Jeszcze niedawno pozostawał w cieniu. Dziś ten bałkański kierunek coraz mocniej przyciąga Polaków
Włochy, Hiszpania czy Grecja od lat należą do wakacyjnych pewniaków Polaków, ale tego lata uwagę przyciągały również mniej oczywiste kierunki. Szczególnie mocno rosło zainteresowanie Bałkanami, gdzie jedna ze stolic zanotowała wyjątkowo dynamiczny wzrost liczby podróżnych z Polski.

Przez ostatnie lata symbolem turystycznego boomu na Bałkanach była Tirana. Stolica Albanii nadal przyciąga coraz więcej Polaków, ale najnowsze dane pokazują, że jeszcze szybciej rośnie zainteresowanie innym miastem regionu. Tego lata liczba pasażerów z Polski podróżujących do Podgoricy zwiększyła się aż o 170% rok do roku. Choć stolica Czarnogóry wciąż pozostaje znacznie mniejszym kierunkiem niż najpopularniejsze europejskie metropolie, tak dynamiczny wzrost sprawia, że coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na turystycznej mapie regionu.
Podgorica nową Tiraną? Stolica Czarnogóry rośnie najszybciej
Skala zainteresowania Podgoricą nabiera znaczenia szczególnie w zestawieniu z innymi europejskimi kierunkami. W danych Kiwi.com stolica Czarnogóry zanotowała tego lata najwyższą dynamikę wzrostu, wyprzedzając pod tym względem nawet Tiranę. Ta z kolei przez ostatnie lata była jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tego, jak szybko mniej oczywisty kierunek na Bałkanach może zdobyć popularność wśród polskich podróżnych.
Właśnie z tego powodu Kiwi.com określa Podgoricę mianem potencjalnej „Tirany 2.0”, czyli miasta, które może podążyć podobną drogą i z czasem przestać być niszowym wyborem. Zdaniem firmy wpisuje się to w szerszą zmianę preferencji polskich turystów. – Polscy podróżni coraz chętniej dają szansę mniej oczywistym miejscom. Szczególnie jeśli można znaleźć nie tylko loty w dobrej cenie, ale i coś nowego na miejscu, mniej znanego od tego w najbardziej popularnych destynacjach – mówi Daniela Chovancova, rzeczniczka Kiwi.com.
Podgorica jest przy tym coraz łatwiej dostępna z Polski. Bezpośrednie połączenia do stolicy Czarnogóry są obecnie dostępne z siedmiu polskich miast: Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, Wrocławia, Poznania i Rzeszowa. Sama stolica może być zarówno celem krótkiego pobytu, jak i punktem rozpoczęcia dalszej podróży po kraju.
Tirana, Madryt i Barcelona nadal rosną. Dokąd jeszcze latają Polacy?
Rosnące zainteresowanie nowymi kierunkami nie oznacza jednak, że Polacy odwracają się od miejsc, które już wcześniej zdobyły dużą popularność. Najlepszym przykładem pozostaje Tirana. Latem liczba pasażerów z Polski podróżujących do stolicy Albanii była o 136% wyższa niż rok wcześniej, a w przypadku jesiennych wyjazdów wzrost sięga 91%. Równie dynamicznie rosną jednak niektóre znacznie bardziej rozpoznawalne europejskie miasta.
Madryt zanotował latem wzrost aż o 154%, natomiast jesienią ma on wynieść 46%. W przypadku Barcelony wartości te sięgają odpowiednio 121% i 37%, a londyńskiego lotniska Stansted – 106% i 46%. Dane pokazują więc, że zainteresowanie city breakami nie ogranicza się do nowych czy mniej oczywistych destynacji. Równolegle utrzymuje się popyt na kierunki pozwalające przedłużyć lato. Liczba pasażerów lecących do Aten wzrosła podczas wakacji o 75%, a w danych dotyczących jesieni – o 49%. Malta osiągnęła odpowiednio 70% i 40%.
Dane pokazują więc, że oba zjawiska zachodzą równolegle – Polacy coraz śmielej odkrywają miejsca, które wcześniej znajdowały się poza głównym nurtem, a jednocześnie nadal rośnie zainteresowanie dobrze znanymi metropoliami i kierunkami południowej Europy. Jesień nie przerywa sezonu wyjazdowego, lecz częściowo zmienia jego charakter.
Japonia i Tajlandia zyskują na popularności wśród Polaków
Zmiana jest widoczna również w podróżach poza Europę. Tego lata najszybciej rosnącym kierunkiem długodystansowym była Japonia – według Kiwi.com liczba pasażerów z Polski zwiększyła się tam o 117% rok do roku. Jesienią na pierwsze miejsce pod względem dynamiki wzrostu wysuwa się natomiast Tajlandia z wynikiem 28%. Pokazuje to, że koniec wakacji nie musi oznaczać końca intensywnego sezonu podróżniczego. Dla części osób chłodniejsze miesiące stają się okazją do dalszych wypraw, które zastępują krótsze europejskie wyjazdy.
Źródło: Kiwi.com
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.

