Reklama

W 2021 roku na Hali Turbacz dr Jan Loch z Gorczańskiego Parku Narodowego zauważył coś nietypowego. Był to zabytek sprzed tysięcy lat – fragment odłupka i okruch krzemienia jurajskiego.

Znalezisko było sensacyjne, bo surowiec pochodził z okolic Krakowa. Dr Janusz Budziszewski z Uniwersytetu Warszawskiego potwierdził te przypuszczenia po badaniach w tym miejscu – na Hali Turbacz faktycznie znajdowało się prehistoryczne stanowisko, prawdopodobnie z paleolitu.

To odkrycie stało się impulsem do rozpoczęcia szerokiej akcji archeologicznej, w której główną rolę mają odegrać turyści.

Pradziejowy trekking. Dlaczego ludzie wspinali się tak wysoko?

Przez lata sądzono, że wysokie góry były dla dawnych ludzi barierą nie do przebycia. Dziś wiemy, że było inaczej. Choć trudny klimat uniemożliwiał stałe osadnictwo, łowcy-zbieracze pojawiali się tu sezonowo na polowania. Przemieszczali się między dolinami czy w poszukiwaniu surowców.

Przełęcze i polany, takie jak te w Gorcach czy Tatrach, były idealnymi punktami obserwacyjnymi. Ślady ich obecności, jak narzędzia i paleniska, odnajdywano już w Jaskini Obłazowej (tu odkryto najstarszy na świecie bumerang), Dolinie Kondratowej czy na Połoninie Wetlińskiej.

Dlaczego archeolodzy potrzebują pomocy?

Góry to trudny teren dla badaczy. Gęsta roślinność, lasy i procesy erozyjne sprawiają, że stanowiska archeologiczne pozostają niewidoczne przez dekady. Jednak tam, gdzie przechodzą tysiące ludzi, sytuacja się zmienia.

Deszcz i buty wędrowców usuwają warstwę ziemi, odsłaniając zabytki bezpośrednio na ścieżkach. Turyści docierają w miejsca, które specjaliści odwiedzają rzadko, dlatego każde zdjęcie nietypowego kamienia może być dla nauki bezcenne.

Jak rozpoznać zabytek?

Nie każdy nietypowy kamień to zabytek, dlatego warto znać cechy charakterystyczne przedmiotów obrobionych przez człowieka.

„Warto jednak zwrócić uwagę na surowce o gładkiej, niekiedy lekko szklistej lub woskowej powierzchni przełamu. Krzemień jurajski występuje zazwyczaj w różnych odcieniach szarości: od bardzo jasnego po ciemny, czasem z widocznymi plamkami albo smugami. Po uderzeniu pęka w charakterystyczny sposób, tworząc ostre krawędzie” – wyjaśniają archeolodzy na łamach portalu Archeowieści.

W Karpatach trafić też można na narzędzia z radiolarytu – skały o właściwościach zbliżonych do krzemienia. Radiolaryty mogą mają różnorodne barwy. Mogą być czerwone, wiśniowe, brunatne, zielonkawe lub szare.

Tak wygląda typowy krzemienny zabytek
Tak wygląda typowy krzemienny zabytek /Il. © José-Manuel Benito Álvarez, na licencji CC BY-SA 2.5; tłumaczenie i adaptacja: Archeowieści

Jak opisują naukowcy, na odłupku celowo odbitym od większej bryły, może zachować się:

  • niewielka płaska powierzchnia, w którą uderzono, nazywana piętką;
  • charakterystyczne wybrzuszenie powstałe pod miejscem uderzenia, czyli sęczek;
  • regularne fale widoczne na powierzchni przełamu;
  • ostre, powtarzalne krawędzie.

Odłupki same w sobie nie zawsze są gotowymi pradziejowymi narzędziami, choć są niezwykle ważnymi zabytkami świadczącymi o ich wytwarzaniu.

Znalazłem! I co teraz? Krótki poradnik odkrywcy

Jeśli podczas wakacyjnego urlopu uda się nam znaleźć w górach „coś podejrzanego”, należy pamiętać o kilku zasadach.

Najważniejsza jest dokumentacja: zrób zdjęcie przedmiotu w miejscu znalezienia, najlepiej z monetą dla skali. Sfotografuj też szerszą okolicę (szlak, polanę), by badacze wiedzieli, czy artefakt mógł zostać przemieszczony przez wodę.

Koniecznie zapisz współrzędne GPS z telefonu lub nazwę szlaku i odległość od najbliższego szczytu. Pamiętaj: nie kop i nie zabieraj zabytków z parków narodowych – zostaw je na miejscu.

Następnie wyślij mejla na adres archeowiesci@uw.edu.pl. Dołącz zdjęcia, opis i lokalizację. Nawet jeśli Twój kamień okaże się naturalnym tworem, pomożesz naukowcom lepiej poznać surowce występujące w danym regionie.

Jak zgłosić zabytek znaleziony przypadkowo?

Natomiast jeśli dokonasz przypadkowego odkrycia innego zabytku na przykład w lesie lub poza strefą wysokich gór, zgłoś ten fakt do wojewódzkiego konserwatora zabytków (WKZ). Nie należy wyciągać zabytku go z ziemi. Zaleca się wykonać zdjęcia „na gorąco” miejsca odkrycia i zabezpieczyć miejsce odkrycia. Znaleziska z gór w świetle prawa również należy zgłosić do WKZ.

Źródło: Archeowieści

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...