Zdjęcie zaśnieżonego monumentu powstało w 2023 roku. Wśród mgły, śniegu i światła samochodowych reflektorów widać mężczyznę siedzącego pod rozłożystym drzewem. To nie Chopin, lecz Aleksiej Kułakowski – jeden z twórców literatury jakuckiej. Podobieństwo do symbolu polskiej stolicy jest jednak trudne do przeoczenia.

WIDEO…

player placeholder

Kogo przedstawia pomnik, który łatwo pomylić z Chopinem?

Aleksiej Jelisejewicz Kułakowski urodził się w 1877 roku na terenie dzisiejszej Republiki Sacha, nazywanej także Jakucją. Był poetą, pisarzem, nauczycielem, myślicielem i badaczem kultury swojego narodu. W lokalnych źródłach jest określany jako jeden z twórców jakuckiej literatury pisanej. Jakuci używają języka jakuckiego, zaliczanego do języków turkijskich.

Kułakowski przemierzał Jakucję, zbierając informacje o jej przyrodzie, gospodarce, języku, wierzeniach i obyczajach. W 1900 roku napisał utwór „Bajanaj ałgysa”, uznawany za pierwszy utwór poetycki w literaturze jakuckiej. Do jego najważniejszych dzieł należy także poemat „Sen szamana”.

Zobacz także:

Poeta zmarł w Moskwie w 1926 roku – tym samym, w którym odsłonięto warszawski pomnik Chopina. Został pochowany na moskiewskim Cmentarzu Daniłowskim. To interesująca zbieżność, choć nie stanowi dowodu na żaden związek między monumentami. Również grób Fryderyka Chopina znajduje się poza Polską – kompozytor spoczywa na paryskim Père-Lachaise.

Pomnik Kułakowskiego stanął w 2002 roku na placu Przyjaźni Narodów w Jakucku, przed gmachem noszącym imię poety. Autorem odlanej z brązu rzeźby jest Afanasij Romanow, zasłużony artysta Republiki Sacha.

Afanasij Romanow wygrał konkurs na pomnik

Projekt nie powstał jako anonimowe zamówienie. Jak opowiadał Romanow w rozmowie z jakucką agencją informacyjną YSIA, na monument Kułakowskiego rozpisano konkurs. W pierwszym etapie jego propozycja zajęła dopiero piąte miejsce. Po konflikcie między autorami zwycięskich prac projekty oceniono ponownie i tym razem wygrała koncepcja Romanowa.

Konsultantem rzeźbiarza był Dmitrij Siwcew, znany pod literackim pseudonimem Suorun Omołłoon – pisarz i dawny uczeń Kułakowskiego. Romanow zdradził również, że wewnątrz pnia przedstawionego w pomniku umieszczono ziemię przywiezioną z grobu poety.

Nie udało się natomiast znaleźć wypowiedzi autora, w której wskazywałby on pomnik Chopina jako inspirację. Opisy monumentu publikowane przez jakuckie instytucje wymieniają jego twórcę, materiał i lokalizację, ale nie odnoszą się do dzieła Wacława Szymanowskiego.

Podobieństwo do pomnika Chopina jest uderzające

W obydwu przypadkach centralną postacią jest siedzący i pogrążony w zadumie twórca. Za jego plecami wyrasta masywne, stylizowane drzewo, którego korona pochyla się nad głową bohatera. Pień, gałęzie i sylwetka człowieka tworzą zwartą, asymetryczną kompozycję.

Najsilniej działa jednak ogólny zarys pomników. W obu monumentach drzewo nie jest tylko tłem. Otacza postać, prowadzi wzrok ponad nią i zamienia przedstawienie konkretnego człowieka w symboliczną opowieść o artyście czerpiącym inspirację z natury.

