Reklama

To wydarzenie niezwykle istotne nie tylko dla stołecznego ogrodu, ale i międzynarodowej ochrony przyrody. Koń Przewalskiego to gatunek o wyjątkowym statusie – uznaje się go za ostatniego współcześnie żyjącego dzikiego konia. Historia tego gatunku przypomina, że wspólne, skoordynowane działania mogą uratować nawet najbardziej zagrożone zwierzęta.

Jakie imię dla malucha? Wybiorą internauci

Warszawskie ZOO świętuje te narodziny w ciekawy sposób: ogłosiło plebiscyt na imię dla źrebaka. Zagłosować może każdy, pod postem na Facebooku. Głosowanie potrwa do 14 lipca, a imię musi zaczynać się na literę „S”. To reguła dla wszystkich zwierząt urodzonych w stołecznym ZOO w 2026 roku.

Informacji o dokładnej dacie narodzin, ani o możliwości zobaczenia źrebięcia, póki co nie podano. Na udostępnionych zdjęciach widać dorodnego źrebaka z matką.

To kolejny w ostatnich tygodniach sukces w hodowli kopytnych w warszawskim ZOO. Niedawno urodził się tam także samczyk pudu południowego, jednego z najmniejszych jeleni na świecie.

Dziki czy nie dziki? Fascynujący koń Przewalskiego

Koń przewalskiego wyróżnia się krępą budową ciała oraz charakterystyczną, stojącą grzywą.. Nazwa gatunku upamiętnia badacza Nikołaja Przewalskiego, który w 1879 roku zebrał pierwsze okazy badawcze (oficjalnego opisu naukowego na ich podstawie dokonał Iwan Poliakow w 1881 roku). Co ciekawe, w środowisku naukowym wciąż trwa debata nad tym, czy koń ten jest w pełni dziki, czy też jego przodkowie byli w dalekiej przeszłości udomowieni.

Gatunek ocalony z 12 osobników

Historia koni Przewalskiego to symbol skutecznej ochrony gatunkowej. Jeszcze w latach 60. XX wieku zwierzęta te uznano za całkowicie wymarłe w swoim naturalnym środowisku. To, że dziś ich populacja się odradza, jest zasługą wieloletniej współpracy ogrodów zoologicznych. Podjęły one trud odtworzenia gatunku z zaledwie 12 ocalałych osobników.

Z tego powodu każde nowe narodziny – w tym źrebak z Warszawy – mają dziś ogromne znaczenie dla zachowania różnorodności genetycznej. Jest ona warunkiem koniecznym do odbudowy populacji i jej powrotu na azjatyckie stepy. Teraz populacje koni Przewalskiego żyją na wolności wyłącznie w kilku parkach narodowych, m.in. w Mongolii.

Źródła: Warszawskie ZOO, Miasto Stołeczne Warszawa

Nasza autorka

Magdalena Rudzka

Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.
Magdalena Rudzka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...