Kurhan leżący w granicach współczesnej Syberii, nazywany obecnie Tunnug I, dotychczas znany był z zawartości skrywającej pełno makabrycznych tajemnic. Okazuje się, że wśród ludzkich oraz końskich kości w grobowcu odnaleziono ślady użytkowania konopi. Co ciekawe, nasiona nie stanowią jedynych pozostałości po tym zastosowaniu.
WIDEO…
Ślady konopi na Syberii
Najnowsze badania koncentrowały się na szczątkach sześciu osób pochowanych w czterech drewnianych komorach grobowych. Tym razem to nie kości skupiły jednak uwagę badaczy. W grobach odnaleziono ponad tysiąc nasion konopi, z których wiele zachowało się w niemal nienaruszonym stanie przez około 2800 lat.
Samo pojawienie się tych roślin w miejscach pochówku nie oznacza jednak, że były one wykorzystywane w celu wywołania stanów psychoaktywnych. Nasiona konopi mogły być jedynie atrybutem, którym posługiwały się społeczności Scytów podczas rytuałów pogrzebowych.
Aby sprawdzić, dlaczego nasiona znalazły się w kurhanie, przeanalizowano konkretną część ciała pochowanych, w której przez tysiące lat mogły przetrwać ślady substancji przyjmowanych za życia. Nośnikiem tych informacji okazały się włosy. Dzięki nim udało się badaczom ustalić, że starożytni mieszkańcy Syberii rzeczywiście mieli kontakt z odurzającymi substancjami zawartymi w konopiach.
Konopie na pogrzebie
Odkrycie sugeruje, że starożytni mieszkańcy Syberii mieli kontakt z konopiami o właściwościach psychoaktywnych, najprawdopodobniej w sposób świadomy. Naukowcy nie potrafią jednak ustalić, czy zmarli palili konopie, spożywali je, pili przygotowane z nich napary, czy jedynie wdychali dym unoszący się w otoczeniu.
Pod znakiem zapytania pozostaje to, w jakim celu wykorzystywano psychoaktywną roślinę – to, że została ona znaleziona w grobowcu, nie oznacza, że jej zastosowanie musiało być ściśle związane z ceremoniami pochówkowymi. Jedna z hipotez postawionych przez autorów głosi, że konopie mogły odgrywać rolę podczas rytuałów składania ofiar, między innymi jako środek uspokajający osoby przeznaczone do zabicia. Bez względu na to, w jakim celu Scytowie zażywali konopie, naukowcom udało się odkryć najstarsze bezpośrednie, wiarygodnie datowane dowody na stosowanie tych psychoaktywnych roślin.
Okrutni mieszkańcy Syberii
Związki z psychoaktywnymi konopiami to kolejny wątek w już i tak tajemniczej biografii Scytów. Społeczność ta była jedną z najbardziej budzących postrach w czasach starożytności. Ci koczowniczy wojownicy, zamieszkujący eurazjatyckie stepy, zasłynęli przede wszystkim z niezwykłych umiejętności jeździeckich i mistrzowskiego posługiwania się łukiem. Większość swojego życia spędzali w siodle, przemierzając ogromne przestrzenie między Morzem Czarnym a Azją Środkową, gdzie zajmowali się hodowlą zwierząt, handlem i prowadzeniem wojen.
Do historii przeszły mrożące krew w żyłach opowieści o skrajnie brutalnych praktykach Scytów. Lud ten podobno, po pokonaniu wroga, wykorzystywał jego czaszkę jako naczynie do picia. Ślady kultury scytyjskiej odnaleziono również na terenach współczesnej Polski. Jednym z najważniejszych takich odkryć jest grodzisko w Chotyńcu na Podkarpaciu.
Źródła: Science, ScienceAlert