Różnice również są widoczne. Chopin siedzi w lekkiej, skręconej pozie u stóp smaganej wiatrem wierzby. Kułakowski został przedstawiony znacznie bardziej frontalnie i monumentalnie. Jakucka kompozycja jest cięższa, mniej płynna i zawiera więcej elementów przypominających skalisty krajobraz. Nie jest to więc odlew ani dokładna replika warszawskiej rzeźby. Warszawski monument pozostaje jednak na tyle charakterystyczny, że podobna kombinacja siedzącego poety i wygiętego drzewa natychmiast wywołuje skojarzenie z Łazienkami.

pomnik w jakucku
Pomnik Aleksieja Kułakowskiego w Jakucku przypomina kompozycją monument Fryderyka Chopina w Warszawie. Nie ma jednak dowodów, że jest jego kopią. Fot. Slava Lyufa/Anadolu via Getty Images

Warszawski projekt jest starszy o niemal sto lat

Wacław Szymanowski zaczął pracować nad koncepcją pomnika Chopina około 1903 roku. Jego projekt zwyciężył w konkursie przeprowadzonym w 1908 roku, do którego zgłoszono 66 propozycji. Monument został ostatecznie odsłonięty w Łazienkach Królewskich 14 listopada 1926 roku.

Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów secesyjnej rzeźby pomnikowej w Polsce. Chopin siedzi pod wierzbą targaną wiatrem. Według interpretacji przytaczanej przez Culture.pl postać kompozytora i pochylone drzewo układają się w kształt przypominający harfę. Artysta ma wyglądać tak, jakby wsłuchiwał się w mazowiecki krajobraz i przekształcał jego dźwięki w muzykę.

Pomnik został zniszczony przez niemieckich okupantów w 1940 roku. Po wojnie odtworzono go na podstawie zachowanych modeli oraz dokumentacji fotograficznej i ponownie odsłonięto w 1958 roku. Do dziś odbywają się przy nim popularne koncerty chopinowskie w Łazienkach Królewskich.

Pomnik Kułakowskiego powstał dopiero w 2002 roku. Projekt Szymanowskiego jest zatem starszy od monumentu z Jakucka o blisko stulecie, a sama warszawska rzeźba stała w Łazienkach 76 lat przed odsłonięciem dzieła Romanowa.

Czy pomnik Kułakowskiego jest kopią pomnika Chopina?

Na podstawie samego podobieństwa nie można tego rozstrzygnąć. Aby mówić o kopii, świadomej inspiracji, a zwłaszcza o plagiacie, potrzebne byłyby dokumenty projektowe, wypowiedź autora albo inne wiarygodne świadectwo. Takich dowodów w dostępnych źródłach nie ma.

Nie można też wykluczyć, że Romanow znał warszawski pomnik. Dzieło Szymanowskiego należy do ikon polskiej rzeźby i doczekało się oficjalnych replik. Jedna z nich stanęła w 1994 roku w japońskim Hamamatsu, a swobodniej potraktowana kamienna kopia – w 2010 roku w Hanoi. W tych przypadkach zależność od warszawskiego pierwowzoru jest jednak znana i udokumentowana.

Jakucki monument należy traktować inaczej. Jego kompozycja wyraźnie kojarzy się z pomnikiem Chopina, ale pozostaje samodzielnym dziełem poświęconym innemu twórcy i osadzonym w kulturze narodu Sacha. Określenie go mianem „rosyjskiej podróbki” byłoby efektowne, lecz wykraczałoby poza to, co można potwierdzić.

Historia tworzy przy tym zaskakującą klamrę. Cyfrowe kopie rękopisów Chopina zostały zdeponowane w arktycznym archiwum na Spitsbergenie, o czym pisaliśmy w artykule „Chopin w wiecznej zmarzlinie”. Na Syberii jego pomnik ma natomiast nieoficjalnego „kuzyna” – choć wszystko wskazuje na to, że podobieństwo pozostanie zagadką.

Losy samego kompozytora również łączą Warszawę z odległymi miejscami. Jego ciało spoczywa w Paryżu, ale serce Chopina po latach wróciło do Warszawy i znajduje się w kościele Świętego Krzyża.

Źródło: Culture.pl

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz ekspert

Łukasz Załuski
Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.

Łukasz Załuski