Reklama

Archeolodzy pojawili się w Chrington w Wielkiej Brytanii już w 2016 roku. Zaalarmowali ich detektoryści, którzy natykali się na cenne średniowieczne artefakty. Okazało się, że był to cmentarz, a metalowe przedmioty były złożone wraz z zmarłymi. W 2024 roku w czasie dalszych poszukiwań z pomocą wykrywacza eksperci usłyszeli ponownie obiecujący sygnał. To był dopiero początek pasjonujących badań.

Co kryła ziemia?

Wykopaliska przeprowadzone w ramach popularnonaukowej serii Time Team ujawniły płytki grób w wapiennym podłożu wyposażony w miecz. Początkowo archeolodzy spodziewali się pojedynczego pochówku wojownika. Szybko jednak okazało się, że w mogile spoczywa więcej niż jedna osoba.

Obok pełnowymiarowego miecza znaleziono szczątki nie rosłego mężczyzny, ale małego dziecka oraz nastoletniej dziewczyny. To znalezisko było niezwykle rzadkie i zaskakujące dla całego zespołu badawczego

Miecz i tajemnicze pudełko

Przy dziecku leżał wspaniały, wzorzyście spawany miecz w drewnianej pochwie. Dziewczyna posiadała natomiast naszyjnik z rzymskich monet oraz metalowy pojemnik przy pasie. Mógł służyć jako chrześcijański relikwiarz.

Takie przedmioty świadczą o wysokim statusie społecznym pochowanej osoby. Wszystkie artefakty zostały poddane pieczołowitej konserwacji i badaniom rentgenowskim. Z analizy artefaktów wynika, że zmarłych złożono do grobu w połowie VII wieku.

Ostatni gest opieki

Ułożenie ciał w grobie świadczyło o bliskich relacjach zmarłych. Nastoletnia dziewczyna leżała na boku, zwrócona twarzą w stronę chłopca. Jej ciało było lekko uniesione, jakby czuwała nad towarzyszem nawet po śmierci.

– Wcześniejsze przypadki podwójnych pochówków, z jakimi miałam do czynienia, najczęściej ukazywały zmarłych leżących ramię w ramię. Tutaj najpierw ułożono chłopca, a tuż obok niego nastolatkę. Zwrócono ją twarzą w jego stronę, jakby celowo ją podpierając – mówi bioarcheolożka Jacqueline McKinley.

– Jednoczesny pochówek wskazuje na to, że oboje padli ofiarą tej samej choroby zakaźnej. To, że [dziewczynka – przyp. red.] spoczęła obok niego w tak czułym geście, niemal nad nim czuwając, pozwala mi przypuszczać, iż zaraziła się podczas opieki nad nim, pełniąc do końca rolę starszej siostry – przypuszcza ekspertka.

Przełom w laboratorium DNA

Kluczowe odpowiedzi przyniosły zaawansowane analizy genetyczne wykonane z próbek kości. Badania przeprowadzone w Francis Crick Institute potwierdziły, że pochowani byli rodzeństwem. Brat i siostra zmarli prawdopodobnie w tym samym czasie.

– Taki pochówek wskazuje na wspólną przyczynę zgonu, zapewne chorobę zakaźną. Fakt ułożenia dziewczyny w pozie wyrażającej troskę i czuwanie nad zmarłym sugeruje, że mogła ona zarazić się od chłopca, gdy opiekowała się nim jako starsza siostra – mówi McKinley.

Źródło: Time Team

Nasz autor

Szymon Zdziebłowski

Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. dwa przewodniki turystyczne po Egipcie, a ostatnio – popularnonaukową książkę „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” o największej egipskiej piramidzie. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek. Lubi poznawać nieznane zakamarki Niemiec, zarówno na dwóch kółkach, jak i w czasie górskiego trekkingu.
Reklama
Reklama
Reklama