O zazdrości inaczej. Czy ta trudna emocja może mieć ewolucyjny sens?
Zazdrość budzi wiele pytań, kontrowersji, a czasem bywa przyczyną konfliktów. Psychologia ewolucyjna widzi w niej jednak coś więcej niż „toksyczną emocję”. Jest to mechanizm, który ma chronić ważne dla nas relacje. Problem zaczyna się wtedy, gdy lęk przed stratą zmienia się w kontrolę, izolację albo przemoc.

Temat zazdrości od wielu lat budzi kontrowersje i często zahacza nawet o granice tabu. Toczy się wiele społecznych dyskusji na temat tego, czy jest ona zła, czy dobra, czy można nad nią pracować, czy może jest od nas niezależna. Okazuje się, że tym tematem zainteresowali się również psychologowie ewolucyjni.
Czym jest zazdrość w ujęciu psychologii ewolucyjnej?
Przedmiotem zainteresowania psychologii ewolucyjnej są przede wszystkim adaptacje, czyli zachowania bądź cechy, które ukształtowały się w procesie ewolucji biologicznej w odpowiedzi na określone problemy adaptacyjne. Skoro psychologia ewolucyjna zainteresowała się właśnie zazdrością, to czy może być ona adaptacją? Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie, warto spojrzeć na nią w trochę inny sposób.
– Najpierw trzeba się zastanowić, czy zazdrość występuje lokalnie i jest zarezerwowana tylko dla niektórych kultur, czy ma jednak charakter ponadkulturowy. I kiedy przyjrzymy się badaniom prowadzonym na ten temat, okazuje się, że niezależnie od kultury, kraju, czy kontynentu, w których je prowadzono, pokazują one, że zazdrość jest uniwersalną cechą naszego gatunku – tłumaczy w rozmowie z National Geographic Polska dr Jarosław Jastrzębski z Katedry Psychologii Różnic Indywidualnych Wydziału Psychologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
– Mamy więc już pierwszą przesłankę świadczącą o tym, że zazdrość może być adaptacją. Po drugie, jeśli coś jest adaptacją, to musi rozwiązywać konkretny problem adaptacyjny. Zazdrość rozwiązuje bardzo ważny problem adaptacyjny i jest mechanizmem psychologicznym, który ma zapobiec utracie partnera bądź innej bliskiej osoby – podkreśla ekspert.
Dr Jastrzębski zaznacza, że aby mówić, że coś jest adaptacją, nie może to obciążać organizmu nadmiernymi kosztami.
– Zazdrość nie obciąża nadmiernymi kosztami, ponieważ korzyści z działania tego mechanizmu przewyższają koszty jego funkcjonowania. Dlatego, odpowiadając wprost na pytanie, czym jest zazdrość dla psychologa ewolucyjnego: jest adaptacją, której celem jest uchronienie nas przed utratą partnera lub innej bliskiej osoby – mówi dr Jastrzębski.
Dlaczego jesteśmy zazdrośni?
No dobrze, ale właściwie dlaczego biologia „uznała”, że taka adaptacja jest konieczna? Przecież to tak, jakby z góry założyć, że bliska nam osoba będzie niewierna. Jak się okazuje – trochę właśnie o to chodzi. Psycholog ewolucyjny David Buss, który poświęcił zazdrości część swoich badań i opisał je w książce „Zazdrość. Niebezpieczna namiętność”, odwoływał się do mechanizmu, który można porównać do teorii mniejszego zła.
Zobrazował go na przykładzie węża i patyka: lepiej przez przypadek uznać patyk za węża, niż zignorować faktyczne zagrożenie. Według Bussa w relacjach działa podobna logika. Można albo podnieść fałszywy alarm i odczuwać zazdrość mimo braku zdrady, czego konsekwencją będzie prawdopodobnie konflikt, albo przeoczyć zdradę i utracić partnera. Z perspektywy biologii mniejszym złem byłaby pierwsza opcja.
– Chodzi o to, że utrata bliskiej osoby wiąże się z zaprzepaszczeniem inwestycji, które ponieśliśmy, aby dbać o tę relację. Można to odnieść do trzech rodzajów zasobów. Po pierwsze, jest to czas, który poświęcamy danej osobie. Po drugie, energia, którą wkładamy w utrzymywanie tej relacji. Po trzecie, są to zasoby materialne, których współczesnym odpowiednikiem najczęściej są pieniądze – zaznacza dr Jastrzębski.
Dlatego im więcej inwestujemy w budowanie danej relacji, tym bardziej będzie nam zależało, aby ją utrzymać. Podświadomie wiemy, że jej utrata byłaby bardziej bolesna.
Dwie strony medalu
Zazdrość sama w sobie nie jest rozwiązaniem, stanowi ona sygnał alarmowy i uruchamia strategie służące utrzymaniu relacji. Te rozwiązania stosowane są zarówno wobec osoby, której nie chcemy stracić, jak również wobec potencjalnych rywali, którzy mogliby nam ją odebrać.
– Konstruktywnymi strategiami, które mogą przyczynić się do wzrostu zaangażowania drugiej osoby w relację, są na przykład okazywanie troski, poświęcanie większej ilości czasu i dbanie o jej dobro – mówi dr Jastrzębski.
Niektórzy stosują jednak praktyki, które polegają na nadmiernym kontrolowaniu i uniemożliwiają prowadzenie samodzielnego życia poprzez izolację. To właśnie one najczęściej są zachowaniami krzywdzącymi oraz szkodliwymi. David Buss, analizując niekonstruktywne strategie utrzymania relacji, również dostrzegł, że zazdrość ma ciemną stronę.
– Buss zauważył, że zazdrość jest jedną z głównych przyczyn przemocy fizycznej w związkach, a część przypadków zabójstw kobiet to zbrodnie dokonane przez ich partnerów właśnie z zazdrości – dodaje dr Jastrzębski.
To czy zazdrość jest dobra, zależy od nas
Warto przy tym podkreślić, że ewolucyjne wyjaśnienie zazdrości nie jest usprawiedliwieniem dla przemocy, kontroli ani ograniczania wolności drugiej osoby. Zazdrość może być sygnałem lęku przed utratą relacji, ale to, co z tym sygnałem zrobimy, pozostaje kwestią odpowiedzialności, samoświadomości i sposobu komunikacji. To także tylko jedno z ujęć tego tematu.
– Dlatego to nie jest tak, że zazdrość, a w zasadzie jej konsekwencje, są tylko złe albo tylko dobre. Wszystko zależy od nas, czyli od tego, jakie sposoby radzenia sobie z tą emocją zastosujemy – podsumowuje dr Jastrzębski.
Źródło: National Geographic Polska
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasza autorka
Gabriela Celińska
Dziennikarka i studentka psychologii. Najchętniej opowiada historie na styku człowieka, miejsca i doświadczenia – pisząc o psychologii oraz podróżach. Jej największą pasją jest fotografia, szczególnie podróżnicza i kulinarna, dzięki której zatrzymuje chwile, smaki oraz emocje. Zakochana w Hiszpanii, nieustannie poszukuje inspiracji w kulturze, ludziach i codziennych historiach.

