Francuskie muzea sztuki w ostatnich latach zmagają się z prawdziwą plagę kradzieży. Od 2025 roku eksponaty zniknęły m.in. z paryskiego Luwru, gdzie wartość strat oszacowano na około 88 mln euro, oraz z placówki w Cagnes-sur-Mer, skąd włamywacze ukradli trzy dzieła malarza Auguste'a Renoira. Do niechlubnego grona skradzionych obiektów dołączyła teraz „Księga Apokalipsy", współtworzona przez wybitnych artystów XX wieku.
WIDEO…
Kradzież sporej wagi
Jak poinformowała prokuratura w Clermont-Ferrand, monumentalna książka została skradziona z 4 na 5 października. Nie znamy konkretnej liczby sprawców, którzy pod osłoną nocy wtargnęli do prywatnego muzeum Centre d’art contemporain C. Karoutzos w Issoire w środkowej Francji. Patrząc jednak na wielkość dzieła, które udało im się wynieść, należy sądzić, że napad był zorganizowanym działaniem grupy osób.
Sama księga waży bowiem ok. 210 kilogramów i choć złodzieje ukradli tylko część tego drogocennego dzieła, to akcja ta nie mogła zostać przeprowadzona jedynie w kilka osób. Z muzeum została wyniesiona okładka „Apokalipsy", którą na przełomie lat 50. i 60, wyrzeźbił słynny artysta Salvador Dali. Zrobiona z brązu, złota i kamieni szlachetnych obwoluta waży ok. 150 kg. Pozostała treść księgi, w tym teksty i obrazy Jeana Cocteau'a czy Ossipa Zadkine'a, pozostała nienaruszona. Po złodziejach pozostały luźno pozostawione na ziemi strony księgi, która swego czasu uchodziła za najdroższą na świecie.
Historia drogocennej księgi
Pod koniec lat 50. XX wieku jedni z najsłynniejszych ówczesnych artystów Francji zdecydowali się odtworzyć biblijny tekst apostoła św. Jana. Grupa współautorów złożona m.in. z malarzy, rzeźbiarzy, poetów czy dramaturgów zilustrowała dramatyczną wizję końca świata i umieściła ją w jednej, monumentalnej księdze. Cała praca została zwieńczona wyjątkową okładką autorstwa Salvadora Dalego. Hiszpański surrealista do stworzenia wierzchniej warstwy książki użył techniki wosku traconego, w której woskowy model zastępuje się docelowym metalem. W efekcie powstała dzieło przez lata uchodzące za najdroższą księgę na świecie. Po tym jak Dali dołożył swój wkład w ostateczny kształt pracy, „Księga Apokalipsy" została wyceniona na ok. dwa miliony franków (niemal 305 tys. euro).
Po swojej premierze dzieło sztuki przez lata tułało się po całym świecie. Ostatecznie książka trafiła w ręce Japończyków, którzy w 2003 roku sprzedali je kolekcjonerowi sztuki Christianowi Karoutzosowi. Ten umieścił pracę w swoim prywatnym niewielkim muzeum w mieście Issoire. Można powiedzieć, że księga wróciła do miejsca, gdzie rozpoczął się jej los – nowy właściciel, jak i pomysłodawca powstania „Apokalipsy" pochodzili z francuskiego regionu Owernia.
Seria ciosów we francuskie dziedzictwo
Właściciel skradzionej księgi otwarcie mówi o stracie, jaką wyrządziła ostatnia kradzież. Karoutzos w rozmowie z „ICI Pays d’Auvergne" porównał zaistniałą sytuację do morderstwa nie tylko francuskiego dziedzictwa, ale i całego kraju. W świetle ostatnich, podobnych przestępstw trudno się z rozżalonym kolekcjonerem nie zgodzić. Kradzieże, takie jak ta w Luwrze, z jednej strony rozbudzają wyobraźnię porównaniami do najlepszych kryminalnych filmów, jednak z drugiej uderzają w światowe dziedzictwo sztuki.
Fala włamań i kradzieży do francuskich muzeów sprawiła, że Ministerstwo Kultury stworzyło nowy plan bezpieczeństwa mający na celu poprawę ochrony zbiorów oraz wzmocnienie procedur zabezpieczeń w placówkach. Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że bez realnego wsparcia finansowego ze strony państwa i lokalnych samorządów zapewnienie należytej ochrony francuskiemu dziedzictwu kulturowemu pozostanie jedynie obietnicą na papierze. Ofiarami staną się przede wszystkim małe muzea, takie jak to w Issoire, których nie stać na specjalistyczne systemy antywłamaniowe. Bez rozbudowanego monitoringu, dokładnego alarmu czy całodobowej ochrony, bardziej kameralne, aczkolwiek równie ważne placówki, pozostaną narażone na kolejne zajścia uszczuplające europejskie zbiory sztuki.
Źródła: Euronews, FranceInfo