Odkryli go pod placem budowy w Brazylii. Pradawny gad sprzed 120 mln lat miał krewnych w Europie
W trakcie prac budowlanych na północy Brazylii pracownicy natrafili na tajemniczy szkielet sprzed setek milionów lat. To nowy gatunek dinozaura, którego paleontolodzy nazwali Dasosaurus tocantinensis. Co ciekawe, podobne skamieniałości zostały kiedyś odnalezione na przeciwnym brzegu Oceanu Atlantyckiego.

Odkrycie opisane w czasopiśmie „Journal of Systematic Palaeontology” dowodzi, jak niewiele czasem brakuje, aby odkryć pozostałości sprzed setek milionów lat. Kości zauropoda Dasosaurusa tocantinensisa ukazały się człowiekowi dzięki budowie terminalu drogowo-kolejowego w mieście Davinópolis w brazylijskim stanie Maranhão. Badacze podkreślają, że znalezisk dokonywanych podczas prac budowlanych jest więcej.
Niespodziewany mieszkaniec brazylijskich lasów
Swoją nazwę Dasosaurus tocantinensis wziął od miejsca odnalezienia szczątków. Człon „Daso”, czyli „las”, odwołuje się do gęstych, zalesionych terenów regionu, opisywanych przez pierwszych portugalskich kolonizatorów jako nieprzebyty gąszcz. Z kolei drugi człony, „tocantinensis”, wskazuje bezpośrednio na płynącą obok miejsca znaleziska rzekę Tocantins.
Okazuje się, że przypadkowo znaleziony dinozaur jest największym pradawnym gadem odkrytym kiedykolwiek w stanie Maranhão. Ten gigantyczny osobnik osiągał długość blisko 20 metrów, a po ziemi stąpał około 120 milionów lat temu. Na tereny współczesnej Ameryki Południowej prawdopodobnie przybył z drugiego końca globu.
Kontynentalna wędrówka
Paleontolodzy szybko dostrzegli, że nowo znaleziony okaz do złudzenia przypomina innego, odkrytego w 2023 roku pradawnego gada. Tyle tylko, że Garumbatitan morellensis, który tak jak Dasosaurus jest blisko spokrewniony z tytanozaurami, odnaleziony został na terenie współczesnej Hiszpanii. Jak to możliwe, że dwa bardzo podobne osobniki zamieszkiwały tak odległe regiony świata?
Naukowcy sugerują, że przodkowie Dasosaurus tocantinensis powędrowali do Ameryki Południowej drogą przez Afrykę Północną około 140–120 milionów lat temu. Było to możliwe, ponieważ dawne lądy tworzyły wówczas jeden połączony superkontynent – Gondwanę. Dinozaury nie musiały więc pokonywać oceanu, a jedynie przejść po stałym lądzie ze współczesnego Półwyspu Iberyjskiego do Ameryki Południowej.
Skamieniałość na budowie
Znalezisko Dasosaurusa podkreśla trudną zależność między paleontologią a rozwojem infrastruktury w Brazylii. Wielkie budowy mogą niszczyć cenne złoża, ale często stanowią jedyną okazję do odsłonięcia głęboko ukrytych skał, w których kryją się wielomilionowe skamieniałości. Jak zauważają badacze, gęsta roślinność kraju sprawia, że naukowcy w dużej mierze polegają na pracach ziemnych przy budowie dróg czy w kamieniołomach, co wymaga od nich ścisłego monitorowania tego typu inwestycji.
Naukowcy starają się obecnie o zgodę na powrót na teren budowy, by kontynuować wykopaliska i wydobyć pozostałe szczątki. Dodatkowe skamieniałości mogą dostarczyć kluczowych informacji o nowo odkrytym gatunku oraz ewolucji całej grupy tych gigantycznych dinozaurów.
Źródła: ScienceDaily, Taylor & Francis
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

