Od czasów starożytności ludzie rywalizowali ze sobą w słownych potyczkach, polegających na sprytnym wytknięciu przeciwnikowi jego wad. W trakcie tego typu pojedynków liczyła się nie tylko celność argumentów, ale i błyskotliwość rzucanych obelg. Do dzisiaj za mistrzów tzw. ciętej riposty (wyjątkowo brawurowej odpowiedzi) uznaje się Kozaków zaporoskich, którzy w XVII wieku mieli błyskotliwie, aczkolwiek obelżywie odpowiedzieć na pismo osmańskiego sułtana.
Czym była Sicz Zaporoska?
Choć Sicz Zaporoska nie miała formy pełnoprawnego państwa, potrafiła
formować własne granice oraz ustrój. Sicze były rozbudowanymi obozami otoczonymi
warownymi ogrodzeniami, do których cała ludność kozacka zjeżdżała się m.in. przed wyprawami wojennymi i w czasie konfliktów. To tam, na rzecznych wyspach dolnego
Dniepru, ówcześni mieszkańcy terenów dzisiejszej
Ukrainy rozbijali swoje
charakterystyczne obozy.
W Zaporoskiej Siczy panował szczególny ustrój inspirowany szlachecką demokracją wojskową Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Najważniejsze decyzje polityczne i militarne oraz wybór dowódców (w tym atamana koszowego – głównego przywódcy siczowych Kozaków) odbywały się na ogólnych zgromadzeniach Kozaków, zwanych kołami lub radą. Wśród mieszkańców Zaporoża z czasem wykształcił się hierarchiczny system więzi, w którym tzw. siczowe bractwo stanowiło uprzywilejowaną elitę kozackich wojsk.
Aby dostać się do tego prestiżowego grona, śmiałek musiał m.in. wykazać się umiejętnościami w jeździe konnej, walce szablą oraz przejść próbę męstwa, opierającą się na samotnym przedarciu się czółnem przez porohy Dniepru – skalne progi rzeczne. Należy również pamiętać, że Sicz nie była stałą siedzibą kozackiego bractwa. Przez lata główne centrum dowodzenia zmieniało swoją lokalizację, zajmując m.in. tereny wyspy Chortycy.
Relacje Kozaków z Imperium Osmańskim
Jedno z głównych zagrożeń dla Siczy w XVII wieku stanowiło pobliskie
Imperium Osmańskie, dowodzone w drugiej połowie tego wieku przez
sułtana Mehmeda IV. W tamtym okresie
Kozacy regularnie wyprawiali się na zwinnych łodziach (czajkach) i atakowali miasta pod panowaniem tureckim, takie jak Akerman, Perekop, Warna czy Synopa, znajdujące się na przeciwnych brzegach Morza Czarnego. Tzw.
chadzki miały na celu splądrowanie osmańskich osad. Flota kozacka podpłynęła nawet dwukrotnie w okolice
Konstantynopola, gdzie spaliła dwa miejscowe porty. Według legendy podczas tych dwóch ataków sułtan miał osobiście, w furii, oglądać pożary wzniecone przez Zaporożan.
Ataki Kozaków miały skutkować ekspansywnymi działaniami wojsk Imperium Osmańskiego, których celem było zniszczenie kozackich siczy. Eskalacja konfliktu przerodziła się w wojnę rosyjsko-turecką, która toczyła się o kontrolę nad Ukrainą Naddnieprzańską. To właśnie na tamten okres, według legendy, przypada napisanie słynnego listu Kozaków zaporoskich do sułtana Mehmeda IV.
Słynna riposta
Według niektórych przekazów w latach 70. XVII wieku, w trakcie wojny pomiędzy Imperium Osmańskim a Carstwem Rosyjskim, sułtan Mehmed IV wystosował list do dzielnie broniących się Kozaków zaporoskich. W wiadomości tej władca najpierw bez cienia skromności
wychwalał swój status i dotychczasowe osiągnięcia, by potem nakazać mieszkańcom
Zaporoża natychmiastową kapitulację. Sułtan grzmiał: „My, sułtan, syn Muhammada; brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga (...) nakazujemy Wam, Zaporożcom, podporządkować nam się z własnej woli i bez oporu, jak też przestać nas niepokoić najazdami”.
