Reklama

Policja pojawiła się na miejscu zaledwie pięć minut po uruchomieniu alarmu. To jednak wystarczyło, by złodzieje uciekli z dziełami wycenianymi łącznie na miliony euro. Kradzież w Cagnes-sur-Mer jest kolejnym w ostatnich miesiącach uderzeniem w europejskie zbiory sztuki.

Alarm rozległ się o 5.48. Złodzieje zdążyli uciec przed policją

Do włamania doszło we wtorek 8 września 2026 roku, krótko przed godz. 6 rano. Dwóch sprawców dostało się do Musée Renoir na terenie Domaine des Collettes w Cagnes-sur-Mer, nieopodal Nicei. Według pierwszych doniesień mieli sforsować zabezpieczenia posesji i wybić szklaną szybę.

Kamery monitoringu zarejestrowały włamywaczy zdejmujących wiszące w muzeum obrazy. Alarm uruchomił się dokładnie o godz. 5.48, funkcjonariusze dotarli na miejsce po około pięciu minutach. Sprawcy zdążyli już jednak opuścić budynek.

Zabrali cztery dzieła. W czasie ucieczki porzucili jedno z nich w ogrodzie muzeum, dlatego w pierwszych doniesieniach pojawiają się zarówno informacje o czterech skradzionych obiektach, jak i o trzech. Poszukiwane są trzy dzieła, z którymi złodzieje ostatecznie zbiegli.

Władze miasta początkowo nie ujawniły oficjalnie ich tytułów ani szczegółów pozwalających na identyfikację. Trwał także dokładny przegląd zbiorów. Burmistrz Cagnes-sur-Mer Bryan Masson oszacował wartość czterech zabranych prac na około 9 mln euro.

„To atak na część naszej historii”

– Atak na muzeum Renoira jest atakiem na część historii i dziedzictwa Cagnes-sur-Mer – oświadczył burmistrz miasta w mediach społecznościowych. Jego zdaniem włamanie pokazuje, że francuskie muzea potrzebują kompleksowego planu ochrony zbiorów.

Śledztwo wszczęła prokuratura w Grasse, a sprawą zajęła się jednostka policji specjalizująca się w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Tożsamość sprawców pozostaje nieznana, a muzeum zostało zamknięte do odwołania.

Kradzież cennych, powszechnie rozpoznawalnych obrazów nie oznacza, że będzie można łatwo je sprzedać. Opisy i fotografie dzieł trafiają do policyjnych oraz międzynarodowych baz danych. Podobne obiekty mogą być jednak wykorzystywane przez grupy przestępcze jako zabezpieczenie nielegalnych transakcji, narzędzie szantażu albo sposób wymuszenia nagrody za ich odnalezienie.

Ostatni dom Renoira stał się muzeum jego życia

Domaine des Collettes było ostatnim domem Pierre’a-Auguste’a Renoira. Malarz kupił około trzyhektarową posiadłość w 1907 roku, urzeczony śródziemnomorskim krajobrazem, wiekowymi drzewami oliwnymi i światłem Lazurowego Wybrzeża. Wzniesiona dla jego rodziny neopro­wansalska willa została ukończona w następnym roku.

Renoir mieszkał i pracował tutaj aż do śmierci w 1919 roku. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia nie przestał malować. W posiadłości zachowały się jego pracownia, sztalugi, meble, fotografie i wózek inwalidzki.

Muzeum otwarto w 1960 roku. Jego kolekcja obejmuje oryginalne obrazy, rzeźby, ceramikę, listy, archiwalia i rzeczy osobiste należące do rodziny artysty. Całość pokazuje zarówno twórczość Renoira, jak i codzienność jego najbliższych.

Artysta był jedną z czołowych postaci impresjonizmu – kierunku, którego nazwa wywodzi się od obrazu Claude’a Moneta „Impresja, wschód słońca”.

Francuskie muzea stały się celem serii włamań

Kradzież w Cagnes-sur-Mer nastąpiła niespełna 11 miesięcy po spektakularnym włamaniu do Luwru. W październiku 2025 roku z paryskiego muzeum wyniesiono osiem klejnotów francuskiej Korony, wycenianych łącznie na ponad 100 mln dolarów.

Na tym lista się nie kończy. Z francuskich instytucji znikały w ostatnim czasie m.in. samorodki złota, cenna porcelana, złote krzyże hugenockie oraz liczący około 2,5 tys. lat celtycki naszyjnik, znany jako złoty torques księżniczki z Vix. Część napadów trwała zaledwie kilka minut.

W lipcu 2026 roku francuskie Ministerstwo Kultury ogłosiło plan wzmocnienia ochrony muzeów. Obejmował on 33 działania, w tym wskazanie najbardziej narażonych placówek, zwiększenie ochrony szczególnie cennych obiektów i zatrudnienie wyspecjalizowanych policjantów. Włamanie do domu Renoira pokazuje jednak, jak trudna pozostaje ochrona niewielkich muzeów posiadających bezcenne zbiory.

Źródło: New York Times

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.
Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...