Reklama

Spis treści:

  1. Wikiński król, który chciał zjednoczyć Norwegię
  2. Knut Wielki rzuca wyzwanie Olafowi
  3. Bitwa, która stworzyła świętego
  4. Nad grobem Olafa wyrosła monumentalna katedra
  5. Reformacja zakończyła epokę pielgrzymów
  6. Pożary niemal zniszczyły świątynię
  7. Dlaczego archanioł Michał ma twarz Boba Dylana?

Kiedy na Półwyspie Iberyjskim rozwijał się kult św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela, skandynawscy chrześcijanie wędrowali do ówczesnej stolicy Norwegii. W Nidaros, czyli dzisiejszym Trondheim, wzniesiono kościół nad grobem św. Olafa Haraldssona. Kult wikińskiego króla rozwijał się aż do przyjęcia w Skandynawii protestantyzmu. Trawiona przez liczne pożary katedra jest dziś pełna neogotyckich rzeźb i detali powstałych w XIX i XX wieku. Dlaczego jednak anioł stojący na północno-zachodniej wieży ma twarz Boba Dylana?

Wikiński król, który chciał zjednoczyć Norwegię

Urodzony około 995 roku Olaf Haraldsson żył w okresie, gdy w Norwegii trwał proces formowania państwowości. Towarzyszyły mu konflikty wewnętrzne oraz zagrożenie ze strony Danii. Kiedy Olaf dorastał, wikińscy Szwedzi, Duńczycy i Norwegowie walczyli zarówno między sobą, jak i z sąsiednimi państwami o wpływy, ziemię oraz kontrolę nad szlakami handlowymi.

Norwescy wikingowie odegrali istotną rolę w zasiedleniu Islandii i Grenlandii oraz wyprawach do Winlandii, leżącej najprawdopodobniej na terenie dzisiejszej kanadyjskiej Nowej Fundlandii. Więcej o ich obecności w Ameryce można przeczytać w artykule o tym, jak wikingowie dotarli do Winlandii.

Przyjęcie chrześcijaństwa na przełomie X i XI wieku oraz rozwój struktur państwowych przeobraziły skandynawskich wojowników i zdobywców w uczestników europejskiej polityki. Jako władca Olaf szczególnie mocno zaangażował się w chrystianizację Norwegii. Sam przyjął chrzest najprawdopodobniej w Normandii, około 1013 lub 1014 roku.

Wprowadzaniu nowej religii niejednokrotnie towarzyszyły przemoc i przymus. Olaf miał jednak również poparcie części niezależnego chłopstwa. Organizował życie polityczne, opierając swoje rządy na thingach, czyli lokalnych zgromadzeniach ustanawiających prawa. Sprowadzani przez niego duchowni przyczyniali się natomiast do rozwoju administracji państwowej.

Knut Wielki rzuca wyzwanie Olafowi

Sukcesy w polityce wewnętrznej skłoniły Olafa do wystąpienia przeciwko Danii. Jego przeciwnikiem był jednak wyjątkowo potężny monarcha – Knut Wielki, syn Swena Widłobrodego. Tożsamość matki Knuta nie jest pewna. Według jednej z hipotez mogła być ona spokrewniona z polską dynastią Piastów, nie można jednak jednoznacznie uznać jej za córkę Mieszka I.

Knut umocnił swoją pozycję jako władca Anglii i Danii. Olaf od początku swoich rządów starał się podważać jego roszczenia do Norwegii. W 1026 roku połączone wojska Olafa i szwedzkiego króla Anunda Jakuba wystąpiły przeciwko Duńczykom. Starcie pod Helgeå nie przyniosło Olafowi oczekiwanego rozstrzygnięcia, a w kolejnych latach przewagę zdobył Knut.

W 1028 roku wkroczył do Norwegii i zmusił Olafa do ucieczki na Ruś. Dwa lata później wygnany władca zebrał armię i ruszył, aby odzyskać tron. Norwegia znajdowała się już wtedy pod panowaniem Knuta Wielkiego, który tworzył rozległe imperium obejmujące także Danię i Anglię.

