Wyciągam stare zdjęcie mojego nieżyjącego dziadka. Czarno-białe, zwykłe zdjęcie do dokumentu. Do tego wymyślam sobie dziecko – niech będzie córeczka urodzona 26 maja 2020 r. Zdjęcia, rzecz jasna, nie mam. Następnie wpisuję w wyszukiwarkę internetową hasło „jasnowidz Warszawa”. Wybieram dwóch: doświadczonego, mającego dużo pozytywnych opinii i takiego, który porad udziela za pośrednictwem e-maila. Zapytam, co czeka dziadka i jakie życie będzie miała córeczka. Cena za pokazanie przyszłości – 350 zł za konsultację osobistą i 50 zł za poradę e-mailową. Do efektów eksperymentu wrócę później.

WIDEO…

player placeholder

Test jasnowidzenia z nagrodą miliona dolarów

Rok 1996. W Ameryce słynny iluzjonista James Randi oferuje milion dolarów każdemu, kto udowodni swoje nadprzyrodzone zdolności. Otrzymuje tysiące zgłoszeń. Także od jasnowidzów.

W 2011 roku lat temu naukowemu testowi postanowiła poddać się Brytyjka Patricia Putt. Twierdziła, że kontaktuje się z duchami zmarłych, by zdobywać informacje o ludziach. Przygotowano eksperyment: 10 osób wchodziło kolejno do pokoju, ubranych w czarne worki, zasiadając tyłem do Putt. Widziała jedynie numery.

Zobacz także:

Opisy sporządzone przez nią trafiły do uczestników, którzy mieli wybrać ten, który ich dotyczy. Żadna osoba nie wskazała poprawnie. Jasnowidzka była zaskoczona.

Kim są współcześni wróżbici?

Dr Tomasz Witkowski z Klubu Sceptyków Polskich opowiada, że zapytał Randiego, ilu uczestników eksperymentów przyznało, że nie ma daru. Randi odpowiedział: 4 osoby. – Większość obwinia organizatorów, np. o wysyłanie złej energii – tłumaczy Witkowski. Co ciekawe, wiele osób praktykujących jasnowidzenie naprawdę wierzy w swoje umiejętności.

– Odziedziczyłem dar po babci. Wystarczy, że spojrzę na człowieka, by wiedzieć, co go dręczy – twierdzi Norman, znany warszawski jasnowidz. Za swój największy sukces uznaje to, że uratował dwoje nienarodzonych dzieci, przekonując ich matki, by nie przerywały ciąży. Zanim zajął się ezoteryką, pracował z materiałami budowlanymi. Podczas stanu wojennego został wyrzucony z uczelni i przypadkiem trafił do świata wróżb. Dziś nie narzeka na klientów ani finanse.

Rynek ezoteryczny w Polsce szacuje się na 2 miliardy złotych. Tomasz Witkowski mówi wprost: to biznes oparty na ludzkiej tęsknocie, by znać przyszłość. – Po wróżby sięgają ci, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej – choroba, rozpad związku, groźba utraty pracy. Ludzie nie chodzą do wróżek, gdy wszystko układa się dobrze – zauważa dr Konrad Maj, psycholog społeczny z SWPS.

Jak działa „zimny odczyt”? Eksperymenty i triki

Czy we wróżeniu naprawdę jest jakaś magia? Naukowcy tonują emocje. Jasnowidze często korzystają z techniki zwanej zimnym odczytem. To metoda, w której mówi się rzeczy ogólne, prawdopodobne lub pożądane przez rozmówcę. – Jasnowidz musi być spostrzegawczy, mieć zdolności psychologiczne – mówi Witkowski. To technika stosowana przez wielu wróżbitów, polegająca na mówieniu rzeczy oczywistych i sprzecznych jednocześnie, np.:

„Jesteś osobą towarzyską, ale bywasz nieśmiały.”

Dzięki temu każdy znajdzie coś, co pasuje do jego sytuacji.

Prof. Richard Wiseman, znany brytyjski psycholog, poprosił jednego z jasnowidzów o zdradzenie technik. Wróżbita opisał przypadek kobiety o imieniu Lisa. Gdy mówił o zdrowiu – była niewzruszona. Gdy wspomniał o nieudanym związku – ożywiła się. Jasnowidz zmienił temat, a po chwili oświadczył, że niedawno się rozstała. Lisa była w szoku.

W latach 80. holenderscy naukowcy przebadali 12 znanych wróżbitów. Efekt? Nie trafiali lepiej niż osoby bez żadnych zdolności parapsychicznych.

NG_WS_2504_Promo_1200x900

Przepowiednia śmierci dziadka i wizja przyszłości dziecka

W eksperymencie dziennikarskim pokazuję jasnowidzowi zdjęcie mojego zmarłego dziadka i wymyślam córeczkę. – Ta osoba żyje? – pyta wróżbita. – Tak... – kłamię. Podaję datę urodzenia – 1931, zodiakalny Rak. Jasnowidz pyta, czy dziadek był ostatnio w szpitalu, czy mieszka ze mną, czy ktoś się nim opiekuje. Odpowiadam ogólnikowo.