Jak można się domyślać, powyższe wezwanie nie spotkało się z posłuszną reakcją Kozaków. Przeciwnicy z pełną dozą szydery odpowiedzieli sułtanowi w podobnym tonie. Na wzór tego, jak chwalebnie raczył się tytułować władca Imperium Osmańskiego, kozacy skonstruowali jedną z najsłynniejszych ripost w historii. W liście do Mehmeda IV wyszydzili oni pychę sułtana, kpiąc z jego osiągnięć i tytułując oponenta m.in. parobkiem babilońskim, piwowarem z Jerozolimy oraz świnopasem górno- i dolnoegipskim. Te celowe zabiegi słowne miały na celu obnażenie sposobu, w jaki władca Turcji nazywał się we wcześniejszym piśmie. Ataman koszowy Iwan Sirko, dowodzący wówczas Siczą, zakończył list następującymi słowami: „Całujże nas przeto w rzyć [staropolski odpowiednik słowa pośladki – przyp. red.]”. Tak spuentowana została ta kultowa odpowiedź.
Legendarna inspiracja
Czy jednak ta pełna obelg wymiana zdań miała na pewno miejsce? Zdania historyków są podzielone, a do dzisiejszego dnia nie zachował się niestety oryginał słynnego listu. Pierwsza wzmianka na temat pełnego obelg pisma pochodzi dopiero z drugiej połowy XIX wieku. Wtedy to mieszkaniec Dniepru miał natknąć się na kopię kozackiej wiadomości, którą później przekazał ukraińskiemu historykowi Dmytrowi Jawornickiemu. Ten w trakcie jednego z przyjęć przeczytał list swoim gościom, wśród których znajdował się słynny malarz Ilja Riepin.
Humor pisma tak bardzo rozbawił artystę, że ten zdecydował się zobrazować scenę pisania listu na jednym ze swoich obrazów. Dzieło ukończono w 1891 roku i po kilku międzynarodowych sukcesach (praca prezentowana była m.in. w Chicago, Budapeszcie czy Monachium) trafiło do kolekcji cara Aleksandra III, który kupił je wówczas za 35 tysięcy rubli. Dziś obraz znajduje się w Państwowym Muzeum Rosyjskim w Petersburgu.
Fot. Wikimedia Commons / Domena publiczna
Treść listu nadal żywa
Fakt, że list Kozaków do sułtana prawdopodobnie nigdy nie został wysłany, nie przeszkodził w czerpaniu z niego inspiracji przez lata. Motyw pisma pełnego obelg wykorzystywany był nie tylko w celu rozbawienia publiczności. W 2014 roku obecny prezydent Ukrainy, będący wtedy jeszcze telewizyjnym komikiem, posłużył się treścią listu w jednym ze swoich skeczy. Wraz z dwoma innymi aktorami zaadresował podobny list do prezydenta Rosji Władimira Putina, który wówczas prowadził działania dążące do aneksji Krymu.
Emocjonalny związek
Ukraińców z zaporoskimi Kozakami był również
widoczny w 2022 roku, po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji. Polski dziennikarz Jarosław Gugała dokonał
przekładu tekstu listu do muzyki tureckiej i kozackiej, a całość została opublikowana na kanale YouTube. Nowa adaptacja szyderczego pisma miała
pokrzepić i uhonorować walczących z wrogiem mieszkańców Ukrainy, w szczególności tych pochodzących z Zaporoża.
Choć list Kozaków do sułtana mógł nigdy nie powstać, jego treść od lat inspiruje kolejne pokolenia twórców. Przez dekady czerpali z niego poeci, komicy czy nawet twórcy filmowi. Patrząc na to, jak głęboko kozackie pismo zakotwiczyło się w historycznej świadomości, rozmyślanie, czy rzeczywiście sułtan Mehmed IV otrzymał taką wiadomość, traci na znaczeniu.