Są podróże, które zaczynają się od biletu lotniczego. Inne od rezerwacji hotelu. Te najbardziej spontaniczne mogą zacząć się znacznie prościej: od pytania, dokąd właściwie dziś pójść. Taki obraz polskiego podróżowania wyłania się z danych aplikacji Mapy.com z lata 2026. Użytkownicy planowali około 450 tys. tras dziennie, a ponad 80 proc. z nich stanowiły trasy piesze i rowerowe. Samochód, choć wciąż pozostaje ważnym środkiem transportu, nie był głównym bohaterem tych podróży. Znacznie częściej liczyły się własne nogi, rower, rozciągający się przed nami szlak i to, co znajduje się za kolejnym zakrętem.
Najpierw plan, potem droga
Polskie podróżowanie ma dziś swój rytm. W tygodniu planujemy, w weekend ruszamy. W dni robocze większym zainteresowaniem cieszy się internetowa wersja Mapy.com. To wtedy na ekranie komputera można opracować trasę, sprawdzić jej przebieg, długość, przewyższenia czy interesujące miejsca po drodze, a następnie zsynchronizować ją ze smartfonem i ruszyć w nieznane. Bo w weekend pałeczkę przejmuje aplikacja mobilna, która towarzyszy podróżnym już bezpośrednio w terenie.
Różnica jest wyraźna. Liczba użytkowników aplikacji mobilnej rośnie od początku tygodnia i osiąga szczyt w niedzielę. Tego dnia korzysta z niej niemal 112 tys. aktywnych użytkowników dziennie, czyli około 39 proc. więcej niż w typowy dzień roboczy. Wersja webowa zachowuje się odwrotnie: większy ruch pojawia się w tygodniu, podczas planowania podróży i wytyczania dokładnej drogi. To właściwie bardzo współczesny rytuał podróżniczy. Najpierw ekran komputera, potem plecak. Najpierw kilka punktów zaznaczonych na mapie, później rzeczywisty krajobraz, który zaczyna się tam, gdzie kończy się asfalt.
Lato w liczbach
Najbardziej intensywnym dniem tegorocznego lata okazał się 15 sierpnia. Z Mapy.com skorzystało tego dnia w Polsce 153 tys. użytkowników. Nie jest to przypadkowa data. Druga połowa wakacji należy do najbardziej intensywnych okresów sezonu turystycznego, a aplikacja, która pomaga w nawigacji w terenie dobrze rejestruje moment, w którym wakacyjna mobilność osiąga swoje apogeum.
Ale liczby pokazują coś jeszcze. Coraz częściej podróże Polaków zaczynają się od poszukiwania inspiracji. Z funkcji “Propozycje wycieczek”, która podpowiada pomysły na wyjazdy, latem skorzystało ponad 246 tys. unikalnych użytkowników. Średnio około 4100 osób dziennie szukało za jej pomocą rekomendacji, dokąd się wybrać. W sierpniu liczba ta przekraczała 5000 dziennie. W weekendy zainteresowanie inspiracjami było jeszcze większe: z opcji “Propozycje wycieczek” korzystało około 5 proc. aktywnych użytkowników aplikacji. Innymi słowy, mniej więcej co dwudziesta osoba otwierająca Mapy.com szukała nie drogi do konkretnego miejsca, ale pomysłu na samo miejsce. To ważna zmiana. Wirtualna mapa nie musi już odpowiadać wyłącznie na pytanie „jak tam dojechać?”. Coraz częściej odpowiada na pytanie „dokąd właściwie pojechać?”.
Góry na szczycie zestawienia
Jeśli tegoroczne lato miałoby mieć jeden krajobraz, byłby to krajobraz górski. Wśród najczęściej wyszukiwanych atrakcji przyrodniczych dominują szczyty. Śnieżka, Babia Góra, Śnieżnik, Rysy, Kasprowy Wierch i Szrenica znalazły się w pierwszej dziesiątce. Obok nich pojawiają się Morskie Oko i słowackie Zelené pleso. Zestawienie pokazuje wyraźnie, że dla wielu podróżnych celem nie jest wyłącznie odpoczynek, lecz także droga do niego: podejście, szlak, wysiłek i widok, na który trzeba sobie zapracować.
