Reklama

Skala ruchu turystycznego stanowi dla Florencji coraz większe wyzwanie. Miasto od kilku lat wprowadza rozwiązania mające ograniczyć skutki overtourismu – zakazano m.in. rejestrowania nowych apartamentów na wynajem krótkoterminowy w historycznym centrum, a ruchem odwiedzających pomagają zarządzać systemy monitoringu wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Osoby, które chcą podziwiać renesansową architekturę i włoskie zabytki bez przeciskania się przez tłumy, mogą obrać mniej oczywisty kierunek. Jednym z nich jest Mantua w Lombardii – wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO miasto otoczone jeziorami, pełne pałaców, arkad i historycznych placów, które wciąż pozostaje poza głównym nurtem masowej turystyki.

Historia Mantui. Miasto Gonzagów i renesansowych mistrzów

Choć dziś Mantua pozostaje w cieniu Florencji, Wenecji czy Werony, przez stulecia należała do najważniejszych ośrodków kultury renesansowej we Włoszech. Jej największy rozkwit przypadł na okres panowania rodu Gonzagów, który przejął władzę w 1328 roku i przez blisko cztery stulecia przekształcał miasto w jedną z najwspanialszych rezydencji Europy.

Podobnie jak Medyceusze we Florencji, Gonzagowie należeli do najhojniejszych mecenasów sztuki swoich czasów. Na ich dworze pracowali m.in. Andrea Mantegna, autor słynnych fresków w Camera degli Sposi, Giulio Romano (najwybitniejszy uczeń Rafaela), architekt Leon Battista Alberti oraz kompozytor Claudio Monteverdi, uznawany za jednego z twórców opery. Efekty ich działalności do dziś można podziwiać niemal na każdym kroku. Historyczne centrum Mantui, wpisane wraz z pobliską Sabbionetą na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, zachowało renesansowy układ urbanistyczny i imponującą liczbę zabytków.

Wyjątkowe jest także samo położenie miasta. W XII wieku bieg rzeki Mincio został przekształcony tak, aby wokół Mantui powstały trzy sztuczne jeziora – Lago Superiore, Lago di Mezzo i Lago Inferiore. Miały one pełnić funkcję naturalnych fortyfikacji, a dziś są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu. Wjeżdżając do Mantui przez most San Giorgio, można nawet odnieść wrażenie, że historyczne centrum niemal unosi się na wodzie, co sprawia, że miasto bywa porównywane nie tylko do Florencji, ale również do Wenecji.

Co zobaczyć w Mantui? Pałace, place i renesansowe arcydzieła

Największą atrakcją miasta jest monumentalny Palazzo Ducale (Pałac Dożów) – dawna rezydencja Gonzagów, licząca blisko 500 pomieszczeń i należąca do największych kompleksów pałacowych we Włoszech. Zwiedzający mogą zobaczyć reprezentacyjne sale ozdobione freskami, dziedzińce oraz słynną Camera degli Sposi z iluzjonistycznymi malowidłami Andrei Mantegni, uznawanymi za jedno z najwybitniejszych dzieł renesansu.

Kilkanaście minut spacerem od centrum znajduje się Palazzo Te – podmiejska rezydencja zaprojektowana przez Giulio Romano, która słynie z niezwykle efektownych dekoracji. Największe wrażenie robi Sala Gigantów, gdzie malowidła pokrywają zarówno ściany, jak i sufit, tworząc iluzję zawalającego się świata. Warto odwiedzić również bazylikę św. Andrzeja, zaprojektowaną przez Leona Battistę Albertiego, oraz XI-wieczną Rotondę San Lorenzo – najstarszy kościół w mieście. Nieco mniej znanym, ale wyjątkowym zabytkiem jest natomiast Teatro Bibiena – XVIII-wieczny teatr o bogato zdobionym barokowym wnętrzu, w którym jako czternastolatek koncertował Wolfgang Amadeusz Mozart.

Mantua w Lombardii, Włochy
Podmiejska rezydencja Palazzo Te w Mantui fot. trabantos/Shutterstock

Sercem Mantui pozostają połączone ze sobą place Piazza Sordello, Piazza Broletto, Piazza delle Erbe i Piazza Mantegna, otoczone arkadami, kawiarniami i zabytkowymi kamienicami. W przeciwieństwie do wielu włoskich miast, nawet w szczycie sezonu można tu bez pośpiechu usiąść przy stoliku i poczuć lokalną atmosferę.

Po zwiedzaniu zabytków warto wybrać się na spacer wzdłuż jezior otaczających historyczne centrum. Ścieżki nad Lago di Mezzo prowadzą przez tereny zielone i rezerwaty przyrody, a w sezonie można wybrać się także w rejs, podczas którego podziwia się kwitnące lotosy i liczne gatunki ptaków wodnych. Dopełnieniem wizyty jest lokalna kuchnia – Mantua słynie z dyniowych tortelli, kruchego migdałowego ciasta sbrisolona oraz tradycyjnych dań regionu Lombardii, serwowanych w rodzinnych osteriach działających od pokoleń.

Jak dojechać do Mantui z Polski?

Mantua nie posiada własnego lotniska, jednak dotarcie do miasta jest stosunkowo proste. Najwygodniejszym rozwiązaniem jest lot z Polski do Werony, oddalonej o około 45 kilometrów. Z tamtejszego lotniska można dojechać autobusem do stacji Verona Porta Nuova, skąd regularnie kursują pociągi do Mantui – podróż trwa około 40-50 minut. Dobrym punktem przesiadkowym są również Mediolan i Bolonia, które oferują liczne połączenia lotnicze z Polski oraz dogodne połączenia kolejowe z Mantuą.

Osoby podróżujące samochodem mogą połączyć wizytę w mieście z objazdem północnych Włoch, odwiedzając po drodze Weronę, jezioro Garda czy Parmę. Dzięki niewielkim rozmiarom historycznego centrum większość najważniejszych atrakcji Mantui można zwiedzić pieszo, co dodatkowo sprzyja spokojnemu odkrywaniu miasta z dala od tłumów charakterystycznych dla najbardziej znanych włoskich destynacji.

Źródło: The Times

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...