Reklama

Pierwsi władcy Polski nie posiadali jednej stałej stolicy w nowoczesnym sensie tego słowa. Przemieszczali się między kluczowymi grodami, takimi jak Poznań, Ostrów Lednicki czy Gniezno. W każdym z tych ośrodków książę musiał mieć godną siebie, monumentalną rezydencję, zwaną palatium.

O ile w Poznaniu i na Lednicy archeolodzy dawno odkryli relikty takich budowli, Gniezno – ideowe serce państwa – przez lata pozostawało wielką zagadką. Historycy byli jednak pewni, że tak ważny gród nie mógł obejść się bez kamiennego pałacu, pełniącego funkcje zarówno świeckie, jak i sakralne.

W cieniu Kościoła św. Jerzego

Lokalizacja gnieźnieńskiego palatium od dekad wskazywana była na najwyższej kulminacji Wzgórza Lecha, niedaleko dzisiejszej katedry. Problem polega na tym, że w miejscu domniemanej siedziby Mieszka I w kolejnych stuleciach wzniesiono Kościół pw. św. Jerzego, który stoi tam do dziś. Również w pobliżu tej świątyni archeolodzy odkryli relikty zagadkowego kurhanu z czasów przedchrześcijańskich.

Archeolodzy mogą prowadzić badania jedynie w bezpośrednim sąsiedztwie świątyni. A to znacznie ogranicza pole manewru i ogranicza zakres wykopów. Przez lata jedynymi poszlakami były m.in. fragmenty malowanych tynków znalezione na zachód od kościoła oraz XIII-wieczna bulla ołowiana sugerująca bliskość kancelarii książęcej.

Nadzieja na palatium

Podczas badań wykopaliskowych w 2025 roku archeolodzy odkryli ślady po kamiennych fundamentach, najprawdopodobniej datowanych na okres wczesnego średniowiecza. Były też inne ślady po dawnej aktywności. „Trafiliśmy na wczesnośredniowieczne palenisko. Niby kilka kamieni, ślad przypalonej ziemi i spieczona glina, a jednak w tej dziurze w ziemi znaleźliśmy kawałek codzienności ludzkiej sprzed setek lat” – przekazali badacze w social mediach.

Ekspedycja Palatium 2026. Wkraczając w nieznane

W lipcu 2026 roku archeolodzy powrócili na Wzgórze Lecha z misją ostatecznej weryfikacji tych odkryć. Tegoroczny sezon koncentruje się na obszarze około 40 metrów kwadratowych, który badacze nazywają „terra incognita”, bo do tej pory nie był celem ich badań.

Wykop znajduje się obok Kościoła św. Jerzego
Wykop znajduje się obok Kościoła św. Jerzego /Fot. MPPP w Gnieźnie

– Choć w ubiegłym roku nie odnaleźliśmy ostatecznego, namacalnego dowodu na istnienie owianego legendą palatium, z całą pewnością natrafiliśmy na ślady monumentalnej budowli z czasów pierwszej monarchii piastowskiej – mówili podczas konferencji prasowej archeolodzy prowadzący badania.

Celem najnowszych prac jest uchwycenie dalszego przebiegu fundamentów oraz próba odnalezienia ich zachowanych, niezniszczonych fragmentów. Archeolodzy chcą sprawdzić, czy tegoroczne odkrycia uda się powiązać z reliktami bramy odsłoniętej w 2019 roku.

Naukowcy podkreślają, że tegoroczna ekspedycja jest możliwa dzięki wsparciu Kurii Gnieźnieńskiej oraz Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

– To dzięki tej owocnej współpracy możemy dziś stawiać kolejne kroki w odkrywaniu prawdy o początkach Polski – zaznaczyli organizatorzy badań.

Jak wyglądały palatia pierwszych Piastów?

Dzięki analizom prof. Hanny Kóčki-Krenz wiemy, że palatia Piastów budowano zazwyczaj w wydzielonych, najsilniej ufortyfikowanych częściach grodu, często wzdłuż linii wałów. W Gnieźnie palatium prawdopodobnie ulokowano wzdłuż zachodniego odcinka obwarowań północnego człon grodu.

Dotychczas odkryto pozostałości ośmiu palatiów (m.in. w Poznaniu, Krakowie, Przemyślu i na Ostrowie Lednickim), które funkcjonowały od 2. połowy X do 1. połowy XIII w. Były to monumentalne, prostokątne budowle kamienne (później ceglane), często piętrowe, usytuowane na osiach wschód-zachód lub północ-południe. Rezydencjom towarzyszyły kaplice o różnych formach (np. rotundy), połączone z częścią świecką lub wolnostojące. Lokowano je w najbezpieczniejszych częściach grodów, tuż przy wałach.

Źródła: Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, WczesneSredniowiecze.pl

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...