Misie koala – sympatyczne torbacze, które stały się symbolem Australii rozpoznawanym na całym świecie – zostały w ostatnich latach mocno doświadczone przez los. Utrata siedlisk, choroby, zmiany klimatu oraz ubiegłoroczne pożary lasów przyczyniły się do znacznego zmniejszenia populacji koali.

WIDEO…

player placeholder

Według raportu komisji parlamentu stanowego około 5 000 koali zginęło w niszczycielskich pożarach w ubiegłym roku.

Komisja wezwała ustawodawców do dopilnowania, aby pozostałe osobniki nie zginęły w związku z szybko kurczącymi się siedliskami.

Zobacz także:

„Jedynym sposobem, aby nasze wnuki mogły zobaczyć koale w ich naturalnym środowisku w Nowej Południowej Walii będzie działanie rządu zgodne z rekomendacjami komisji" – napisali w raporcie parlamentarzyści.

24 proc. siedlisk zniszczona

Dochodzenie przeprowadzone przez komisję wykazało, że szacunki sprzed pożarów lasów mówiące, że populacja koali w Nowej Południowej Walii liczy ​​36 000 są już nieaktualne. W ubiegłym roku ogień, który pochłonął ponad pięć milionów hektarów w całym stanie, wpłynął na 24 proc. siedlisk tych zwierząt.

Zgodnie z wynikami dochodzenia wyrąb i niszczenie innych obszarów również zaszkodziło przetrwaniu koali.

Stwierdzono też, że ciągłe zagrożenie stanowią zmiany klimatu, przyczyniające się m.in do coraz bardziej dotkliwej suszy – która obniża jakość pożywienia zwierząt (czyli głównie eukaliptusa) oraz zwiększa ryzyko i dotkliwość powstawania pożarów.

– Na każdym kroku otrzymywaliśmy dowody, które wykazały, że nasze obecne przepisy są nieodpowiednie i ułatwiają oczyszczenie głównego siedliska koali. Obecnie stosowane strategie i zasady ochrony koali nie działają – powiedziała przewodnicząca komisji Cate Faehrmann.

Komisja wydała 42 zalecenia, w tym m.in. ustanowienie nowych parków narodowych na zidentyfikowanych obszarach i ograniczenie oczyszczania gruntów. Jeśli rząd stanowy przyjmie raport i natychmiast wprowadzi zalecenie w życie, jest szansa, że koale w Nowej Południowej Walii przetrwają, a czarny scenariusz nie urzeczywistni się.

Natychmiastowe działania

Rząd stanowy poinformował, że przyjął raport „z zadowoleniem”, ale nie od razu potwierdził, jakie zalecenia przyjmie oraz kiedy mogłyby zacząć obowiązywać.

– Koale są kultowym australijskim zwierzęciem rozpoznawalnym na całym świecie i narodowym skarbem. Zrobimy wszystko, aby chronić przyszłe pokolenia – stwierdził minister środowiska Matt Kean.

Koale występują również w Queensland, Australii Południowej, Wiktorii i Australijskim Terytorium Stołecznym, ale ich liczba w tych regionach również stopniowo się zmniejsza. W ubiegłym roku Australijska Fundacja Koali oszacowała, że ​​w Australii pozostało „nie więcej niż 80 000 osobników” – choć inni twierdzą, że trudno jest to dokładnie potwierdzić.

Główne zagrożenia dotyczące koali – utrata siedlisk, choroby, takie jak chlamydia i skutki zmian klimatu – są przedmiotem debaty w całym kraju.

Katarzyna Grzelak