje się przy stawku, gdzie woda utrudniała przejście.
W Karkonoszach można spotkać roślinność przypominającą tundrę
Za pozornie zwyczajnym pasem niskiej roślinności może kryć się wyjątkowe siedlisko. Wysoko położone karkonoskie torfowiska tworzą krajobraz kęp, podmokłych zagłębień i niewielkich zbiorników.
Znaczenie tych miejsc potwierdza objęcie części z nich ochroną w ramach konwencji Ramsar, dotyczącej obszarów wodno-błotnych o międzynarodowym znaczeniu. Polski obszar „Subalpejskie torfowiska w Karkonoszach” obejmuje osiem oddzielnych fragmentów o łącznej powierzchni około 40 hektarów. Nie jest to powierzchnia wszystkich mokradeł w całym paśmie.
Dokumentacja Ramsar opisuje tutaj roślinność o charakterze subarktycznej tundry, łączącą gatunki arktyczne i alpejskie. Wśród jej charakterystycznych przedstawicieli wymienia m.in. malinę moroszkę i gnidosza sudeckiego. Torfowiska znajdują się w rejonie europejskiego działu wodnego między zlewiskami Bałtyku i Morza Północnego. Ich wartość wynika więc zarówno z niezwykłej przyrody, jak i z roli w obiegu wody.
Wędrując przez różne piętra roślinności Karkonoskiego Parku Narodowego, mijamy obok siebie środowiska o odmiennych wymaganiach. Niska roślinność przy trasie nie musi być odpornym na deptanie odpowiednikiem miejskiego trawnika.
Kładka nad mokradłem pozwala zostawić wodę na miejscu
W torfowisku wilgoć jest podstawą funkcjonowania całego ekosystemu. Szczególną rolę odgrywają mchy torfowce, pomagające zatrzymywać wodę. Park w swoich materiałach edukacyjnych wskazuje, że ich wzrost i stopniowe obumieranie dolnych części przyczyniają się do powstawania złoża torfu.
To proces rozciągnięty na bardzo długi czas. Najstarsze karkonoskie torfowiska subalpejskie KPN datuje na kilka tysięcy lat. Uszkodzenie ich powierzchni nie jest zatem odpowiednikiem zdeptania trawy, która szybko odrośnie po deszczu.
Kładka pozwala przeprowadzić ludzi ponad grząskim podłożem. Oddziela powierzchnię, po której idą turyści, od wrażliwej roślinności. Pomaga też ograniczyć powstawanie bocznych przejść.
Podobny sposób udostępniania mokradeł można zobaczyć na nizinach, m.in. na opisanym przez nas torfowisku Bagno Całowanie na Mazowszu. Choć to inne środowisko niż karkonoskie torfowiska, cel pomostów jest zrozumiały: umożliwić poznawanie przyrody bez kierowania wszystkich kroków bezpośrednio na mokry grunt.
W górach równie ważne jest właściwe poprowadzenie wody przy samej trasie. – W ochronie górskiej przyrody kluczowe są woda, dobrze utrzymane szlaki i edukacja – podkreśla Przemysław Tołoknow, zastępca dyrektora KPN, w przekazanych materiałach o projekcie.
Około 4,5 kilometra remontów na popularnych trasach
Karkonoski Park Narodowy prowadzi projekt „Przeciwdziałanie antropopresji i zarządzanie ruchem turystycznym w Karkonoskim Parku Narodowym”. Antropopresja oznacza tu presję wywieraną przez człowieka na środowisko, w tym skutki intensywnego ruchu turystycznego.
Według informacji parku prace objęły około 4,5 kilometra wybranych odcinków szlaków. Zakres obejmuje wymianę kładek nad torfowiskami i innymi wilgotnymi siedliskami, remont kamiennego bruku, wykonanie odwodnienia oraz zabezpieczenie miejsc szczególnie narażonych na rozdeptywanie.
Materiały podsumowujące współpracę KPN, UNEP/GRID-Warszawa i Grupy Żabka wskazują odcinki trzech tras:
- Zielonej Ścieżki nad Reglami – m.in. w rejonie Hali Szrenickiej oraz między Mokrym Rozdrożem a Rozdrożem pod Wielkim Szyszakiem,
- żółtego szlaku – między grupami skalnymi Pielgrzymy i Słonecznik,
- Czerwonej Drogi Przyjaźni Polsko-Czeskiej – m.in. między schroniskiem Odrodzenie a Słonecznikiem oraz od Obniżenia pod Śmielcem w kierunku Śnieżnych Kotłów.
Remontowane fragmenty są częścią większej sieci tras. Zakończenie prac na jednym odcinku nie oznacza, że wszystkie szlaki w okolicy pozostają dostępne niezależnie od pogody czy sezonowych ograniczeń.
Ochrona szlaku trwa także po zakończeniu budowy
Kamienie, deski i zabezpieczenia wymagają utrzymania. W październiku 2026 roku, według informacji partnerów przedsięwzięcia, ponad 60 wolontariuszy Grupy Żabka pomagało pracownikom KPN udrażniać odwodnienia i porządkować otoczenie tras w rejonie Hali Szrenickiej, Szrenicy oraz Śnieżnych Kotłów.
Współpraca obejmuje również informację dla odwiedzających: 24 tablice edukacyjne, trzy tyflopulpity oraz dodruk 6 tys. bezpłatnych map kieszonkowych. Tyflopulpity udostępniają treści także osobom z niepełnosprawnością wzroku. To uzupełnienie prac terenowych. Nawet najlepsza kładka nie spełni swojej funkcji, jeśli wędrowcy będą schodzić z niej po zdjęcie albo skracać drogę przez roślinność.
Wolontariat w parku może zresztą przybierać różne formy, zależnie od potrzeb i pory roku. Na naszym portalu opisywaliśmy także akcję pomocy płazom w Karkonoszach. W obu przypadkach sens działań wynika z konkretnych problemów rozpoznanych przez służby ochrony przyrody.
Jak wędrować, żeby nie poszerzać zniszczeń?
Najważniejsza zasada jest prosta: korzystać z udostępnionej trasy i przygotować się na warunki, które mogą na niej wystąpić. W górach mokre kamienie, błoto i nagła zmiana pogody nie są czymś niezwykłym.
Przed wycieczką warto pamiętać o kilku rzeczach:
- sprawdź komunikat KPN – aktualne zamknięcia i warunki mają pierwszeństwo przed zapisanym wcześniej planem;
- dobierz obuwie do terenu – odpowiednia podeszwa i ochrona przed wilgocią ograniczą pokusę szukania suchych przejść przez roślinność;
- pozostań na szlaku i kładkach – nie wydeptuj obejść kałuż ani skrótów między zakosami;
- gdy przejście jest niebezpieczne, zawróć – trzymaj się oficjalnie udostępnionych wariantów zamiast samodzielnie torować obejście;
- zabierz mapę dostępną bez internetu – pomoże ocenić trasę i możliwości powrotu również bez zasięgu.
Karkonosze oferują wiele celów poza najpopularniejszymi podejściami. Inspiracji można szukać także wśród miejsc takich jak punkt widokowy na Zakręcie Śmierci. Wybór trasy powinien jednak zawsze uwzględniać aktualne warunki i własne możliwości.
Przy następnej kałuży warto spojrzeć nie tylko na buty, lecz także na jej brzegi. To właśnie tam rozstrzyga się, czy pozostanie fragmentem wąskiej ścieżki, czy początkiem kolejnego pasa zniszczonej roślinności.
Źródło: Karkonoski Park Narodowy