Stonehenge to bez wątpienia jedna z najstarszych i najbardziej znanych budowli megalitycznych na świecie. Sława nie idzie jednak w parze ze szczegółową wiedzą na temat ogromnych kamieni. Wiadomo co prawda, że stoją w Wielkiej Brytanii od ponad 4 tys. lat, jednak ich zastosowanie wciąż jest tematem sporów naukowych.

WIDEO…

player placeholder

Nowe odkrycie dotyczące Stonehenge

Jedna z popularniejszych tez mówi, że Stonehenge było pewnego rodzaju kalendarzem słonecznym. Inne badania archeologiczne wykazały z kolei, że przed ustawieniem kamieni w tym miejscu mogła znajdować się nekropolia. Mają to potwierdzać szczątki zmarłych odnalezione podczas wykopalisk.

Poza samym przeznaczeniem megalitów naukowców nie mniej interesuje to, w jaki sposób ogromne kamienie sarsen transportowano w trakcie budowy konstrukcji. Prawie 5 tys. lat temu technika diametralnie odbiegała od współczesnej, a jednak ówcześni budowniczowie musieli być nad wyraz kreatywni. Większość kamieni pochodzi z miejsca znanego jako West Woods (około 25 kilometrów od Stonehenge). Najnowsze badania wykazały jednak, że niektóre fragmenty kolosów mogły pokonać odległość ponad 120 kilometrów.

Zobacz także:

Skąd pochodzą materiały tworzące Stonehenge?

To odkrycie rzuca nowe światło na dotychczasową wiedzę o Stonehenge. Gwoli ścisłości, sarseny to elementy składowe fragmentów słynnej budowli. W środowisku naturalnym głazy z krzemionkowego piaskowca znajdują się na otwartych wzgórzach kredowych na przykład w południowej Anglii. Ich pochodzenie zostało potwierdzone dopiero w 2020 r. Wówczas ustalona też, że mniejsze „niebieskie kamienie” tworzące Stonehenge pochodzą ze wzgórz Preseli w Walii.

Zagadką pozostawał jednak skład chemiczny dwóch anomalnych sarsenów, oznakowanych numerami 26 i 160. Aby uzyskać lepszy wgląd w ich pochodzenie, autorzy nowego badania przeanalizowali 15 próbek z wykopalisk w Stonehenge przeprowadzonych w 2008 r. Naukowcy wykorzystali zaawansowane techniki, takie jak spektrometria fluorescencji rentgenowskiej i spektrometria masowa w plazmie indukcyjnie sprzężonej. Dzięki nim odkryli, że... żadna z próbek nie odpowiadała składowi sarsenów z West Wood. Powiązali je za to z innymi lokalizacjami.

– Trzy fragmenty prawdopodobnie pochodziły z Bramdean w Hampshire (51 km na południowy wschód od Stonehenge), a jeden z Stoney Wish w East Sussex (123 km na południowy wschód) – tłumaczą autorzy analiz.

100-letnia teoria o Stonehenge została obalona. W końcu rozwiązano tajemnicę słynnego megalitu

Stonehenge od lat nie przestaje intrygować naukowców. Badacze do tej pory zastanawiają się, jak 5000 lat temu budowniczy przetransportowali i ułożyli tak wielkie kamienie w formę olbrzymiego...

Stonehenge

Stonehenge na przestrzeni tysiącleci

Wyniki sugerują zatem, że fragmenty sarsenów nie pochodzą z obróbki głównych megalitów z West Wood. Nie jest to jednak jednoznaczne z tym, że pochodzą z zewnętrznych powierzchni kamieni 26 lub 160. W końcu, kiedy Stonehenge zostało odkryte, już wtedy było niekompletne. Według ekspertów może to oznaczać, że konstrukcja tak naprawdę nigdy nie została ukończona. Jednakże archeologom w przeszłości udało się odnaleźć część zagubionych elementów. Nie brakuje też teorii, jakoby Stonehenge miało zostać obrabowane w przeszłości.

– Na tym etapie możemy jedynie spekulować na temat powodów, dla których kamienie sarsen w Stonehenge pochodzą z tak różnorodnych miejsc – piszą autorzy badania. Niewykluczone, że badane próbki to fragmenty młotów, które wykorzystano do budowy. Mogą to być również pozostałości po małych skałach przywiezionych na miejsce w celach ceremonialnych.

Źródło: Journal of Archaeological Science: Reports

Szukasz więcej fascynujących informacji na temat świata roślin i zwierząt, odkryć archeologicznych i nieskończonego Wszechświata? Zaprenumeruj magazyn „National Geographic Polska". Najnowszą ofertę znajdziesz na tej stronie.

Nasz ekspert

Mateusz ŁysiakDziennikarz zakręcony na punkcie podróżowania. Pierwsze kroki w mediach stawiał w redakcjach internetowej i papierowej magazynu „Podróże”. Redagował i wydawał m.in. w gazeta.pl i dziendobrytvn.pl. O odległych miejscach (czasem i tych bliższych) lubi pisać nie tylko w kontekście turystycznym, ale też przyrodniczym i społecznym. Marzy o tym, żeby zobaczyć zorzę polarną oraz Machu Picchu. Co poza szlakiem? Kuchnia włoska, reportaże i pływanie.
matt-9bbc915