Bitwa, która stworzyła świętego

Radykalne wprowadzanie chrześcijaństwa oraz twardy sposób sprawowania władzy zraziły do Olafa część możnych. Z czasem od monarchy odwrócili się również niektórzy chłopi.

29 lipca 1030 roku pod Stiklestad Olaf stanął do walki o odzyskanie korony. Został pokonany i zginął w starciu z armią złożoną przede wszystkim z możnych oraz chłopów z regionu Trøndelag. Jego przeciwnicy otrzymywali wcześniej polityczne i finansowe wsparcie Knuta Wielkiego. Wbrew późniejszej legendzie jedynie część wojowników walczących przeciwko Olafowi pozostawała poganami.

Śmierć Olafa zapoczątkowała jego legendę. Wkrótce zaczęto przedstawiać poległego króla jako chrześcijańskiego męczennika. Po pochowaniu go nad brzegiem Nidelwy szybko rozeszły się opowieści o cudach, które miały wydarzyć się przy jego grobie. Już około roku po śmierci szczątki władcy wydobyto i przeniesiono w uroczystej procesji. Olaf został uznany za świętego, a jego grób stał się jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych średniowiecznej Europy Północnej.

Nad grobem Olafa wyrosła monumentalna katedra

Nie wiadomo dokładnie, kiedy szczątki króla umieszczono w srebrnym relikwiarzu. Dla rozwijającego się kultu powstał najpierw drewniany kościół, którego budowę tradycja łączy z synem Olafa, królem Magnusem Dobrym.

Budowę kamiennej świątyni rozpoczęto około 1070 roku. Prace przyspieszyły po 1152 roku, kiedy Nidaros stało się siedzibą arcybiskupstwa. Około 1320 roku katedra uzyskała kształt zbliżony do budowli, którą znamy obecnie. Dziś jest uznawana za najdalej na północ położoną średniowieczną katedrę na świecie i narodowe sanktuarium Norwegii.

Styl budowli zdradza wpływy angielskich mistrzów kamieniarskich. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wnętrza jest okazały oktagon wzniesiony wokół miejsca, w którym prawdopodobnie znajdował się relikwiarz św. Olafa. W pobliżu prezbiterium znajduje się także studnia, z której średniowieczni pielgrzymi czerpali wodę uznawaną za uzdrawiającą.

katedra w trondheim
Katedra w Trondheim. fot. Ana Fernandez/SOPA Images/LightRocket via Getty Images

Katedra pozostaje najważniejszym zabytkiem Trondheim. Miasto i świątynię opisuje również reportaż National Geographic poświęcony podróży przez krainę norweskich fiordów i trolli.

Reformacja zakończyła epokę pielgrzymów

Od końca XIV wieku Norwegia była politycznie podporządkowana monarchii rządzonej z Kopenhagi. W 1537 roku duński król Chrystian III zmusił arcybiskupa Nidaros do opuszczenia diecezji i wprowadził w kraju luteranizm.

Na rozkaz monarchy zabrano z katedry srebrny relikwiarz św. Olafa, a drogocenny kruszec przetopiono na monety. Protestanci odrzucali kult relikwii i świętych, dlatego katolickie sanktuarium przekształcono w świątynię luterańską. Znaczną część budowli wyłączono z użytkowania, a strumień pielgrzymów niemal całkowicie ustał.

Pożary niemal zniszczyły świątynię

W zaadaptowanej na potrzeby luteran świątyni jedynie wschodnia część budowli pozostawała przykryta dachem. Narażone na działanie deszczu, śniegu i mrozu mury stopniowo niszczały. Wysoka iglica przyciągała również pioruny, które na początku XVIII wieku wywołały dwa potężne pożary.

