Poszukiwanie źródeł szpitalnych infekcji jest wyjątkowo trudne. „Morderca” może kryć się w najbardziej prozaicznych miejscach, a potencjalnych zagrożeń jest mnóstwo. Współczesna medycyna doskonale radzi sobie z zachowaniem sterylności sal operacyjnych czy narzędzi chirurgicznych, ale wciąż napotyka na ogromne trudności w kontrolowaniu infrastruktury sanitarnej ogromnych budynków. Najnowsze dochodzenie brytyjskich służb opowiada wyjątkową historię zakażonej szpitalnej wody.

WIDEO…

player placeholder

Szpitalna woda zabiła pacjentki po przeszczepie. Raport ujawnia skalę epidemii

W 2019 roku brytyjski Royal Papworth Hospital w Cambridge – elitarny, światowej klasy ośrodek transplantacji serca i płuc – przeniósł się do zupełnie nowego budynku. Ten jednak, zamiast być inżynieryjnym cudem, stał się miejscem walki o życie chorych (i to bardziej niż powinien). Między majem 2019 a czerwcem 2025 roku aż 40 pacjentów zaraziło się tam niezwykle groźną bakterią. Śledztwo koronera potwierdziło, że w dwóch przypadkach to właśnie wodna infekcja bezpośrednio przyczyniła się do śmierci kobiet, które zaledwie rok wcześniej przeszły skomplikowane operacje podwójnego przeszczepu płuc.

Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego właśnie opublikowała bezprecedensowy raport z tego dochodzenia na łamach medycznego czasopisma „Clinical Infectious Diseases”. Naukowcy zdecydowali się nagłośnić sprawę, by ostrzec inne światowe ośrodki przed zagrożeniem ukrywającym się w nowoczesnych instalacjach sanitarnych.

Zobacz także:

Lekooporna bakteria atakowała chorych z osłabioną odpornością

Głównym winowajcą zidentyfikowanym przez inspektorów okazała się Mycobacterium abscessus – specyficzna bakteria z grupy prątków. W warunkach naturalnych jest ona bardzo powszechna i dla całkowicie zdrowego człowieka pozostaje obojętna. Problem w tym, że dla osób z bardzo słabym układem immunologicznym staje się zagrożeniem.

Ośrodek w Cambridge specjalizuje się w transplantacjach oraz leczeniu chorych na mukowiscydozę (stanowili oni aż 11 z 40 zarażonych osób). Zagnieżdżenie się tam patogenu było więc najgorszym z możliwych scenariuszy. Sprawę drastycznie komplikowała wyjątkowo wysoka oporność tego szczepu na powszechnie stosowane antybiotyki.

Filtry na kranach to za mało. Patogen ukrywał się w odpływach i toaletach

Gdy w placówce wykryto pierwsze ogniska zakażeń, to natychmiast rozpoczęto testy środowiskowe. Wymazy z aparatury medycznej nie wykazały niczego podejrzanego, ale ostatecznie śladowe ilości bakterii zlokalizowano w nowym systemie wodociągowym. Szpital zareagował natychmiast: zainstalowano stacje dawkowania nadtlenku wodoru, systemy naświetlania promieniami UV oraz specjalistyczne filtry na każdym kranie i prysznicu. Pacjentom wysokiego ryzyka zalecono używanie wyłącznie wody butelkowanej.

Choć rygorystyczne procedury drastycznie obniżyły liczbę nowych zakażeń (z 12,8 do zaledwie 2,2 rocznie), nie wyeliminowały ich do zera. Potrzebne było kolejne śledztwo, które wykazało zaskakującą lukę w zabezpieczeniach. Okazało się, że skażony aerozol uwalniał się ze szpitalnych odpływów, syfonów, a nawet z toalet podczas spłukiwania. Kropelki wody z bakteriami unosiły się w powietrzu, stanowiąc ukryte zagrożenie dla dróg oddechowych osłabionych chorych.

Ostateczna eliminacja zarazków i lekcja dla świata medycyny

Jak podkreśla dr Ian Smith, dyrektor medyczny placówki, walka z Mycobacterium abscessus jest niesamowicie trudna ze względu na utajone działanie bakterii. U niektórych pacjentów rozwój choroby następował błyskawicznie, podczas gdy u innych infekcja potrafiła ujawnić się dopiero po wielu latach od opuszczenia szpitalnych murów.

Sukces w wygaszaniu ogniska patogenu ogłoszono w połowie 2025 roku. Dopiero systematyczne wdrożenie procedur tzw. rozszerzonego spłukiwania (wymuszania silnego, regularnego obiegu czystej wody w rurach w celu pozbycia się zalegającego biofilmu), połączone z zachowaniem wcześniejszych filtrów, ostatecznie powstrzymało epidemię. Dziś Royal Papworth Hospital znów jest bezpiecznym azylem, ale dramatyczne wydarzenia z ostatnich lat na zawsze zmieniły podejście do inżynierii sanitarnej.

Źródła: Clinical Infectious Diseases, Science Alert