Jedna góra, trzy krople i trzy różne morza. To niezwykłe miejsce znajduje się w Polsce
Trójmorski Wierch (1145 m n.p.m.) to góra, na której stokach znajduje się europejski dział wodny. Wody spływające z okolic szczytu trafiają do trzech zlewisk: Morza Bałtyckiego, Morza Północnego i Morza Czarnego.

Wyobraźmy sobie deszcz na Trójmorskim Wierchu w Sudetach Wschodnich. Krople opadają na górski grzbiet, jedna obok drugiej, jednak każda z nich może rozpocząć zupełnie inną podróż. O tym, dokąd trafi pojedyncza kropla, może zdecydować to, po której stronie górskiego grzbietu spadnie.
A o kierunku ich podróży decyduje ukształtowanie tutejszego terenu. Trójmorski Wierch wznosi się bowiem na wysokość 1145 metrów w Masywie Śnieżnika i leży na styku trzech europejskich zlewisk. Woda spływająca z jego zboczy może więc rozpocząć podróż w różne zakątki kontynentu.
Dokąd trafia woda z Trójmorskiego Wierchu?
Szczyt, nazywany po czesku Klepáčem (a wcześniej Klepaczem), cieszy się popularnością również po drugiej stronie granicy. Polski „Trójmorski Wierch” pojawił się natomiast po wojnie i nawiązuje właśnie do trzech mórz, o których pisaliśmy wcześniej.
Nie oznacza to jednak, że na samym szczycie znajdują się źródła samych rzek. Tutaj natomiast przebiega granica, od której zależy, w którą stronę popłynie woda spadająca na zbocza Masywu Śnieżnika.
I choć każda z trzech kropli opada na jeden górski grzbiet, ich drogi niemal natychmiast się rozchodzą. Jedna płynie przez Polskę, druga przez Czechy i Niemcy, trzecia przez środek Europy i Bałkany. Wszystkie zaczynają wysoko w Masywie Śnieżnika, a kończą w trzech różnych morzach.
Pierwsza kropla: Bałtyk
Pierwsza spada na północne zbocze. Z początku jej świat jest niewielki: lasy Masywu Śnieżnika i potoki, którymi woda schodzi w stronę Kotliny Kłodzkiej. W końcu trafia do Nysy Kłodzkiej i wraz z nią rusza na północ. Mija Nysę i Opole, aż w końcu uchodzi do Odry.
Ta prowadzi wodę dalej na północny zachód, przez Wrocław i Szczecin, do Zalewu Szczecińskiego. Stąd do Bałtyku jest już tylko kilka kroków.
Druga kropla: Morze Północne
Po czeskiej stronie początek wygląda podobnie: kropla podąża najpierw przez las i górskie zbocze. Woda trafia do Lipkovskiego Potoku, potem do Tichej Orlicy i dalej do Łaby, stając się częścią jednej z najważniejszych rzek Europy Środkowej.
Łaba prowadzi ją następnie przez Czechy i Niemcy. Po drodze mija Drezno, później Magdeburg, a na końcu Hamburg. Kilkaset kilometrów dalej uchodzi do Morza Północnego.
Trzecia kropla: Morze Czarne
Po wschodniej stronie Masywu Śnieżnika woda spływa w stronę Morawy. Potem płynie dalej na południe przez Czechy, a następnie przez Słowację, gdzie uchodzi do Dunaju. Wraz z nim zaczyna najdłuższą z trzech podróży.
Rzeka prowadzi ją przez Bratysławę, Budapeszt i Belgrad, a później przez Rumunię w stronę delty. To tam rozdziela się na kilka ramion i uchodzi do Morza Czarnego.
Skąd wzięły się trzy drogi wody?
Dzisiejszy kształt Masywu Śnieżnika jest efektem procesów, które trwały miliony lat. Skały były wypiętrzane, pękały i przesuwały się, a później przez kolejne epoki niszczyły je woda, mróz i lód. Powstawały doliny i obniżenia terenu, którymi woda mogła zacząć spływać w różnych kierunkach.
Trójmorski Wierch to jedno z sześciu miejsc w Europie, w których spotykają się zlewiska trzech mórz. Jednym z najbardziej znanych podobnych punktów jest przełęcz Lunghin w Szwajcarii, gdzie spotykają się dorzecza Renu, Dunaju i Padu, a więc systemy odprowadzające wodę do Morza Północnego, Czarnego i Adriatyku.
Na Trójmorskim Wierchu nie ma niczego, co z daleka wskazywałoby na jego znaczenie. Żadnej rzeki, która nagle zmienia kierunek, ani granicy widocznej w krajobrazie. Jest tylko górski grzbiet, którego znaczenie widać dopiero wtedy, gdy prześledzi się dalszą drogę spływającej z niego wody. I właśnie dlatego Trójmorski Wierch jest tak ważnym punktem na hydrologicznej mapie Europy: na jednym górskim grzbiecie spotykają się trzy wielkie systemy rzeczne kontynentu.
Ten osobliwy podział jest jednak widoczny także poza Masywem Śnieżnika. Niemal cała powierzchnia Polski należy do zlewiska Bałtyku, choć na południu znajdują się niewielkie obszary, z których rzeki kierują się ku Morzu Czarnemu i Morzu Północnemu. Łącznie zajmują one zaledwie około 0,3% powierzchni kraju.
Źródło: National Geographic Polska
Chcesz znaleźć więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Kuba Stasiak Korespondent wojenny i wolontariusz. Od lat relacjonuje konflikty zbrojne, łącząc pracę reporterską z bezpośrednim wsparciem ludności cywilnej. W ostatnich latach przebywał na ukraińskim froncie, gdzie dokumentował rzeczywistość wojny i uczestniczył w ewakuacjach mieszkańców ze stref zagrożenia. Publikował m.in. podczas konfliktu w Górskim Karabachu w 2020 roku. Z wykształcenia dziennikarz, posiada przygotowanie z zakresu medycyny pola walki. W swojej pracy skupia się na doświadczeniu ludzi uwikłanych w konflikty oraz na granicy między pomocą humanitarną a reportażem. Obecnie mieszka w Ameryce Południowej, skąd publikuje i pracuje nad kolejnymi projektami reporterskimi.

