Reklama

Zamek Stary Książ, położony na malowniczym, stromym cyplu skalnym na wysokości 410 m n.p.m., przez stulecia pozostawał w cieniu swojego potężniejszego sąsiadaZamku Książ. Przez długi czas polscy badacze uważali go za XIX-wieczną „romantyczną ruinę”, wzniesioną jedynie w celach estetycznych przez architekta Christiana Wilhelma Tischbeina.

Źródła z XVII wieku wspominały o „pozostałościach pogańskiego zamku”, co sugerowało, że Tischbein wzniósł konstrukcję na fundamentach autentycznej, wiekowej warowni. Po latach domniemań naukowcy poznali prawdę i to dzięki wykopaliskom. W czasie prac natknięto się na niezwykły zabytek.

Odkrycie, które zaskoczyło badaczy

W marcu 1991 roku zespół archeologów pod kierunkiem Krzysztofa Jaworskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego rozpoczął badania wykopaliskowe na Starym Książu. Łopaty badaczy natrafiły na coś, co zrewidowało mapę osadniczą regionu. Oprócz ceramiki z XIII wieku odkryto zespół zabytków wskazujących na istnienie tu potężnego, wieloczłonowego grodu słowiańskiego z przełomu IX i X wieku. Później w tym samym miejscu stanął zamek Bolka I Surowego.

Wśród licznych wczesnośredniowiecznych znalezisk żelaznych, takich jak fragmenty topora typu bradatice czy płacidła, znaleziono mały przedmiot, który zelektryzował archeologów. Był to kilkucentymetrowy, równoramienny krzyżyk.

Z czego wykonano zagadkowy krzyżyk?

Krzyżyk precyzyjnie wycięto z miedzianej blachy o grubości 0,8 mm. Tym, co czyni go wyjątkowym, jest jednostronne pozłocenie. Naukowcy przypuszczają, że nie był to przedmiot noszony na szyi, lecz aplikacja – okucie zdobiące drewnianą skrzyneczkę na relikwie lub oprawę drogocennej księgi.

Prace wykopaliskowe wśród ruin Starego Książa w 1991 roku
Prace wykopaliskowe wśród ruin Starego Książa w 1991 roku /Fot. mat. prasowe Zamku Książ

Na krawędziach krzyżyka zachowały się ślady po otworkach na nity (o średnicy ok. 1,5 mm), które służyły do przytwierdzenia go do podłoża.

Zabytek, który „zmieniał” swój wiek

Tuż po odkryciu w 1991 roku krzyżyk został sklasyfikowany jako zabytek późnośredniowieczny. Naukowcy nie byli w stanie znaleźć innych podobnych obiektów z wcześniejszych okresów.

Dopiero sugestie czeskich archeologów, prof. Miloša Šollego i dr B. Kavanovej, rzuciły nowe światło na znalezisko. Wskazali oni na uderzające podobieństwo do artefaktów z głównych ośrodków wielkomorawskich, takich jak Mikulčice czy Staré Město. Od 1997 roku krzyżyk zaczął być traktowany w literaturze jako obiekt wczesnośredniowieczny, co wywołało dyskusję nad zasięgiem wpływów chrześcijańskich i politycznych Państwa Wielkomorawskiego na tereny dzisiejszego Dolnego Śląska.

Najnowsze badania stawiają kropkę nad „i”

Aby ostatecznie potwierdzić śmiałe tezy o IX-wiecznej metryce, zabytek poddała specjalistycznym badaniom fizykochemicznym prof. Beata Miazga z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wynikami podzielono się właśnie na łamach „Zeszytów Naukowych Zamku Książ” w artykule autorstwa prof. Krzysztofa Jaworskiego, Sylwii Rodak, Ewy Lisowskiej i Aleksandry Pankiewicz.

Analizy wykazały, że zastosowano tzw. złocenie ogniowe, a struktura samej miedzi jest niemal identyczna z zabytkami odkrytymi na słowackim grodzisku Bojná koło Nitry. Tym samym udało się potwierdzić, że zabytek pochodzi z przełomu IX i X wieku i wykazuje ścisłe związki technologiczne oraz kulturowe z ośrodkami dawnego Państwa Wielkomorawskiego.

Tu jeszcze ważne dopowiedzenie: na przełomie IX i X wieku w Starym Książu funkcjonował wieloczłonowy gród słowiański, najprawdopodobniej Ślężan pod silnymi wpływami Państwa Wielkomorawskiego. Obszar, na którym znajdowała się warownia, znalazł się w sferze wpływów rodzącego się państwa Piastów dopiero pod koniec X stulecia, jednak te umocnienia były wtedy już niezamieszkane.

Znaczenie odkrycia krzyżyka

Odkrycie i nowe datowanie krzyżyka ze Starego Książa ma fundamentalne znaczenie dla polskiej mediewistyki. Zabytek ten jest obecnie uznawany za jedno z najstarszych, o ile nie najstarsze materialne świadectwo percepcji chrześcijaństwa na obecnych ziemiach polskich. Potwierdza, że już w IX wieku, na długo przed oficjalnym chrztem Mieszka I, przez Sudety przenikały wpływy kulturowe i religijne z południa.

Najstarszy dowód na chrześcijaństwo w Polsce

Co ciekawe, za najstarszy materialny ślad chrześcijaństwa na polskich ziemiach uznać można… egipską figurkę Izydy karmiącej Horusa, odkrytą w Małachowie-Złych Miejsc. Wyjątkowość tego zabytku polega na jego celowej modyfikacji: z głowy bogini precyzyjnie odcięto atrybuty egipskiego boga – krowie rogi i dysk słoneczny.

Według badaczy, w świecie rzymskim takie przekształcone wizerunki Izydy były powszechnie interpretowane jako Maryja z Dzieciątkiem. Figurka mogła trafić na nasze tereny za pośrednictwem schrystianizowanego Germanina w pierwszych wiekach naszej ery.

Jeśli ta interpretacja jest słuszna, posążek stanowi najdawniejszy zabytek chrześcijański w Polsce, mimo że pierwotnie był obiektem kultu pogańskiego. Oryginał znaleziska niestety zaginął.

Źródło: Zeszyty Naukowe Zamku Książ, tom II

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...