Do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) w ciągu ośmiu lat trafiło ponad 28 tysięcy zgłoszeń o niepożądanych reakcjach związanych ze spożyciem różnych produktów. Analiza tych danych, którą przedstawiono na kongresie naukowym American Heart Association (AHA) Scientific Sessions 2026 w Chicago, pokazała, że napoje energetyzujące i suplementy pobudzające pojawiały się w zgłoszeniach dotyczących poważnych zdarzeń sercowych nieproporcjonalnie częściej niż inne produkty. Szczególnie dotyczyło to osób w wieku od 18 do 34 lat, czyli grupy, której zwykle nie uznaje się za zagrożoną chorobami serca.
WIDEO…
Analiza zgłoszeń do FDA
Badacze porównali 854 zgłoszenia dotyczące napojów energetyzujących i suplementów zawierających kofeinę lub inne substancje pobudzające z 27 491 zgłoszeniami o produktach bez tych składników, takich jak napoje gazowane, koktajle zastępujące posiłek, batony proteinowe czy witaminy. Dane obejmowały osoby w wieku co najmniej 13 lat i pochodziły z lat 2017 do 2025.
Różnice okazały się wyraźne. Zatrzymanie akcji serca zgłaszano około jedenaście razy częściej w powiązaniu z produktami zawierającymi kofeinę i inne stymulanty. Zgłoszenia dotyczące energetyków i suplementów około 4,5 razy częściej obejmowały zawał serca oraz czterokrotnie częściej komorowe zaburzenia rytmu lub kołatanie serca. Podobne zależności dotyczyły przyspieszonej akcji serca (niemal trzy razy częściej), bólu w klatce piersiowej (2,71 razy częściej) i omdleń (około dwa razy częściej).
Około 45 procent zgłoszeń łączących produkty z kofeiną i stymulantami ze zdarzeniami sercowo-naczyniowymi dotyczyło dorosłych w wieku od 18 do 34 lat. Analogiczne wzorce zaobserwowano u kobiet i mężczyzn. Autorzy pogrupowali produkty według składników, a nie marek, więc wyniki wskazują na typy produktów, nie zaś na konkretny napój czy preparat.
Ostrzeżenie dla młodych konsumentów
Autorzy podkreślają, że badanie ma charakter wstępny i wykazuje jedynie powiązania, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Zgłoszenia do FDA są dobrowolne i składają je konsumenci, lekarze oraz producenci. Dlatego nie wiadomo, ilu ludzi spożywało te produkty bez żadnych skutków ani ilu doświadczyło problemów sercowych i tego nie zgłosiło.
Mimo to główny autor pracy, Sai Samayamanthula, zwraca uwagę na fałszywe poczucie bezpieczeństwa wokół energetyków. – Te produkty są reklamowane jako codzienny zastrzyk energii. Na półkach stoją obok napojów gazowanych i wody butelkowanej, więc większość ludzi zakłada, że nie stwarzają żadnego realnego zagrożenia – podkreśla. Jak dodał, dla wielu zdrowych osób sięgających po nie okazjonalnie ryzyko jest prawdopodobnie niewielkie, ale osoby pijące energetyki regularnie mogą szybko przekroczyć zalecany dzienny limit kofeiny.
Badacze nie potrafią w pełni wyjaśnić, dlaczego powiązanie było tak częste u młodych dorosłych. Wzorzec może odzwierciedlać to, jak często i w jakich okolicznościach grupa ta sięga po energetyki, na przykład przed intensywnym wysiłkiem albo w połączeniu z alkoholem bądź innymi substancjami, a także obecność nierozpoznanych chorób serca.
Ile kofeiny kryją energetyki?
Sprzedaż napojów energetyzujących zawierających kofeinę w ciągu dekady wzrosła ponad dwukrotnie i w 2024 roku przekroczyła 20 miliardów dolarów. Zgodnie ze stanowiskiem naukowym AHA z 2026 roku spożycie do około 400 mg kofeiny dziennie, co odpowiada mniej więcej pięciu filiżankom klasycznej czarnej kawy, jest na ogół bezpieczne dla większości dorosłych. Problem w tym, że niektóre energetyki zawierają nawet trzy razy więcej kofeiny na jednostkę objętości niż parzona kawa, a część suplementów przedtreningowych ponad dwunastokrotnie więcej.
Stanowisko AHA podkreśla, że limitu wyznaczonego głównie na podstawie danych o kawie nie należy automatycznie przenosić na energetyki, bo dodatkowe składniki, takie jak tauryna czy guarana, mogą przyspieszać wchłanianie kofeiny lub nasilać jej działanie. Bardzo wysokie dawki wiązano z zaburzeniami rytmu nawet u zdrowych osób poniżej 30. roku życia, a ryzyko rośnie w połączeniu z alkoholem, intensywnym treningiem, odwodnieniem czy niewyspaniem.
Polska ograniczyła sprzedaż energetyków nieletnim
Od 1 stycznia 2024 roku w Polsce obowiązuje zakaz sprzedaży napojów energetyzujących osobom poniżej 18 lat. Dotyczy on napojów zawierających ponad 150 mg kofeiny na litr lub taurynę, a także obejmuje szkoły, placówki oświatowe i automaty sprzedażowe.
Skala spożycia wśród młodzieży pozostaje wysoka. W badaniu Państwowego Zakładu Higieny z 2025 roku, obejmującym prawie 1700 uczniów w wieku od 12 do 17 lat, ponad 41 procent przyznało, że piło energetyki w miesiącu poprzedzającym badanie, a ponad 10 procent nastolatków sięgało po nie codziennie lub kilka razy w tygodniu. Odsetek wynosił 21,6 procent w szkołach podstawowych i 47,1 procent w szkołach średnich.
Źródło: American Heart Association Scientific Sessions 2026, Abstract MDP0323