Historia żeglugi sięga czasów neolitu. Jedną z najstarszych wybudowanych łodzi jest canoe Pesse. Ta pierwotna forma kajaka mogła powstać nawet 8–10 tys. lat temu. Łódź tę odnaleziono w holenderskiej wsi Pesse, której zawdzięcza swą nazwę. Z kolei z badaniasprzed roku, które ukazało się na łamach „PLoS One” wynika, że nasi przodkowie potrafili konstruować zaawansowane technologicznie łodzie już 7000 lat temu.

WIDEO

player placeholder

Trudniej jest jednak zmierzyć trasy i szlaki, którymi starożytni ludzie pływali. Właśnie dlatego umiejętności żeglarskie naszych przodków nie są do końca zbadane. Częściej mówimy o wybitnych wyprawach choćby wikingów, którym udało się dopłynąć do wybrzeży Ameryki Północnej, niż o łowcach-zbieraczach z basenu Morza Śródziemnego.

Zasiedlenie Malty 8,5 tys. lat temu

W najnowszym badaniu, które właśnie ukazało się w czasopiśmie naukowym „Nature”, naukowcy opisują nowe dowody, które wskazują, że łowcy-zbieracze mogli ponad 8500 lat temu dopłynąć na wyspy tworzące Archipelag Maltański.

Zobacz także:

Długo sądzono, że te stosunkowo odległe wyspy były ostatnimi granicami dziewiczych systemów naturalnych. Badacze uważali, że neolityczni ludzie, ze względu na swoje technologiczne ograniczenia, nie byli w stanie dotrzeć w ten region, nie mówiąc już o ich zasiedleniu. I to jeszcze przed zmianą na osiadły tryb życia i rozwój rolnictwa, co nastąpiło ok. 7500 lat temu.

– Ograniczone zasoby i ekologiczna wrażliwość małych wysp, w połączeniu z wyzwaniami technologicznymi związanymi z dalekim żeglowaniem oznaczały, że łowcy-zbieracze nie byli w stanie lub nie chcieli odbywać tych podróży. Znaleźliśmy jednak dowody, które potwierdzają obecność holoceńskich łowców-zbieraczy na wyspach maltańskich – napisali w pracy autorzy.

100 km po otwartym morzu

Naukowcy przypominają, że 8,5 tys. lat temu konfiguracja geograficzna Malty i poziom morza były zbliżone do stanu obecnego. To oznaczało, że np. wyruszając z Sycylii, czyli najbliższego lądu, łowcy-zbieracze mieliby do przebycia ok. 100 km.

– Biorąc pod uwagę prądy powierzchniowe i przeważające wiatry, a także wykorzystanie punktów orientacyjnych, gwiazd i innych ówczesnych technik do nawigacji, prawdopodobne było przebycie ok 100 km z prędkością 4 km na godzinę. To oznacza, że nawet w najdłuższy dzień w roku ci żeglarze mieliby kilka godzin ciemności na otwartej wodzie – wyjaśnia prof. Nicholas Vella z Uniwersytetu Maltańskiego, który jest współautorem badania.

Znaleziska w jaskini

Dowody na tę brawurową żeglugę naukowcy odnaleźli w jaskini Latnija w północnym regionie wyspy zwanym Mellieħa. Odkryto tam ślady, które pozostawili po sobie neolityczni ludzie. To m.in. kamienne narzędzia, paleniska, a także dowody na obróbkę termiczna żywności. – Znaleźliśmy liczne dowody na istnienie szeregu dzikich zwierząt, w tym jeleni szlachetnych. Od dawna uważano, że one znacznie wcześniej wyginęły na Malcie – tłumaczy prof. Scerri. – Łowcy polowali na te jelenie, tak samo jak na żółwie i ptaki, które zamieszkiwały wyspę.

malta-lowcy-zbieracze-2
fot. Huw Groucutt

Oprócz tego autorzy odnaleźli dowody, że w diecie łowców-zbieraczy znajdowały się też stworzenia morskie. – Znaleźliśmy szczątki fok, różnych ryb i tysiące jadalnych ślimaków morskich czy krabów. Wszystkie bezsprzecznie zostały ugotowane – mówi dr James Blinkhorn z Uniwersytetu w Liverpoolu, który również brał udział w badaniu.

Co ważne, najnowsze odkrycie rzuca nowe światło na historię wyginięcia endemicznych gatunków na Malcie. Przybycie łowców-zbieraczy może być zaginionym elementem tej układanki. Prawdopodobnie to ich obecność i eksploatacja wyspy mogła się przyczynić do tego, że kilku gatunków już nigdy na Malcie nie zobaczymy. – Nie zmienia to faktu, że odkrycie nakazuje uzupełnienie historii Malty o dodatkowe tysiąc lat. Zmusza też do ponownej oceny umiejętności żeglarskich ostatnich łowców-zbieraczy w Europie, a także ich powiązań i wpływu na ekosystemy – podsumował prof. Scerri.

Źródło: Nature

Nasz autor

Jakub Rybski
Dziennikarz, miłośnik kina niezależnego, literatury, ramenu, gier wideo i dobrego rocka. Wcześniej związany z telewizją TVN24 i Canal+, obecnie pracuje w RMF FM. Zawodowo nie boi się podejmować żadnego tematu. Pisze przede wszystkim o archeologii i przyrodzie. Prywatnie bardzo zainteresowany polityką.

img-0602-139ce70