W końcu mówi: – Dziadek nie dożyje lata. Umrze w czerwcu. Ale zaraz dodaje: – Przepowiednia może się nie spełnić, medycyna przecież działa cuda. Jeśli przeżyje, to czeka go nagroda, odznaczenie.

Gdy pytam, czy zgadnie mój znak zodiaku, próbuje: – Raczek? Niestety – pudło. Jestem Koziorożcem.

Co na to wróżbita online?

Zwracam się do internetowego jasnowidza. Nie zdradzam żadnych szczegółów, proszę, by sam „poczuł”.

Odpowiedź po godzinie:

„...ostatnie 2–3 lata były dla dziadka bardzo uciążliwe (…). Mimo wszystko bardzo dobre miesiące będą na wiosnę, zwłaszcza maj i czerwiec, tam będą możliwości na poprawę zdrowia, dla gier liczbowych będą to najlepsze miesiące od 12 lat (...)”.

O dziecko już nie pytam – kolejna wróżba kosztuje 30 złotych.

Milion euro za udowodnienie daru jasnowidzenia

Wybrani przeze mnie jasnowidze nie przejrzeli podstępu. Jeśli jednak uważają, że mimo wszystko mają cudowne umiejętności, mogą spróbować powalczyć o milion euro. To Nagroda Syzyfa, o którą można się starać w Polsce za pośrednictwem Klubu Sceptyków Polskich.

Aby zdobyć fortunę, wystarczy, że kandydat udowodni swoje zdolności w teście przygotowanym przez naukowców. Co musiałby zrobić? Na przykład przewidzieć trzy kolejne liczby z losowanych dziesięciu. Chętni nie ustawiają się w kolejkach. – Ostatnio zgłosił się pan, który uważa, że ma zdolność widzenia w ciemności. Poprosiliśmy, żeby spróbował przeczytać po ciemku książkę. Jeśli mu się to uda – ma wypełnić zgłoszenie – opowiada Tomasz Witkowski z KSP.

Witkowski tłumaczy, że celem sceptyków nie jest ośmieszanie kogokolwiek. – Przecież gdyby okazało się, że można przewidzieć przyszłość, byłoby to przełomowe odkrycie. Proszę sobie wyobrazić, jakie by to miało znaczenie np. w leczeniu chorób i ich wczesnym wykrywaniu.

Na razie milion euro leży bezpiecznie na koncie, a lekarze, diagnozując choroby, muszą korzystać z rentgena, tomografii i innych urządzeń, znacznie dokładniejszych niż przepowiednie jasnowidzów.

Szybki kurs jasnowidzenia: jak zostać wróżbitą?

Poniżej przedstawiamy zestaw praktyk, które – jak się okazuje – wystarczają, by uchodzić za „jasnowidza”. W rzeczywistości nie trzeba mieć żadnych nadprzyrodzonych mocy.

1. Chwal, chwal, chwal

Na początek powiedz klientowi coś, co chciałby usłyszeć. Że ma zrównoważoną osobowość, jest wrażliwy, odpowiedzialny, twórczy. I koniecznie wspomnij o „niesamowitej intuicji”.

2. Używaj wewnętrznie sprzecznych sformułowań

To klasyczny trik – sprzeczne zdania pozwalają klientowi znaleźć coś dla siebie. Przykład?

„Czasem działasz impulsywnie, ale w innych sytuacjach jesteś wyjątkowo rozsądny.”

3. Mów wieloznacznie

Im mniej konkretów, tym lepiej. Gdy coś nie pasuje, tłumacz: „Mam trudności ze zrozumieniem obrazu, który widzę...”

4. Obserwuj reakcje rozmówcy

Jeśli klient nie zareaguje – zmień temat. Jeśli zobaczysz uśmiech lub potwierdzenie – kontynuuj dany wątek.

5. Przewiduj rzeczy prawdopodobne

Mów o sytuacjach uniwersalnych – np. „w dzieciństwie wydarzyło się coś przykrego”, „masz ostatnio trudny okres w relacji”. Trafisz zawsze.

6. Czytaj z wyglądu i ubioru

Za ciasne ubrania? Może przytył lub schudł. Brudne paznokcie? Pracuje fizycznie. Jasna plamka na palcu? Rozwód lub zerwana relacja.

7. Używaj „kół ratunkowych”

Jeśli się pomylisz – poszerz interpretację.

„Nie Jan? Może Janek, Janina? Coś z J...”
Gdy nic nie działa – rzuć:
„To była wizja metaforyczna, interpretację zostawiam tobie.”

Źródła: Sekrety Nauki, „Paranormalność. Dlaczego widzimy to, czego nie ma?”, Richard Wiseman, Wydawnictwo W.A.B., 2012

Nasza ekspertka

Katarzyna Świerczyńska
Reporterka zakochana w swojej pracy. Po godzinach prowadzi podróżniczego bloga „Podróże z psem” i jest współautorką projektu „Nad portem noc” pokazującego nocne życie Szczecina. Najczęściej podróżuje blisko, najlepiej na własnych nogach lub rowerem. Uwielbia Puszczę Bukową, nadodrzańskie szlaki i Bałtyk o każdej porze roku.

Katarzyna Świerczyńska