Nie oznacza to jednak, że każda wyprawa musi być wielkim trekkingiem. Ponad połowa planowanych tras pieszych ma mniej niż trzy kilometry. To spacery, krótkie wycieczki i spontaniczne wyjścia. Z drugiej strony znaczącą część stanowią trasy od 5 do 20 kilometrów, charakterystyczne dla całodniowych wędrówek. Latem użytkownicy zaplanowali także niemal pół miliona tras przekraczających 100 kilometrów. W jednej statystyce mieszczą się więc dwa pozornie odległe światy. Krótki spacer po lesie i wielodniowa wyprawa. Przechadzka po okolicy w ciągu tygodnia i trasa, której nie da się pokonać w jeden dzień. Łączy je jedno: chęć bycia w drodze i w naturze.
Śnieżka i Karkonosze "bez granic"
Najpopularniejszą atrakcją przyrodniczą okazała się Śnieżka. Jej fenomen nie kończy się jednak na samym szczycie. Wysoko w zestawieniach znalazła się również Kaplica św. Wawrzyńca, a inne atrakcje Karkonoszy także przyciągały uwagę użytkowników.
To ciekawy obraz regionu, który trudno zamknąć w granicach jednego państwa. Karkonosze są dla podróżnika jednym krajobrazem, nawet jeśli na mapie pojawia się granica Polski i Czech. Szlaki, grzbiety, punkty widokowe i górskie miejscowości tworzą tu wspólną przestrzeń, w której podróż nie musi kończyć się wraz z przekroczeniem granicy.
Podobny transgraniczny charakter mają zresztą inne popularne kierunki. Czeski Sky Bridge 721 znalazł się wśród dziesięciu najczęściej wyszukiwanych atrakcji turystycznych, a w zestawieniu przyrodniczym pojawiają się także słowackie szczyty i alpejskie jeziora. Europa Środkowa coraz wyraźniej działa tu jak jeden wielki teren wyprawowy. Dla podróżnika granica jest administracyjna. Góry pozostają górami.
Widok jako cel podróży
Jeszcze mocniej widać to w przypadku wież widokowych. Pierwsze sześć miejsc rankingu atrakcji turystycznych zajmują właśnie one. Na czele znalazła się wieża widokowa na Śnieżniku, za nią Kłodzka Góra, Smrek, Radziejowa i Barania Góra.
Można na ten trend spojrzeć jak na małą opowieść o współczesnym podróżowaniu. Samo dotarcie do miejsca coraz częściej nie wystarcza. Liczy się także doświadczenie: spektakularna panorama, wysokość, poczucie niekończącej się przestrzeni. Wieża widokowa jest pod tym względem wyjątkowo wdzięcznym celem. Wymaga drogi, ale obiecuje nagrodę. Najpierw wysiłek, później szeroki horyzont.
Historia wpisana w krajobraz
Polacy nie szukają jednak wyłącznie natury. W zestawieniach popularnych zabytków pojawiają się zamki, pałace, kościoły, kaplice i miejsca pamięci. Obok Zamku Książ i zamku w Bobolicach uwagę przyciągają lokalizacje, które łączą historię z położeniem albo konkretną opowieścią.
To kolejny interesujący element współczesnej podróży. Krajobraz i historia coraz częściej funkcjonują razem. Zabytek nie musi być celem oderwanym od otoczenia. Może być przystankiem na trasie, punktem na mapie, miejscem, do którego prowadzi spacer. Podróż staje się wtedy opowieścią złożoną z wielu warstw: natury, architektury i lokalnej historii.
Za granicę, ale nadal po swojemu
Polskie przyzwyczajenia podróżnicze nie kończą się na naszej granicy. Wśród najczęściej pobieranych zagranicznych map offline pierwsze miejsce zajmuje Słowacja. Szczególnie popularne są regiony preszowski i żyliński, obejmujące między innymi obszary Tatr Wysokich. Bliskość kraju, łatwy dojazd i rozwinięta infrastruktura turystyczna sprawiają, że Słowacja pozostajenaturalnym kierunkiem zarówno na krótki wypad, jak i dłuższy pobyt
Wysoko plasują się również czeskie regiony przygraniczne: hradecki, liberecki, morawsko-śląski i ołomuniecki. To tereny Karkonoszy, Gór Izerskich, Jesioników i Beskidów, czyli krajobrazy, które dla polskich podróżników są często naturalnym przedłużeniem krajowych szlaków.
