Polska w czołówce badań nad grzybami. Grzybiarze pomogli odkryć trzy nowe gatunki
Nauka to nie tylko wyspecjalizowani fachowcy i żmudne badania. Na znaczeniu zyskuje tzw. nauka obywatelska, umożliwiająca zwykłym obywatelom udział w badaniach. Polska ma znaczący udział w projekcie FunDive, powołanym by poszerzać wiedzę o grzybach i odkrywać nowe gatunki. O naszych sukcesach opowiada mykolożka dr hab. Julia Pawłowska w rozmowie z PAP.

Zbieranie grzybów to w Polsce niemal sport narodowy. Wiedza grzybiarzy może jednak być użyteczna nie tylko we wzbogacaniu jadłospisu – okazuje się, że także w nauce. Polacy tłumnie biorą udział w obywatelskim projekcie FunDive, gromadzącym dane o występowaniu i liczebności różnych gatunków grzybów. Podczas dwóch lat projektu grzybiarze zebrali ponad 5000 okazów. Polska jest w ścisłej czołówce: zajmujemy trzecie miejsce w Europie pod względem liczby zebranych okazów, zaraz po Włoszech i Finlandii.
Grzybiarze w służbie nauki
Współczesna mykologia stoi przed ogromnym wyzwaniem: grzyby, mimo że stanowią jedną z najliczniejszych grup organizmów na Ziemi, są źle opisane w światowych bazach danych o bioróżnorodności. W bazie Global Biodiversity Information Facility (GBIF) stanowią mniej niż 2% wszystkich wpisów.
Odpowiedzią na ten problem stał się międzynarodowy projekt FunDive, koordynowany m.in. przez Uniwersytet Warszawski. FunDive zrzesza blisko 40 partnerów z ponad 30 krajów. Jak podkreśla mykolożka dr hab. Julia Pawłowska w rozmowie z PAP, grzyby często bywały „dyskryminowane” w unijnych przepisach ochrony przyrody, co wynikało właśnie z braku danych.
Projekt FunDive opiera się na trzech filarach: udostępnianiu danych z już istniejących zbiorów, sekwencjonowaniu DNA oraz nauce obywatelskiej. Zaangażowanie amatorów i wolontariuszy okazało się strzałem w dziesiątkę – odnajdują oni cenne przyrodniczo obszary, do których naukowcom trudno byłoby dotrzeć samodzielnie. Dzięki temu zagęszczono siatkę obserwacji, co pozwala na lepsze mapowanie zasięgów występowania różnych gatunków.
Odkrycia wolontariuszy: trzy nowe gatunki grzybów
Efekty współpracy z pasjonatami grzybobrania przeszły najśmielsze oczekiwania badaczy. Najbardziej spektakularnym wynikiem jest odkrycie trzech nieznanych nauce gatunków gwiazdoszy. Zebrano ponad 500 próbek z całej Europy, w tym z terenów, gdzie wcześniej gwiazdoszy nie notowano, jak Bałkany czy Grecja.
– Jesteśmy teraz na etapie przygotowania publikacji naukowych. Osoby, które je znalazły, zostaną wymienione jako współautorzy. Chcemy promować model, w którym obywatel jest pełnoprawnym uczestnikiem procesu badawczego – opowiada PAP Julia Pawłowska.
Kulisy współpracy naukowców z grzybiarzami
Wolontariusze przesyłają naukowcom całe owocniki grzybów, z których w laboratoriach izolowane jest DNA w celu precyzyjnej identyfikacji. Owocniki zbiera się w ramach kampanii, które ogłaszają naukowcy. Każda ma osobne cele i skupia się na innych gatunkach.
Współpraca opiera się na przestrzeganiu prawa. Naukowcy instruują wolontariuszy, by w przypadku wątpliwości co do gatunków chronionych korzystali z aplikacji PlutofGO, która pozwala na konsultację ze specjalistą.
Badacze nie konkurują z grzybiarzami o ich „skarby”. Kampanie dotyczą gatunków niejadalnych, takich jak berłóweczki, kolczakówki czy złotoborowik wysmukły (inwazyjny gatunek obcy z Ameryki Północnej, błyskawicznie opanowujący polskie wybrzeże).
– Myślę, że mamy takie czasy, iż ludzie chcą chronić cenne miejsca, które odwiedzają. Dużo częściej niż dawniej dostajemy pytania, czy Polskie Towarzystwo Mykologiczne może pomóc stworzyć rezerwat. To jest zmiana kulturowa: mamy coraz bardziej świadome społeczeństwo, które chce zrobić coś dobrego na rzecz dzikiej przyrody – podsumowuje dr Pawłowska.
Czy doczekamy czasów, kiedy w Polsce i Europie powstaną grzybowe rezerwaty lub parki narodowe? Bardzo możliwe.
Źródło: Nauka w Polsce
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

