Reklama

W tym roku miasto Gdynia obchodzi swoją setną rocznicę istnienia. W 1922 roku Sejm przyjął ustawę, na mocy której powstał port w Gdyni. Wówczas miejscowość zamieszkiwało nieco ponad tysiąc osób; prawa miejskie Gdynia uzyskała w 1926 roku.

W okresie międzywojennym znaczeni Gdyni było fundamentalne – stała się ona „Ziemią Obiecaną” i symbolem narodowej dumy, udowadniając zdolność Polaków do realizacji wielkich wizji modernizacyjnych.

Gdynia. Miasto budowane z marzeń i muzyki

Gdynia od zawsze kojarzona była z energią, nowoczesnością i śmiałym spoglądaniem w przyszłość. Ale historia Gdyni to nie tylko porty i architektura, ale także bogata warstwa kulturowa, która na przestrzeni dekad budowała tożsamość jej mieszkańców.

Jak się okazuje, te poszukiwania tożsamości doprowadziły w połowie lat 60. XX wieku do powstania dzieła wyjątkowego, które jednak na długie lata zniknęło z powszechnej świadomości

Zaginiony hymn

W gdyńskiej Bibliotece Wiedzy dwoje pracowników Czytelni Czasopism Archiwalnych – Marta i Karol – natrafiło na zapomniane dokumenty. Jest to „Hymn Gdyni” datowany na 1965 rok

Badacze postanowili zgłębić temat, ponieważ do tej pory wiedza o istnieniu oficjalnego hymnu miasta z tego okresu była praktycznie zerowa. To znalezisko określono mianem historycznej i sentymentalnej perełki, która w idealny sposób wpisała się w obchody setnej rocznicy nadania Gdyni praw miejskich.

Hymn z czasów PRL. Pionierskie dzieło

Waga tego odkrycia wykracza poza granice lokalne. Eksperci przypuszczają, że odnaleziony utwór to prawdopodobnie pierwszy hymn Gdyni, a jednocześnie jeden z pierwszych hymnów miejskich, jakie w ogóle powstały w Polsce.

Wygląda na to, że władze i artyści starali się budować prestiż miasta poprzez symbole muzyczne. Przez dziesięciolecia utwór pozostawał niemal całkowicie zapomniany, czekając na ponowne znalezienie.

Trio mistrzów. Kto stał za gdyńskim hymnem?

Za stworzenie hymnu odpowiadało trio wybitnych artystów, określanych przez Michała Miegonia z Muzeum Miasta Gdyni jako „the best of the best” tamtego okresu. Muzykę opracował Antoni Sutowski, ceniony animator kultury Wybrzeża i ekspert od folkloru kaszubskiego.

Tekst wyszedł spod pióra Janusza Stępowskiego, twórcy licznych utworów o tematyce morskiej. Trzecim filarem był Bolesław Lewandowski, uznany dyrygent i kompozytor, który po wojnie związany był m.in. z Teatrem Dramatycznym Marynarki Wojennej w Gdyni.

Ożywianie historii. Od zapisu nutowego do filmu

Dzięki badaniom archiwalnym nie tylko odnaleziono papierowe nuty. Bibliotekarze, dzięki wsparciu zaprzyjaźnionego muzyka, zdołali zrekonstruować brzmienie utworu. Aby nadać znalezisku odpowiednią oprawę, stworzono krótki autorski film, w którym dźwięki hymnu przeplatają się z przedwojennymi zdjęciami Gdyni pochodzącymi z bibliotecznych zbiorów. Dzięki temu odkrycie stało się namacalne i dostępne dla szerszego grona odbiorców.

Gdynia szuka świadków. Co dalej z hymnem?

Odkrycie nut to dopiero początek przywracania hymnu miastu. Obecnie trwają poszukiwania świadków z lat 60., którzy mogliby pamiętać okoliczności powstania utworu lub jego ówczesne wykonania.

Ambicją odkrywców jest, aby „Hymn Gdyni” na stałe zagościł w repertuarze lokalnych muzyków i stał się żywym elementem miejskiej kultury, a nie jedynie archiwalną ciekawostką

Źródło: Gdynia.pl

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...