Trwa sezon badań archeologicznych na Wzgórzu Lecha. Tegoroczne wykopaliska rozpoczęły się w lipcu. W zeszłym roku udało się namierzyć ślady po kamiennych fundamentach, najprawdopodobniej datowanych na okres wczesnego średniowiecza. Były też inne ślady po aktywności z czasów średniowiecza, między innymi w postaci paleniska.
WIDEO…
Celem archeologów jest weryfikacja hipotezy o potencjalnie znajdującym się w tym miejscu palatium Mieszka I. Właśnie przedstawili nowe dowody.
Pozostałości po przedromańskiej budowli
– Jesteśmy na etapie odsłaniania materiału budowlanego przedromańskiego, czyli pochodzącego mniej więcej z okresu – druga połowy X wieku, pierwsza połowa XI wieku – przekazał archeolog dr Tomasz Janiak..
Archeolodzy wykopali m.in. płytki kamienne, z których układane były mury, liczne bryły zaprawy oraz niewielkie fragmenty tynku ze śladami polichromii.
– To świadczy pośrednio, że mamy do czynienia z rozbiórką jakiejś konkretnej budowli. To nie jest już murek licujący wał, jak było to w przypadku przejazdu bramnego odsłoniętego w 2019 roku, ale pozostałość po rozebranej, na razie bliżej nieokreślonej budowli – dodaje dr Janiak. Te średniowieczne relikty znajdują się na głębokości 2 metrów. Wśród tych elementów były też fragmenty ceramiki charakterystycznej dla końca XI i początków XII wieku, a także nieliczne fragmenty kości zwierzęcych, w tym żuchwa konia.
– Czy zatem odkryte gruzowisko można wiązać z siedzibą ówczesnych władców? Być może więcej odpowiedzi na to pytanie przyniosą dalsze analizy próbek pobranych z jego obrębu. Niewykluczone również, że najbliższe dni pozwolą nam uchwycić pod gruzowiskiem element spójnego fundamentu – mówi kierownik badań, dr Łukasz Kaczmarek z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.
Nie tylko średniowiecze
Obok powyższego odkrycia, które archeolodzy uznają za jedno z najważniejszych dokonanych w ostatnich latach na gnieźnieńskim wzgórzu, odsłonięto również pozostałości związane z drewnianą zabudową tej części gnieźnieńskiego grodu. – Wśród nich znalazły się dwie jamy interpretowane jako piwniczki. Szczególnie interesującym, a zarazem dość unikatowym odkryciem okazał się również fragment instalacji kanalizacyjnej, związanej z działalnością bp. Antoniego Laubitza w latach 20. XX wieku – dodaje kierownik badań.
Jaka jest szansa na odkrycie rezydencji Piastów?
Miejsce, w którym niegdyś miało się znajdować palatium znajduje się na szczycie Wzgórza Lecha, które w kolejnych stuleciach było zabudowywane. Zapewne najbliżej powstał kościół pw. Św. Jerzego. Stoi on w tym miejscu do dziś, chociaż jego bryła była wielokrotnie przebudowywana. Obok są też budynki kolegiat, a nieco dalej stoi Katedra Gnieźnieńska.
Dlatego archeolodzy prowadzą wykopaliska punktowo. Sądzą jednak, że istnieje duża szansa, iż dostarczą one przełomowych informacji o roli Gniezna na przełomie X i XI wieku.
Siedziby pierwszych władców Polski. Gdzie się znajdowały?
Pierwsi Piastowie nie mieli jednej stałej siedziby, dlatego też kłótnie o to, jaki ośrodek pełnił tysiąc lat temu pierwszej stolicy Polski, są po prostu chybione. Wiadomo, że władcy przemieszczali się między kluczowymi grodami, którymi były rezydencje na Ostrowie Tumskim w Poznaniu i na Ostrowie Lednickim. Wiele wskazuje, że jedną z tych lokalizacji było również Gniezno.
– Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie znajdowała się monumentalna siedziba władcy – powiedziała archeolog prof. Hanna Kóčka-Krenz w czasie konferencji prasowej zorganizowanej przed rozpoczęciem badań na Wzgórzu Lecha w ubiegłym roku.
Podkreśliła, że Gniezno było jednym z czołowych grodów państwa pierwszych Piastów, dlatego nie mogło się obyć bez palatium. – Książę musiał mieć tutaj swoją siedzibę, zwłaszcza, że to miejsce pełniło bardzo ważną rolę, jeśli chodzi o stronę sakralną – dodała.
Źródła: Archidiecezja Gnieźnieńska, Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie