Polska Akademia Nauk poinformowała właśnie o tym, że jej prezes – prof. Marek Konarzewski – powołał komitet honorowy, którego zadaniem jest wspieranie idei utworzenia tej instytucji. W jego składzie znaleźli się zarówno naukowcy, jak i popularyzatorzy nauki i mecenasi kultury.
WIDEO…
Zadania i rola komitetu
Komitet ma charakter reprezentacyjny oraz opiniodawczy. Do jego głównych zadań należą promowanie idei muzeum oraz wspieranie upowszechniania projektu w przestrzeni publicznej;
Gremium będzie formułować opinie i rekomendacje dotyczące realizacji i rozwoju nowo powstającej instytucji, budować poparcia wśród przedstawicieli świata nauki, kultury, mediów oraz biznesu. Zadaniem rady będzie też łączenie nauki ze społeczeństwem, tak, aby unikatowe polskie kolekcje przyrodnicze stały się dostępne dla szerokiej publiczności.
Wśród członków rady są przedstawiciele różnorodnych środowisk, m.in.:
- Prof. Ewa Bartnik – członek Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN;
- Prof. Jerzy Dzik – członek rzeczywisty PAN, Uniwersytet Warszawski, Instytut Paleobiologii PAN;
- Prof. Mark Williams – University of Leicester, współprzewodniczący Grupy Roboczej ds. Antropocenu;
- Dr Scott L. Wing – geolog i paleobotanik, kustosz w Narodowym Muzeum Historii Naturalnej Smithsonian Institution w Waszyngtonie;
- Robert Firmhofer – dyrektor naczelny Centrum Nauki Kopernik;
- Dr Łukasz Bożycki – dziennikarz i popularyzator nauki (TVP S.A., Polskie Radio RDC);
- Karolina Głowacka – dziennikarka, sekretarz naukowy Komitetu Etyki w Nauce PAN;
- Grażyna Kulczyk – prezes i fundatorka Muzeum w Susch (mecenat kultury i biznes);
- Adam Wajrak – dziennikarz i publicysta przyrodniczy „Gazety Wyborczej”.
Sto lat burzliwej historii i utraconych szans
Pomysł utworzenia centralnego muzeum przyrodniczego w Polsce ma ponad wiekową tradycję. W 1918 r. dekretem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego powołano Narodowe Muzeum Przyrodnicze z połączenia dawnego Gabinetu Zoologicznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz prywatnego Muzeum Branickich.
Tragiczne losy naszego kraju uniemożliwiły jednak realizację tej wizji. Polskie zbiory ucierpiały w czasie I i II wojny światowej oraz tragicznego pożaru w 1935 roku. W efekcie Polska pozostała jedynym dużym krajem europejskim pozbawionym narodowej instytucji tej rangi, która prezentowałaby zbiory przyrodnicze.
Skarby ukryte w magazynach
Mimo licznych tragedii naukowcy uratowali i znacząco powiększyli bezcenne zbiory. W magazynach Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Łomnej pod Warszawą spoczywa obecnie około 7–8 milionów okazów, z których najstarsze pochodzą jeszcze z końca XVIII wieku.
Różnorodnością gatunkową dorównują one światowym muzeom w Londynie, Paryżu czy Berlinie. Znajdują się tam ogromne zbiory owadów, unikatowa kolekcja kolibrów oraz okazy gatunków, które wyginęły.
Do Muzeum Historii Naturalnej trafiłaby też rekonstrukcja szkieletu Smoka wawelskiego – jednego z największych drapieżników późnego triasu w Europie Środkowej. Gad ten, którego szczątki odkryto w Lisowicach na Śląsku, osiągał nawet sześć metrów długości. Przypominał wielkie drapieżne dinozaury, ale nim nie był.
W planowanym muzeum miałyby znaleźć się też skarby z kosmosu. W zasobach PAN Muzeum Ziemi znajduje się fragment meteorytu z Łowicza, który uderzył w ziemię w marcu 1935 r. Liczy on około 4,5 miliarda lat i pamięta początki formowania się Układu Słonecznego.
Po co nam kolejne muzeum?
Jak przekonują naukowcy, planowana placówka miałaby łączyć funkcje naukowe, wystawiennicze i edukacyjne. Jej zadaniem byłoby nie tylko udostępnianie zbiorów, lecz także pokazywanie, jak badania nad historią Ziemi i życia pomagają zrozumieć współczesny świat.
– Polska jest jednym z nielicznych dużych państw europejskich, które nie posiadają narodowego Muzeum Historii Naturalnej. Chcemy to zmienić. Muzeum Historii Naturalnej w Warszawie będzie miejscem, które połączy naukę, edukację i kulturę, a jednocześnie stanie się wizytówką polskich osiągnięć badawczych oraz przestrzenią inspirującą kolejne pokolenia do odkrywania świata przyrody. Powołanie Komitetu Honorowego to ważny sygnał, że idea ta znajduje wsparcie wybitnych przedstawicieli wielu środowisk życia publicznego – podsumowuje prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk.
Źródło: PAN