Reklama

Choć dla wielu grzybiarzy wciąż jest nowością, złotoborowik wysmukły (Aureoboletus projectellus) coraz śmielej wychodzi poza swoje pierwsze polskie przyczółki nad Bałtykiem. Doniesienia o jego kolejnych stanowiskach napływają dziś z centrum i południa kraju, a mykolodzy uznają go już za gatunek zadomowiony.

Złotoborowik wysmukły opanowuje kolejne regiony Polski

Ten przybysz z Ameryki Północnej, potocznie nazywany borowikiem amerykańskim, szybko rozszerza zasięg. Pojawia się już nie tylko w pasie nadmorskim, ale również m.in. w województwach mazowieckim, lubelskim i kujawsko-pomorskim. Jak podała TVP Bydgoszcz, w regionie kujawsko-pomorskim grzyb znajdowano między innymi na bydgoskich Piaskach.

Obecność złotoborowika w Europie po raz pierwszy udokumentowano w 2007 roku na litewskim wybrzeżu Morza Bałtyckiego, choć oficjalne potwierdzenie oparte na analizie DNA opublikowano dopiero w 2011 roku. Nie ustalono jednoznacznie, w jaki sposób gatunek z Ameryki Północnej dotarł na kontynent, ale najbardziej prawdopodobna jest droga wraz z materiałem szkółkarskim, czyli – jak zwykle w przypadku gatunków inwazyjnych – z udziałem człowieka. Z czasem złotoborowik wysmukły zaczął być obserwowany na Łotwie, w Polsce i dalej na północ oraz zachód, a jego stanowisk systematycznie przybywało.

Nauka akademicka i obywatelska śledzą złotoborowika

W śledzeniu tej ekspansji coraz większą rolę odgrywa nauka obywatelska. Obserwacje grzybiarzy trafiają do otwartych baz przyrodniczych, a dla całej Europy uruchomiono dedykowany projekt na platformie iNaturalist, który zachęca użytkowników do zgłaszania kolejnych znalezisk gatunku. W tej chwili widnieje tam 761 obserwacji z całego świata, z czego w Polsce 155. Polscy grzybiarze bardzo aktywnie uczestniczą w projektach nauki obywatelskiej. Pomogli odkryć 3 nowe gatunki grzybów, o czym pisaliśmy tutaj.

Zgłoszenia od amatorów uzupełniają dane naukowe, a serwisy agregujące obserwacje, takie jak MykoRadar, gromadzą już dziesiątki polskich stanowisk złotoborowika, wskazując wrzesień jako szczyt sezonu. Badanie opublikowane w 2025 roku na łamach czasopisma „IMA Fungus" wskazuje, że gatunek jest w Polsce zadomowiony, a jego zasięg sięgnął już ponad 600 kilometrów w głąb lądu i obejmuje niemal wszystkie województwa.

W oparciu o dane z projektu nauki obywatelskiej badacze odnotowali dziesiątki nowych stanowisk, w tym w powiatach, w których wcześniej gatunku nie rejestrowano. Badania polskich naukowców nad złotoborowikiem wysmukłym sięgają 2017 roku, m.in. w czasopiśmie „Fungal Ecology”

Jak rozpoznać borowika amerykańskiego i czy jest jadalny?

Grzyb rozpoznaje się przede wszystkim po brązowym lub czerwonobrązowym, matowym kapeluszu, którego średnica może sięgać kilkunastu centymetrów. Jego znakiem szczególnym jest jednak nieproporcjonalnie długi, smukły trzon z wyraźnymi podłużnymi bruzdami, przypominający bardziej koźlarza niż klasycznego borowika. Spód kapelusza u młodych owocników jest żółty, a z czasem przybiera barwę oliwkową, przy czym pory nie różowieją, co odróżnia grzyb od goryczaka żółciowego. Miąższ ma łagodny, lekko kwaskowaty smak i nie sinieje po przekrojeniu.

Złotoborowik wysmukły, dojrzałe owocniki. fot. Iwona/Adobe Stock
Złotoborowik wysmukły, dojrzałe owocniki. fot. Iwona/Adobe Stock

Oficjalną polską nazwę „złotoborowik wysmukły" zarekomendowała w 2021 roku Komisja do spraw Polskiego Nazewnictwa Grzybów, spójną z nazwą naukową zatwierdzoną przez Index Fungorum. W obiegu funkcjonują też określenia: borowik wysmukły, borowik wrzosowy lub wrzosowiskowy oraz złotak wysmukły.

Gatunek tworzy trwałą symbiozę, czyli mikoryzę, z sosnami. Najczęściej pojawia się na piaszczystych siedliskach, między innymi na wydmach i wrzosowiskach porośniętych sosną zwyczajną oraz kosodrzewiną. Bywa nazywany „grzybem dla leniwych", ponieważ rośnie w dużych skupiskach i niezwykle rzadko bywa robaczywy.

Złotoborowika wysmukłego uznaje się za grzyb jadalny. Ma łagodny, lekko kwaskowaty smak, a grzybiarze wykorzystują go między innymi do sosów, marynat i suszenia. Nie ma groźnych sobowtórów wśród grzybów trujących. Choć media wskazują na jego inwazyjny charakter, realny wpływ tej ekspansji na rodzime borowiki wciąż jest przedmiotem badań.

Źródła: iNaturalist, Fungal Ecology, IMA Fungus

Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i wiadomości ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...