Reklama

Wilkowór tasmański (Thylacinus cynocephalus), potocznie ze względu na ciemne pręgi na grzbiecie nazywany „tygrysem tasmańskim”, padł ofiarą własnego wyglądu. Choć z postury przypominał drapieżniki z półkuli północnej, ewolucyjnie było mu znacznie bliżej do kangura niż do wilka czy psa.

Należał do wyjątkowej linii torbaczy, której przodkowie oddzielili się od innych ssaków na długo przed wyginięciem dinozaurów. Kiedyś zamieszkiwał całą Australię i Nową Gwineę, ale na kontynencie wyginął około 2000 lat temu (prawdopodobnie wskutek pojawienia się dingo). Gdy na Tasmanii w XIX wieku zaczęli osiedlać się Europejczycy, populację wilkowora szacowano na skromne 5000 osobników.

Kangur, który polował jak krokodyl

Badania czaszek opublikowane w „Nature Communications” pokazują, jak bardzo mylili się ówcześni ludzie. Wilkowór nie był „psogłowy” (jak dosłownie sugeruje jego łacińska nazwa cynocephalus). Miał co prawda nieproporcjonalnie wielką czaszkę, dorównującą rozmiarem czaszce szarego wilka, ale jednocześnie niezwykle delikatny, wąski pysk, przypominający pyszczek lisa.

Wyjątkowa budowa, wsparta błyskawicznym mechanizmem zatrzaskiwania szczęk – techniką polowania, którą dziś obserwujemy u krokodyli – pozwalała mu polować wyłącznie na małe i zwinne ofiary, takie jak niewielkie jamraje. Choć nazywano go bezlitosnym zabójcą żywego inwentarza, dziś wiemy, że fizycznie z pewnością nie byłby w stanie powalić dorosłej owcy.

Brutalna kampania i krwawe nagrody

Naukowa prawda czyni jego zagładę jeszcze smutniejszą. Kiedy farmerzy zaczęli kolonizować leżącą obok Australii Tasmanię i wypasać stada, ten nieśmiały i prowadzący głównie nocny tryb życia drapieżnik stał się idealnym kozłem ofiarnym. Choć za straty na farmach odpowiadały w rzeczywistości zdziczałe psy i fatalne zarządzanie, wilkowora uznano za wroga publicznego numer jeden.

Władze oraz zrzeszenia rolników ustanowiły oficjalny cennik za głowy tych torbaczy. Od 1888 roku tasmański rząd płacił jednego funta za dorosłego osobnika i 10 szylingów za młode. W efekcie bezlitosnych polowań z użyciem pułapek i broni palnej, w latach 1830–1920 zmasakrowano co najmniej 3,5 tys. tych zwierząt. Dzieła zniszczenia dopełnił świerzbowiec przenoszony przez psy oraz drastyczna wycinka lasów pod rolnictwo. Ostatniego dzikiego wilkowora zastrzelono w 1930 roku.

Marzenie o wskrzeszeniu

Ostatnim bastionem gatunku stało się Beaumaris Zoo w Hobart. Tam 7 września 1936 roku zmarł, prawdopodobnie z powodu skrajnego wyziębienia i zaniedbania personelu, ostatni znany światu tygrys tasmański. Zachowało się jego nagranie, zdjęcia oraz szczątki przedstawicieli gatunku – może nawet osławionego ostatniego wilkowora – w muzeach.

W 1986 roku wilkowór oficjalnie otrzymał status gatunku wymarłego. W zakurzonych zbiorach na całym świecie wciąż odnajdywane są jego zaginione szczątki, ale entuzjaści rokrocznie donoszą o „obserwacjach” żywych tygrysów w tasmańskim buszu. Nie ma jednak na to żadnych twardych dowodów.

Dziś uwaga świata przeniosła się z lasów do laboratoriów. Genetycy prowadzą wielomilionowe projekty prób tzw. deekstynkcji – próbując sklonować gatunek przy użyciu zachowanego DNA.

Nawet jeśli zdołamy kiedyś przywrócić wilkowora do życia, 90. rocznica jego wyginięcia powinna być dla nas gorzką lekcją. Ślepa ignorancja i fałszywe mity potrafią bezpowrotnie wymazać z mapy najdziwniejsze cuda natury – a w dobie internetu mają jeszcze większą moc niż kiedykolwiek.

Źródła: National Museum Australia, Nature Communications

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...