Dalej pojawiają się między innymi Słowenia, Szwajcaria, Czarnogóra, Albania, Rumunia oraz austriackie regiony Tyrolu i Salzburga. Wspólnym mianownikiem wielu tych miejsc są góry, trekking, rower i aktywności na świeżym powietrzu. Wygląda więc na to, że zmienia się nie tyle miejsce, ile skala podróży. W Polsce szukamy gór. Za granicą również szukamy gór. Tyle że coraz częściej te polskie prowadzą nas dalej, przez granicę, w stronę nowych szlaków i krajobrazów.
Bałkany odkrywamy na nowo
Ciekawym sygnałem jest także rosnąca obecność mniej oczywistych kierunków bałkańskich. Chorwacja nadal pozostaje wśród najczęściej pobieranych map offline w aplikacji Mapy.com, ale w zestawieniu pojawiają się również Albania, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Macedonia Północna i Kosowo.
To może wskazywać na większą gotowość do odkrywania miejsc, które nie są wyłącznie klasycznym wakacyjnym wyborem. Bałkany coraz częściej są przestrzenią nie tylko plażowania, lecz także podróży samochodowych, górskich wypraw i poszukiwania mniej oczywistych tras. Mapa offline staje się przy tym czymś więcej niż technicznym dodatkiem. W odległych regionach, górach czy parkach narodowych jest niezawodnym zabezpieczeniem na sytuacje, w których telefon traci zasięg.
W bezpłatnej wersji aplikacji Mapy.com można przechowywać mapę offline jednego kraju lub regionu, a następnie w razie potrzeby zastąpić ją innym obszarem. Bez dostępu do sieci można również wyszukiwać miejsca i korzystać z nawigacji. To rozwiązanie przydatne zwłaszcza podczas wypraw w teren, gdzie zasięg może być ograniczony. Trasę można przygotować wcześniej, pobrać mapę i ruszyć dalej, nawet gdy kreski zasięgu znikną wraz z ostatnimi zabudowaniami.
Od mapy na ekranie do szlaku
Aplikacja Mapy.com korzysta z danych OpenStreetMap, które są następnie weryfikowane i uzupełniane przez specjalistów; zespół 30 profesjonalnych kartografów. Dzięki temu mapy zawierają nie tylko przebiegi szlaków, lecz także informacje przydatne podczas aktywności outdoorowych, między innymi dotyczące przewyższeń czy stopnia trudności.
Przed wyjściem można więc ocenić nie tylko dystans, ale także charakter trasy. Na górskim szlaku kilka kilometrów z dużym przewyższeniem może przecież oznaczać zupełnie inną wyprawę niż podobny dystans po płaskim terenie.
Podróż zaczyna się od ciekawości
Dane z lata 2026 pokazują Polskę w ruchu. Pieszo, na rowerze, czasem samochodem, ale przede wszystkim z potrzebą wyjścia poza codzienny rytm. Najpopularniejsze są góry, ale statystyki obejmują także krótkie spacery, wielokilometrowe trasy, wieże widokowe, zabytki i podróże przez granice. Najciekawsze jest jednak to, że coraz częściej nie zaczynamy od konkretnego miejsca. Zaczynamy od ciekawości.
Dokąd można pojechać w weekend? Co znajduje się po drugiej stronie granicy? Jaki szlak prowadzi na najlepszy punkt widokowy? Czy warto dziś ruszyć w góry? Gdzie kończy się droga, a zaczyna ścieżka? Mapa może oczywiście wskazać odpowiedź. Ale później pozostaje już to, czego nie da się zapisać w żadnej aplikacji: pierwszy krok na szlaku, zapach lasu po deszczu, wiatr na grani, panorama pojawiająca się nagle między drzewami.
Być może właśnie dlatego najważniejszym trendem tegorocznego lata nie jest konkretny kierunek, a sama droga. Bo czasem wystarczy otworzyć mapę, znaleźć nieznany punkt i sprawdzić, dokąd prowadzi.
Więcej informacji również na https://help.mapy.com/pl/
Materiał promocyjny marki Mapy.com