Hiszpańskie Baleary stały się areną cichej, choć mającej poważne skutki inwazji. Węże, które nie należą do rodzimej fauny archipelagu, stopniowo zadomowiają się na kolejnych wyspach. Biolodzy ostrzegają, że ich ekspansja zagraża rodzimym gatunkom, które nie występują nigdzie indziej na świecie. Choć gady nie przypłynęły na Baleary same, dzięki niewielkim odległościom dzielącym wyspy archipelagu potrafią samodzielnie przepływać z jednej na drugą.

WIDEO…

player placeholder

Połoz podkowiasty opanowuje kolejne wyspy Balearów

Najbardziej powszechnym z inwazyjnych węży na Balearach jest obecnie połoz z gatunku Hemorrhois hippocrepis, który, jak twierdzą biolodzy, najlepiej zaadaptował się w klimacie archipelagu. Jak wyjaśnił w rozmowie z Polską Agencją Prasową biolog z lokalnego stowarzyszenia ochrony przyrody Palombar Pedro Alves, gatunek ten dostał się na wyspy z Półwyspu Iberyjskiego lub Afryki Północnej z pomocą transportu morskiego.

Pierwsze połozy trafiły na wyspy prawdopodobnie wraz z ładunkiem drzew oliwnych transportowanych z kontynentalnej Hiszpanii na Ibizę. Gad mógł ukryć się na przykład w bryłach korzeniowych drzew. Z biegiem czasu węże zadomowiły się na sąsiedniej Formenterze. Dzięki umiejętności sprawnego pływania połoz zasiedlił także mniejsze wyspy Pitiuzów, czyli zachodniej podgrupy Balearów, takie jak S'Espalmador, S'Espardell, Tagomago oraz Es Vedra.

Zobacz także:

Według badań naukowych węża po raz pierwszy odnotowano na Ibizie około 2003 roku, a jego gwałtowna ekspansja nastąpiła po 2010 roku. Najnowsze doniesienia wskazują, że połoz występuje już na około 90 procentach powierzchni Ibizy.

Endemiczna jaszczurka na krawędzi wymarcia

Zdolności adaptacyjne połoza podkowiastego sprawiły, że ten inwazyjny gatunek stał się poważnym zagrożeniem dla jaszczurek murówek z gatunku Podarcis pityusensis. Ten niewielki, pięknie na zielono ubarwiony gad, jest endemitem Ibizy, Formentery i okolicznych wysepek, co oznacza, że nie występuje nigdzie indziej na świecie.

jaszczurka
Jaszczurka Podarcis pityusensis. fot. Stavros1/Wikipedia

Skala presji inwazyjnych węży jest ogromna. Z badań wynika, że jaszczurki stanowią około 56 procent ich ofiar na Ibizie, czyli znacznie więcej niż na terenach, z których gatunek pochodzi. Na obszarach zajętych przez połozy populacje jaszczurek silnie zmalały lub całkowicie zanikły, podczas gdy na terenach wolnych od węży pozostają one liczne. Na kilku wysepkach wymarły już wszystkie jaszczurki.

W rezultacie jaszczurka Podarcis pityusensis została sklasyfikowana jako gatunek zagrożony wyginięciem (Endangered) przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN). Szacuje się, że od 2010 roku jej populacja na Ibizie zmniejszyła się o około połowę, a modele wskazują, że przy utrzymaniu obecnego tempa ekspansji wąż może skolonizować całą wyspę około 2028 roku. Co gorsze, dla jaszczurki połoz to tylko jeden z kilku wrogich gatunków. 

Biolog ostrzega przed czterema inwazyjnymi gatunkami

Jak sprecyzował Palombar Pedro Alves, kolejne inwazyjne gatunki węży na Pitiuzach to zaskroniec Natrix maura, inny połoz, Zamenis scalaris, oraz malpolon (Malpolon monspessulanus). One również, choć w mniejszym stopniu, zagrażają jaszczurkom.

Biolog dodał, że lokalne władze powinny jak najszybciej uruchomić program ochrony Podarcis pityusensis. Pewne działania ochronne już trwają i obejmują odłów węży oraz zapobieganie kolejnym incydentom zawleczenia ich z importowanymi roślinami. Według doniesień od 2016 roku usunięto ponad 12 tysięcy węży, jednak inwazja niestety wciąż przybiera na sile. Prowadzone są także działania ochrony ex situ, w ramach których genetycznie zróżnicowane jaszczurki z Ibizy i Formentery trafiły do programów hodowli zachowawczej, między innymi w zoo w Barcelonie.

Źródło: Nauka w Polsce