Polska nauka od stuleci współtworzy światowy dorobek intelektualny. Jej historia nie kończy się na kilku wielkich nazwiskach, choć to one najczęściej rozpalają zbiorową wyobraźnię. Za przełomowymi odkryciami stoją także instytucje, programy, międzynarodowe kontakty i codzienna praca badaczy, którzy coraz częściej funkcjonują w globalnym obiegu wiedzy. Współczesna nauka potrzebuje jednak nie tylko laboratoriów i grantów, lecz także języka, którym da się opowiedzieć o jej znaczeniu poza murami uczelni.

Między innymi te tematy były poruszane podczas trzeciego panelu prowadzonego przez Łukasza Załuskiego, redaktora naczelnego „National Geographic Polska”, z okazji Roku Popularyzacji Nauki. Wzięli w nim udział: prof. Beata Piskorska, prorektor ds. studentów i umiędzynarodowienia KUL, dr Barbara Szelewa-Kropiwnicka, dyrektor Departamentu Analiz Strategicznych i Popularyzacji Nauki Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz dr Damian Sejczak, zastępca dyrektora Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej (NAWA) i przedstawiciel SGH.

Nazwiska, które zmieniły świat

Trudno opowiadać o polskiej nauce bez Kopernika i Marii Skłodowskiej-Curie. To właśnie m.in. ich odkrycia na trwałe zmieniły sposób myślenia o świecie i rozwoju nauki. Prof. Beata Piskorska podkreślała, że warto konsekwentnie przypominać o ich polskim pochodzeniu, bo takie postacie budują międzynarodową rozpoznawalność kraju.

Prof. Beata Piskorska
Materiały redakcji

W cieniu największych ikon nie powinni jednak pozostawać inni wybitni uczeni. Stefan Banach i Stanisław Ulam współtworzyli fundamenty współczesnej matematyki, Rudolf Weigl opracował szczepionkę przeciw tyfusowi, Ignacy Łukasiewicz dał początek przemysłowi naftowemu, Eugeniusz Romer wpływał na kształt powojennej Europy, a Florian Znaniecki należał do pionierów nowoczesnej socjologii. Ich dokonania pokazują, że polska nauka od początku rozwijała się w wielu kierunkach i była częścią światowego obiegu idei.

Do tego grona dołączają dziś także współcześni badacze, a symbolem nowych ambicji staje się udział Polski w projektach kosmicznych ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na czele. Jak zauważył dr Damian Sejczak, nazwiska dawnych uczonych pozostają ważnym punktem odniesienia także dla kolejnych pokoleń badaczy.

Nauka bez granic

Dr Barbara Szelewa-Kropiwnicka zauważyła, że wielcy badacze często funkcjonowali jako obywatele świata i byli stale obecni w międzynarodowym obiegu idei. To nie osłabia jednak polskiej perspektywy, lecz ją wzmacnia, bo widoczność kraju rośnie wtedy, gdy jego uczeni uczestniczą w globalnych procesach. Dziś tę rolę pełni dyplomacja naukowa: budowanie relacji i zaufania poprzez badania, wymianę akademicką oraz wspólne projekty.

Dr Barbara Szelewa-Kropiwnicka
Materiały redakcji

Świat stał się jednak bardziej napięty. Pandemia, wojny, Brexit i nowe podziały polityczne ograniczyły część kontaktów. Prof. Piskorska stwierdziła, że następuje zwrot ku myśleniu nieco bardziej narodowemu, ale dr Sejczak zwrócił uwagę na mocną odpowiedź Europy w postaci m.in. sojuszy uniwersytetów, wspólnych kierunków, podwójnych dyplomów i mobilności akademickiej.

Humanistyka jako soft power

Podczas panelu mocno wybrzmiało, że o sile nauki nie decydują wyłącznie technologie, medycyna czy fizyka. Humanistyka także może być globalną wizytówką Polski, zwłaszcza gdy łączy się z cyfrowymi narzędziami, kulturą, językiem i badaniami społecznymi. Prof. Piskorska nazwała ją elementem miękkiego potencjału państwa, a w skrócie soft power.

Dr Damian Sejczak
Materiały redakcji

Ten wymiar widać w programach dla polonistów, lektorów języka polskiego i badaczy kultury. Dr Sejczak podkreślał, że lektorzy za granicą są ambasadorami polskości. Dr Szelewa-Kropiwnicka podała jako przykład polską archeologię. Trwające aktualnie badania w Sakkarze pokazują, że humanistyka potrafi opowiadać o przeszłości w sposób, który porusza wyobraźnię współczesnych.

Jak opowiadać o nauce

Rok Popularyzacji Nauki wyrasta z przekonania, że odkrycia nie wystarczą, jeśli pozostaną zamknięte w hermetycznej eksperckiej bańce. W epoce dezinformacji popularyzacja staje się częścią odporności społecznej. Jak mówiła dr Szelewa-Kropiwnicka, chodzi o przekładanie języka nauki na taki, który jest łatwiej przyswajalny dla szerszego grona odbiorców.

Panel prowadził do jednego wniosku: polska nauka ma dorobek, instytucje i ludzi, których warto pokazywać światu. Potrzebuje spójnej opowieści, wsparcia mobilności i odwagi w mówieniu o własnych osiągnięciach. Bo im lepiej rozumiemy świat, tym lepiej możemy się o niego troszczyć. Również dzięki polskim badaczkom i badaczom.

Całą rozmowę można obejrzeć na YouTube.

Materiał promocyjny Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.