Podejmowane później prace renowacyjne miały ograniczony charakter. Impuls do pełnej odbudowy katedry dał między innymi historyk Peter Andreas Munch, stryj malarza Edvarda Muncha. W połowie XIX wieku Norwegowie, pozostający wówczas w unii personalnej ze Szwecją, coraz mocniej interesowali się własnym dziedzictwem i historią narodową.

W 1869 roku utworzono Pracownię Renowacji Katedry w Nidaros, instytucję do dziś odpowiedzialną za konserwację świątyni. Najbardziej rozpoznawalnym elementem katedry stała się zachodnia fasada, wypełniona rzeźbami postaci biblijnych, królów i świętych.

Większość widocznych dziś posągów wykuto w steatycie w XX wieku. Pracowali nad nimi czołowi norwescy artyści, w tym Gustav Vigeland, znany także jako projektant medalu Pokojowej Nagrody Nobla. W duchu średniowiecza uzupełniali dekorację, której znaczna część została zniszczona w ciągu poprzednich stuleci.

Norwegia przyciąga jednak nie tylko zabytkami. Najważniejsze krajobrazy i atrakcje kraju przedstawia przewodnik Norwegia? Naturalnie!.

Dlaczego archanioł Michał ma twarz Boba Dylana?

Podobnie jak katedra na Wawelu, świątynia w Nidaros jest miejscem pochówku władców i narodowym sanktuarium związanym z postacią monarchy żyjącego w okresie formowania państwowości. W katedrze w Trondheim odbywały się również koronacje norweskich królów. Od początku XX wieku zastąpiły je ceremonie królewskiego błogosławieństwa.

Oba miejsca łączy także obecność symboli, którym przypisywano moc odstraszania zła. Przed wejściem do katedry wawelskiej zawieszono kości uznawane dawniej za szczątki smoka. Więcej niezwykłych opowieści związanych ze wzgórzem można znaleźć w artykule przedstawiającym najciekawsze fakty i legendy o Krakowie. W Trondheim podobne znaczenie mogły mieć czerwone drzwi katedry. Ich kolor przywoływał krew Chrystusa, ale w ludowych wierzeniach czerwień miała również odpędzać złe moce.

Podczas XX-wiecznej rekonstrukcji zachodniej fasady rzeźbiarze często nadawali postaciom rysy współczesnych sobie ludzi. Nad budowlą miał czuwać niebiański wojownik – archanioł Michał pokonujący smoka, symbolizującego szatana. Posąg stojący na szczycie północno-zachodniej wieży zaprojektował norweski rzeźbiarz Kristofer Leirdal. Figura została umieszczona na katedrze w 1969 roku. Leirdal świadomie nadał archaniołowi rysy Boba Dylana.

Nie był to jednak żart ani przypadkowe nawiązanie do popularnego muzyka. Dylan sprzeciwiał się wojnie w Wietnamie i był kojarzony z ruchem protestu, choć sam nie chciał być uznawany za jego oficjalnego przywódcę. Dla Leirdala twarz artysty symbolizowała sprzeciw wobec wojny oraz siły zdolne przeciwstawić się złu.

W ten sposób średniowieczny archanioł otrzymał twarz XX-wiecznego pieśniarza. Stojący wysoko nad Trondheim Bob Dylan–Michał przypomina, że odbudowa zabytku nie zawsze oznacza mechaniczne odtwarzanie przeszłości. Czasami kolejne pokolenia dopisują do niej własne symbole.

Źródła: Visit Trondheim, Nidarosdomen

Nasz ekspert

Michał Szczepaniak

Z wykształcenia jestem biblistą. Od wielu lat pracuję jako przewodnik turystyczny grup do ponad 30 krajów. Jestem autorem podcastu „Izrael 1001 podróży”. Po godzinach najchętniej spędzam czas podczas samotnych wypraw w nieznane oraz odkrywam zgiełk światowych metropolii. Więcej na stronie michalszczepaniak.com.
Michał Szczepaniak
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...