Świat dinozaurów to nie tylko kraina zamieszkiwana przez bezwzględnych drapieżników lub ociężałych roślinożerców. Setki milionów lat temu wśród dobrze nam znanych stworzeń po Ziemi stąpali również mieszkańcy, którzy musieli znaleźć swoją niszę w pradawnym ekosystemie. Tak wykształcił się Infernogallus – dinozaur, którego dietę stanowiły owoce.
WIDEO…
Owocożerny piekielny kurczak
Nazwa „piekielny kurczak” – bo tak tłumaczyć można Infernogallus – wzięła się z miejsca, w którym odnalezione zostały szczątki dinozaura. Formacja geologiczna Hell Creek w Stanach Zjednoczonych to jedno z najbogatszych paleontologicznych źródeł, gdzie do tej pory odkryto ponad 20 różnych gatunków pradawnych gadów. Jednym z nich jest ten niewielki owiraptorozaur, którego badacze opisali w czasopiśmie „Nature Communications".
Mówiąc „niewielki”, mam na myśli stworzenie, które rozmiarem dorównywałoby współczesnemu indykowi. Masa infernogallusa osiągała zaś około 12 kilogramów, a jego pysk pozbawiony był zębów. Brak dominujących cech obronnych sprawiał, że trudno wyobrazić sobie „piekielnego kurczaka” w pełnym zagrożeń krajobrazie późnej kredy. A jednak, dzięki jednej unikatowej cesze, dinozaur radził sobie całkiem nie najgorzej.
Urodzony by jeść owoce
Najbardziej charakterystyczną cechą infernogallusa był jego nietypowy sposób odżywiania. W przeciwieństwie do wielu innych dinozaurów zwierzę to prawdopodobnie specjalizowało się w zjadaniu owoców, które w późnej kredzie stawały się coraz bardziej rozpowszechnione.
Naukowcy ustalili, że budowa jego czaszki pozwalała na rozgniatanie owoców pestkowych i oddzielanie miękkiego miąższu od znajdującej się wewnątrz pestki. Było to możliwe dzięki szczególnemu ułożeniu kości podniebiennych i mięśni, które umożliwiały wykonywanie ruchów dziobem do przodu i do tyłu. Taki mechanizm przypominał nieco sposób żucia pokarmu przez człowieka, a wśród współczesnych ptaków podobne przystosowania występują u niektórych papug żywiących się owocami (np. u sępicy). Zamiast połykać pokarm w całości, dinozaur mógł rozdrabniać go już w jamie ustnej, co stanowiło wyjątkową specjalizację wśród jego krewnych.
Pradawny, gadzi ogrodnik
Naukowcy twierdzą, że życie infernogallusa w jeszcze jednym aspekcie przypominało funkcjonowanie dzisiejszych niektórych ptaków. „Piekielny kurczak” mógł odgrywać nieocenioną rolę w ewolucji roślin kwiatowych, uczestnicząc w rozsiewaniu ich nasion, tak jak robi to np. współczesny kos czy drozd. Obecność owocożernego dinozaura mogłaby więc przyczynić się do gwałtowanego rozwoju tej formy flory, która – co potwierdzają inne odkrycia paleontologiczne – wyjątkowo rozprzestrzeniła się w okresie późniejszej kredy.
Nasiona mogły być przenoszone na znaczne odległości, umożliwiając roślinom zasiedlanie nowych obszarów i zwiększanie zasięgu występowania. Badacze podkreślają jednak, że rola infernogallusa w tym procesie pozostaje hipotezą, ponieważ nie dysponujemy bezpośrednimi dowodami na rozsiewanie przez niego nasion. Odkrycie pokazuje jednocześnie, jak niewiele wiemy jeszcze o zależnościach ekologicznych łączących dinozaury z roślinnością sprzed milionów lat.
Skamieniałości infernogallusa znajdują się na ekspozycji w Królewskim Muzeum Ontario w Toronto.
Źródło: Phys.org