Kaszaloty spermacetowe to zwierzęta pod wieloma względami ekstremalne. Mogą pochwalić się największym mózgiem ze wszystkich stworzeń żyjących na Ziemi. Ich potężna głowa stanowi aż jedną trzecią całkowitej długości ciała. A w niej kryje się narząd, który z jednej strony w XVIII i XIX wieku doprowadził te ssaki na skraj zagłady, a jednocześnie uczynił z nich śmiertelnie niebezpiecznych przeciwników dla polujących na nie ludzi.

WIDEO…

player placeholder

Co znajduje się w głowie kaszalota?

We wnętrzu czoła kaszalota znajduje się gigantyczny, gąbczasty organ wypełniony tłustą, woskowatą cieczą zwaną spermacetem (lub olbrotem). Skąd nazwa? Dawni wielorybnicy błędnie wierzyli, że jest to nasienie ssaka.

Dla przemysłu była to jednak substancja bezcenna – to doskonałej jakości paliwo do lamp oraz surowiec do produkcji mydła. Aby zdobyć ten płyn, ludzkość zabiła około 300 000 tych majestatycznych zwierząt. Zaskakujące jest jednak to, że do dziś nauka nie była w do końca zgodna co do prawdziwej funkcji tego organu.

Zobacz także:

Żywy taran z głębin oceanu

Powszechnie uważa się, że spermacet służy kaszalotom do ułatwiania nurkowania (poprzez regulację gęstości w zależności od temperatury) oraz do wzmacniania echolokacji. Okazuje się jednak, że to tylko część prawdy.

W 1820 roku potężny wieloryb dwukrotnie staranował i ostatecznie zatopił statek wielorybniczy „Essex” (co stało się inspiracją dla powieści Hermana Melville’a „Moby Dick”). Owen Chase, pierwszy oficer tego statku, napisał we wspomnieniach, że wieloryb uderzył w burtę celowo, a jego czoło stanowiło zaprojektowaną przez naturę broń. Przez niemal 200 lat biolodzy morscy całkowicie ignorowali tę teorię.

Zmienił to emerytowany biolog ewolucyjny Dave Carrier, który uznał relację wielorybnika za wysoce prawdopodobną. Zauważył on silne, anatomiczne podobieństwo między ssakami morskimi a ich lądowymi krewnymi.

Baran, jeleń, hipopotam i wieloryb są blisko spokrewnieni

– Wieloryby są ssakami blisko spokrewnionymi z takimi zwierzętami jak jelenie czy barany, u których samce rywalizują poprzez uderzanie się łbami. Takie zachowanie kaszaloty mogą dziedziczyć po swoich przodkach – mówi dla BBC Carrier. Blisko im również do hipopotamów, które także wykorzystują uderzenia głową jako broń.

Badania wsparte modelowaniem komputerowym udowodniły, że organ w głowie kaszalota ma w sobie doskonałe właściwości amortyzujące. Ssaki mogą używać swojego czoła niczym potężnego tarana bojowego bez żadnego ryzyka uszkodzenia własnego mózgu czy pęknięcia czaszki.

Zderzenie z rozpędzonym autobusem

Ostatnie lata przyniosły nowe dowody. Eko-fizjolog Alec Burslem z Uniwersytetu Hawajskiego zdołał uchwycić na nagraniach wideo u wybrzeży Azorów stado młodych kaszalotów, które rywalizowały ze sobą, potężnie uderzając się głowami.

Burslem przeanalizował siłę tych ciosów. Młody osobnik atakujący z prędkością 4,5 metra na sekundę generował uderzenie o sile około 460 kN. Oszacowano, że w pełni dorosły kaszalot ważący kilkadziesiąt ton, pędzący z tą samą prędkością, uderzyłby z siłą równą zderzeniu z autobusem jadącym 65 kilometrów na godzinę (1200 kN). Tak gigantyczna moc skierowana punktowo w poszycie XIX-wiecznego statku oznaczała całkowitą katastrofę.

W całej historii oficjalnie odnotowano tylko trzy przypadki zatopienia tak dużego statku wielorybniczego przez ssaka morskiego („Essex”, „Ann Alexander” oraz „Kathleen”). Naukowcy zaznaczają, że we wszystkich trzech przypadkach atakującym zwierzęciem zawsze był dorosły samiec kaszalota.

Dziś, gdy komercyjne wielorybnictwo słusznie zniknęło (zakaz wprowadzono w 1986 roku), zwierzęta te nie muszą używać swojej głowy przeciwko łodziom. W wewnątrzgatunkowej walce „żywy taran” wciąż się jednak sprawdza – zarówno jako ostateczny argument fizyczny, jak i akustyczny rezonator, którym samce imponują samicom na ogromnych dystansach.

Źródła: Journal of Experimented Biology, BBC