Strzykwy (potocznie nazywane ogórkami morskimi) to fascynujące szkarłupnie – niezwykłe zwierzęta pełniące w ekosystemach rolę żywych odkurzaczy. Filtrują osady denne i przywracają rafom koralowym niezbędne substancje odżywcze.

WIDEO…

player placeholder

W Oceanie Spokojnym i Indyjskim żyje ich gatunek zwany potocznie czarną strzykwą (Holothuria whitmaei). Mimo odpychającego wyglądu, w kulturach azjatyckich zwierzę to uznawane jest za wykwintny, niezwykle drogi rarytas kulinarny (znany jako bêche-de-mer). Umiłowanie przez azjatyckie podniebienia doprowadziło jednak gatunek na skraj wyginięcia. Chcąc go ratować, badacze dokonali odkrycia, które wstrząsnęło biologią.

Genetyczny kod zamiast zawodnego chipa

Śledzenie strzykw przez naukowców od zawsze było koszmarem. Zwierzęta te posiadają tzw. zmienną tkankę kolagenową, przez co wszelkie fizyczne znaczniki i chipy po prostu odpadają od ich ciał w ciągu kilku tygodni. '

Zobacz także:

Zespół biologów, któremu przewodził dr Sven Uthicke z Australijskiego Instytutu Nauk Morskich, wpadł w 2000 roku na genialny pomysł: badacze postanowili użyć wyjątkowego DNA zwierząt jako ich PESEL-u. Pobrali mikroskopijne próbki tkanki od 76 osobników żyjących na Wielkiej Rafie Koralowej, a następnie zamrozili je na dziesięciolecia. Dzięki nim chcieli je później odnaleźć.

Szokujący wynik: 120 lat na dnie oceanu

We wrześniu 2024 roku, po upływie 24 lat, zespół wrócił na to samo piaszczyste dno. Naukowcy ponownie pobrali próbki od żyjących tam strzykw i zestawili je ze starym archiwum. Wyniki swoich badań opublikowali w czasopiśmie „iScience”. Okazało się, że aż 31 z 52 odnalezionych zwierząt stanowiło idealne dopasowanie genetyczne do próbek sprzed ćwierć wieku. Czy to możliwe, że żyją tak długo?

Oznacza to, że ponad 60% zbadanych osobników spędziło w tym samym miejscu oceanu minimum 24 lata – a już na początku były w pełni dorosłymi osobnikami. Opierając się na niezwykle niskim wskaźniku śmiertelności (zaledwie 3,7% rocznie), matematyczny model wykazał, że czarna strzykwa potrafi dożyć imponującego wieku 123 lat.

Ich tajemnica? Zamiast rosnąć – maleją

Długowieczność to nie jedyna niespodzianka. Zamiast z wiekiem rosnąć, zbadane po 24 latach strzykwy były średnio o 21% lżejsze i o 14% krótsze niż na początku tysiąclecia. Zjawisko tego osobliwego „kurczenia się” badacze przypisują pogarszającym się, coraz cieplejszym warunkom środowiskowym na rafie.

Co gorsza, badacze nie odnaleźli w populacji niemal żadnych młodych osobników. Oznacza to, że gatunek ten reprodukuje się w ekstremalnie powolnym tempie. Zwierzęta po prostu nie nadążają z odradzaniem się w obliczu rabunkowych połowów napędzanych przez restauratorów.

Europejski problem. Mafia kradnie nasze „morskie ogórki”

Ten kulinarny popyt ma swoje konsekwencje również na naszym kontynencie. Choć opisywana długo żyjąca czarna strzykwa występuje wyłącznie w rejonie Indo-Pacyfiku, azjatycki apetyt na „morskie ogórki” jest tak ogromny, że z powodu ochrony na antypodach uwaga kłusowników przeniosła się do Europy. Zorganizowane grupy przestępcze masowo i nielegalnie ogołacają z lokalnych, europejskich gatunków strzykw dno Morza Śródziemnego (np. u wybrzeży Włoch, Grecji i Hiszpanii).

Niestety, usuwanie z mórz i oceanów tych powolnych filtratorów błyskawicznie zaburza obieg materii organicznej, pozostawiając środowisko morskie całkowicie bezbronnym wobec postępujących zmian klimatycznych. Chociaż wyglądają osobliwie, strzykwy to bardzo ważne i fascynujące zwierzęta.

Źródło: iScience