Las pełen złota i czerwieni w poniedziałek, a już w sobotę liści jak na lekarstwo. Każdy, kto planował jesienną wyprawę z aparatem, zna tę frustrację. Właśnie z takiego doświadczenia narodził się pomysł na mapę polskiej złotej jesieni, czyli interaktywne narzędzie, które dokładnie pokazuje, kiedy i gdzie polskie lasy przybierają jesienne barwy. Wizualizacja obejmuje ponad 600 tysięcy fragmentów polskich lasów i pozwala prześledzić, jak od września do grudnia zmienia się ich wygląd w różnych regionach kraju.
WIDEO…
Nieprzewidywalna natura jesieni
Autorem narzędzia jest Marcin Wasilewski, twórca serwisu Wirtualne Szlaki, który od 2009 roku gromadzi informacje o trasach turystycznych w Polsce. Jak opowiedział PAP, pomysł zrodził się z jego własnych doświadczeń związanych z amatorską fotografią przyrodniczą.
– Zaplanowałem wyjazd fotograficzny na Pojezierze Brodnickie w pierwszy weekend października. Liczyłem na zdjęcia w jesiennych kolorach. Na miejscu okazało się, że wszystko jest jeszcze całkowicie zielone. Za to już tydzień później sytuacja diametralnie się zmieniła – opowiada Wasilewski.
To uświadomiło mu, że brakuje narzędzia pozwalającego amatorom jesiennej fotografii i turystyki lepiej wybrać termin oraz miejsce wycieczki. – Jako że prowadzę serwis z mapami, postanowiłem pokazać to zjawisko w sposób dynamiczny i interaktywny, uwzględniając, że przebarwianie liści zależy nie tylko od pory roku, ale także od gatunków drzew, położenia geograficznego i wysokości nad poziomem morza – wyjaśnił.
Jak działa Mapa Polskiej Złotej Jesieni?
Mapa przedstawia Polskę podzieloną na siatkę sześciokątów, których kolory zmieniają się wraz z postępem jesieni. Użytkownik może wybrać dowolną datę lub uruchomić animację pokazującą kolejne etapy sezonu. Im większe przybliżenie, tym bardziej szczegółowy obraz, aż do pojedynczych drzewostanów, dla których można sprawdzić skład gatunkowy lasu, wiek oraz modelowane terminy przebarwiania i opadania liści.
– Jeśli użytkownik uruchomi animację, zobaczy na niej, że najpierw jesień pojawia się w górach, np. w słynnych buczynach bieszczadzkich, ale także na Kaszubach, gdzie znaczenie ma wysokość terenu. Potem, przesuwając suwak z datą, widzi, jak stopniowo jesienne barwy obejmują cały kraj – mówi Wasilewski.
Na mapie uwzględniono również różnice w zabarwieniu poszczególnych gatunków. Liście brzóz przybierają zwykle złocistożółte barwy, dębów odcienie żółci, rudości i brązu, natomiast olsze często zrzucają liście jeszcze zielone lub bez wyraźnego jesiennego przebarwienia. Różnice te odzwierciedlono za pomocą osobnych palet kolorystycznych.
Skąd pochodzą dane o przebarwianiu liści?
Punktem wyjścia stały się obserwacje fenologiczne prowadzone w latach 1993 do 2025 przez niemiecką służbę meteorologiczną Deutscher Wetterdienst. Wykorzystano dane o przebarwianiu i opadaniu liści brzozy brodawkowatej, buka zwyczajnego i dębu szypułkowego, z uwzględnieniem dwóch momentów: kiedy około połowa liści zmieniała kolor oraz kiedy połowa z nich opadała.
Przy pomocy narzędzi sztucznej inteligencji autor opracował modele statystyczne uwzględniające gatunek, położenie geograficzne i wysokość nad poziomem morza, a wyniki przeniósł na teren Polski, korzystając z danych Banku Danych o Lasach obejmujących ponad 604 tysiące wydzieleń leśnych oraz numerycznego modelu terenu. Wasilewski zdecydował się na dane niemieckie, ponieważ nie znalazł równie obszernego, publicznie dostępnego zbioru polskich obserwacji, a ze względu na podobieństwo klimatu i roślinności przyjął, że zależności można zastosować także w Polsce.
Eksperyment, a nie prognoza
Autor zastrzegł, że opracowanie ma charakter eksperymentalny. Nie jest prognozą pogody ani bieżącą obserwacją satelitarną, lecz pokazuje typowy przebieg jesieni wynikający z wieloletnich danych, bez uwzględnienia warunków meteorologicznych w danym roku. Jak podkreślono w opisie metodologii, data wybrana na suwaku wskazuje dzień sezonu w symulacji, a nie zaobserwowany stan drzew tego dnia.
Przewidywania sprawdzono na historycznych obserwacjach w Niemczech, gdzie dla podstawowego modelu gatunkowego średni błąd bezwzględny przewidywanych terminów wynosił około 9 do 11 dni. Nie jest to jednak potwierdzona dokładność dla Polski, dlatego mapa pomaga w porównywaniu obszarów i poznawaniu ogólnych prawidłowości, ale nie powinna służyć do przewidywania dokładnego dnia maksimum barw w konkretnym lesie.
Wasilewski chciałby, aby projekt przydał się przede wszystkim miłośnikom turystyki, fotografii i przyrody oraz zachęcał do obserwowania zmian w otoczeniu. Narzędzie jest dostępne bezpłatnie tutaj, a na stronie zamieszczono również szczegółowy opis metodologii i źródeł danych.
Źródło: Nauka w Polsce