Cyfrowe skany odsłoniły sekret paleolitycznych Wenus. Wiemy, co inspirowało artystów
Mimo ciągłych ataków Rosji na Ukrainę, naukowcy nie przestają badać jej bogatego archeologicznego dziedzictwa. Teraz międzynarodowy zespół naukowców rzucił światło na sposób wykonania unikatowych figurek z ciosu mamuta, które tworzyli łowcy i zbieracze. Pomogły zaawansowane cyfrowe technologie.

Mowa o figurkach odkrytych w Miżyniu w północnej Ukrainie. Pozyskano je podczas badań archeologicznych na początku XX wieku – prowadzonych między 1908 a 1913 rokiem.
Archeolodzy znaleźli je bezpośrednio na terenie obozowiska łowców i zbieraczy żyjących 18 tys. lat temu. Co ciekawe, trzy z nich odnaleziono pod lub wewnątrz mamuciej czaszki wchodzącej w skład konstrukcji, co sugeruje ich celowe, symboliczne zdeponowanie. Może to wskazywać na jakiś rodzaj rytuału.
Niezwykłe figurki
Uwagę archeologów w czasie badań przykuły niezwykłe figurki wykonane z ciosu mamuta. Interpretują je jako wykonane w bardzo schematyczny i abstrakcyjny sposób przedstawienia postaci ludzkich, w tym przede wszystkim kobiet.
Na płeć żeńską wskazywać mają:
- trójkątny ryt umieszczony pod „tułowiem”, interpretowany jako trójkąt łonowy, co stanowi główny powód klasyfikacji tych obiektów jako figurek kobiecych (zwanych czasem Wenus);
- poszerzona środkowa część rzeźby – ma reprezentować pośladki;
- drobne, gęste nacięcia oraz w górnej części rzeźby są interpretowane jako przedstawienie fryzury (włosów) lub futrzanego ubrania.
Cyfrowa ratunkowa archeologia w czasach wojny
Przez dziesięciolecia proces technologiczny powstawania rzeźb z Miżynia opisywany był jedynie powierzchownie. Trwająca inwazja Rosji na Ukrainę ograniczyła fizyczny dostęp do zabytków przechowywanych w Narodowym Muzeum Historii Ukrainy w Kijowie.
Aby zabezpieczyć dziedzictwo kulturowe i przeprowadzić dogłębne analizy, międzynarodowy zespół badaczy (z University of York, University of Stavanger, ukraińskiego muzeum oraz Leibniz Zentrum für Archäologie) zastosował zaawansowaną fotogrametrię 3D o wysokiej rozdzielczości oraz mikroskopię cyfrową. Pozwoliło to na zbadanie powierzchni oraz geometrii nacięć na figurkach z niezwykłą precyzją.
Biologia w służbie wczesnej sztuki
Wyniki badań opublikowane w czasopiśmie „Heritage Science” ujawniły zaskakującą zależność: wyryte na figurkach wzory nie były przypadkową dekoracją. Paleolityczni rzeźbiarze dokładnie obserwowali układ naturalne występujących na ciosach mamutów słojów wzrostu (tzw. linii Owena) oraz charakterystycznych krzyżujących się wzorów zębiny (tzw. linii Schregera).
Wykonywane przez nich meandry, zygzaki oraz równoległe nacięcia na grzbiecie figurek dokładnie powielają przestrzenny układ biologicznej struktury ciosu mamuta. Wiemy, że łowcy i zbieracze wykorzystywali każdą część zwierzęcia, którego upolowanie nie było prostą sprawą.
Tajemnice warsztatu rzeźbiarzy paleolitu
Naukowcom udało się wyczytać jeszcze więcej z ciosów mamuta, z których wykonano figurki Wenus. Badacze zrekonstruowali uporządkowany łańcuch operacyjny (tzw. chaîne opératoire). Figurki wycinano z centralnej części ciosu, wzdłuż jego osi podłużnej. Formowano je poprzez struganie, polerowanie oraz precyzyjne nacinanie krzemiennymi ostrzami. Cyfrowe przekroje wykazały obecność śladów o profilach U-, V- oraz W-kształtnych, co dowodzi, że do różnych elementów kompozycji (np. zarysu sylwetki, trójkąta łonowego czy ornamentu geometrycznego) stosowano odmienne, często wymieniane narzędzia krzemienne.
Archeologia czasów wojny
Warto wspomnieć, że proces analizy figurek odbywał się poza Ukrainą i głównie w oparciu o zobrazowania cyfrowe przez międzynarodowy zespół naukowców z instytucji w Wielkiej Brytanii, Norwegii oraz Niemczech. Dzięki temu badacze mogli na odległość mierzyć mikroskopijne przekroje nacięć czy układy linii za pomocą specjalistycznego oprogramowania 3D, bez potrzeby wyjazdu na teren Ukrainy.
– Takie projekty nie tylko pogłębiają nasze zrozumienie przeszłości, ale także tworzą nowe możliwości prowadzenia badań. W czasie, gdy wojna w dalszym ciągu zagraża dziedzictwu kulturowemu Ukrainy, tworzenie wysokiej jakości cyfrowych odwzorowań zabytków jest kluczowym krokiem w ich zachowaniu – podsumował Oleksandr Naumenko z Narodowego Muzeum Historii Ukrainy, jeden z autorów nowej publikacji.
Źródło: Heritage Science
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

