Smutną wiadomość opublikowały Wojska Obrony Terytorialnej, które we wpisie na Facebooku pożegnały kpt. Tadeusza Lutaka. Zmarły do licznych osiągnięć wojskowych z czasów II Wojny Światowej dołożył rekordowy wiek – 109 lat uczyniło z kombatanta najstarszego mężczyznę w Polsce. Za lata służby „Pancerz” odznaczony został m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Armii Krajowej.
WIDEO…
Śmierć najstarszego kombatanta
Wiadomość o śmierci Kapitana pojawiła się w mediach w poniedziałek wieczorem. Za sprawą swoich mediów społecznościowych Wojska Obrony Terytorialnej poinformowały, że w wieku 109 lat zmarł Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz”.
„Odszedł żołnierz i patriota, dla którego służba Ojczyźnie była wartością całego życia. Człowiek, którego doświadczenie, postawa i pamięć o historii miały szczególne znaczenie dla kolejnych pokoleń” – napisano w pożegnalnym wpisie.
Kombatant był przez lata związany z Wojskami Obrony Terytorialnej. W trakcie wojskowej emerytury regularnie spotykał się z Podkarpacką Brygadą WOT-u. Podczas jednego z takich spotkań dowiedzieliśmy się, że Tadeusz Lutak był nie tylko najstarszym kombatantem w Polsce, ale i najstarszym mężczyzną w naszym kraju.
Biografia najstarszego Polaka
Tadeusz Lutak urodził się 29 sierpnia 1917 roku w Żarnowej na Podkarpaciu i od najmłodszych lat hartował swój charakter, wstępując ochotniczo po ukończeniu szkoły powszechnej do Wojska Polskiego. We wrześniu 1939 roku walczył w składzie słynnej 10 Brygady Kawalerii gen. Stanisława Maczka, skąd po dostaniu się do niemieckiej niewoli zdołał zbiec z transportu kolejowego i powrócić w rodzinne strony.
Chroniąc się przed wywózką do III Rzeszy, zatrudnił się przy budowie niemieckiego tunelu schronowego dla pociągu sztabowego Hitlera w Strzyżowie, skąd wynosił materiały wybuchowe na potrzeby podziemia i przekazywał kluczowe dane wywiadowcze. Od 1940 roku działał pod pseudonimem „Pancerz” w strukturach AK, awansując w 1944 roku na dowódcę drużyny dywersyjnej, z którą przeprowadzał akcje sabotażowe i likwidacyjne przeciwko okupantowi. Po zakończeniu wojny i krótkim pobycie na Ziemiach Odzyskanych osiadł w Żarnowej, gdzie przez dekady pracował jako rolnik oraz masarz, poświęcając czas na działalność kombatancką, spisywanie wspomnień i krzewienie wiedzy historycznej wśród młodzieży.
Historie z czasów wojny
Jedna z najbardziej wstrząsających historii kpt. Lutaka pochodzi z czasów, kiedy wojskowy pracował przy budowie tunelu kolejowego w Strzyżowie dla sztabowego pociągu Adolfa Hitlera. Kombatant w wywiadzie z Dariuszem Faronem z Wirtualnej Polski opowiedział, że podczas prac na Podkarpaciu widział na własne oczy niemieckiego dyktatora. Taki scenariusz rzeczywiście mógł mieć miejsce, gdyż w 1941 roku, w trakcie trwania operacji „Barbarossa”, Hitler miał w Strzyżowie spotkać się z faszystowskim dyktatorem Benito Mussolinim.
Mimo przejścia przez mroki wojny i nieludzkie doświadczenia okupacji kapitan Tadeusz Lutak do ostatnich chwil zachował niezwykłą pogodę ducha oraz głęboki optymizm. Na rodzinnym Podkarpaciu co roku hucznie świętowano urodziny wojennego kombatanta, a w imprezach uczestniczyło po kilkaset osób.
Źródła: Polskie Radio 24, WP