Leżące niedaleko dzisiejszego bułgarskiego Swisztow antyczne Novae odgrywało kluczową rolę w systemie obronnym imperiów rzymskiego i bizantyjskiego. Przez kilkaset lat – od pierwszego do połowy piątego stulecia n.e. – stacjonował tam I Legion Italski. Formacja ta wyróżniała się rekrutacją opartą wyłącznie na rodzimych mieszkańcach Półwyspu Apenińskiego, a jej głównym zadaniem była ochrona północnych granic państwa przed najazdami z zewnątrz. W Novae badania prowadzi kilka zespołów z Polski i jeden z Bułgarii.

WIDEO…

player placeholder

Z terenu powróciła właśnie misja kierowana przez prof. Piotra Dyczka z Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Dokonała w Novae wielkiego (i to w dosłownym sensie tego słowa) odkrycia.

Znalezisko krok po kroku

Nie zawsze w archeologii odkrycie polega na znalezieniu cennego zabytku. Niektóre znaleziska dokonywane są stopniowo i potem interpretowane. Podobnie jest i w tym przypadku. Mowa o znalezisku w postaci obszernej willi.

Zobacz także:

Wykopaliska z reguły trwają kilka tygodni, więc naukowcy każdego roku odsłaniają tylko fragmenty powierzchni obozu legionowego. Odkrywane pozostałości budowli początkowo były interpretowane jako dom centuriona, czyli oficera I kohorty (primus pilus), bo baraki tej formacji powinny znajdować się w tej części obozu.

– W trakcie wykopalisk budowla się „rozrastała”. W tym roku osiągnęła takie rozmiary, że stało się już absolutnie jasne, że nie może to być dom primus piles, bo zabrakło by miejsca na baraki wojskowe – opowiada National Geographic Polska prof. Piotr Dyczek.

Dlatego, jak mówi naukowiec, w przypadku tej budowli wchodzą w rachubę dwie możliwości interpretacyjne: mogła ona być praetorium, czyli siedzibą legata legionowego – głównego generała, który dowodził całym legionem – albo rezydencją tribunus laticlavius, drugiego rangą oficera legionu.

Rezydencja generała?

Willa legata legionu określana była mianem praetorium. Legat był zazwyczaj senatorem i najwyższym dowódcą jednostki, któremu podlegało około 5500–6000 żołnierzy, ale stan osobowy legionu nie był stały.

Praetoria lokalizowano zazwyczaj w centralnej części obozu, w bezpośrednim sąsiedztwie principia, często za nimi, jako element zespołu budynków komendantury. Znane są jednak również przykłady, w których rezydencja dowódcy znajdowała się po jednej ze stron siedziby dowództwa rzymskiego garnizonu. Powierzchnie rezydencji dowódcy legionu bywały bardzo zróżnicowane i wynosiły od około 1300 m kw. do ponad 13 000 m kw.

Kapitel kolumny z przedstawieniem maski teatralnej
Kapitel kolumny z przedstawieniem maski teatralnej/Fot. K. Narloch, B. Wojciechowski

– Nasza budowla zajmuje ponad 4500 m kw., a więc mieści się w zakresie powierzchni znanych praetoria, choć sama wielkość nie pozwala jeszcze na jednoznaczną identyfikację jej funkcji – zastrzega prof. Dyczek. I dodaje, że drugą możliwością jest interpretowanie budowli jako rezydencji drugiego rangą oficera legionu, którym był zazwyczaj młody senator rozpoczynający karierę wojskową.

Kim byli generałowie z Novae?

Budowla wcale nie jest anonimowa, bo naukowcy znają z Novae i źródeł epigraficznych imiona kilku legatów pierwszego Legionu Italskiego. Jak wylicza prof. Dyczek, z I w. n.e. poświadczony jest m.in. C. Manlius Valens, a z II w. M. Titius Lustricus Bruttianus.

Wspaniałe znaleziska w wielkiej budowli

W obrębie budowli archeolodzy odkryli m.in. zabytki związane z kultami religijnymi i prywatną pobożnością. Należy wymienić przede wszystkim głowę Mitry oraz niewielkie figurki z brązu przedstawiające m.in. wizerunki bogini egipskiej Izydy, Harpokratesa, Priapa i Erosa.

– Zestaw ten wskazuje na wyjątkowo bogaty i zróżnicowany repertuar kultów obecnych w tym miejscu. Nie są to przy tym wyłącznie zabytki związane z oficjalnym kultem wojskowym, lecz również przedmioty charakterystyczne dla prywatnej religijności i kultury rzymskich elit – zauważa prof. Dyczek.

Jako szczególnie interesujący zabytek szef badań wskazał fragment marmurowej głowy należącej do oficjalnego portretu kobiety. – Jeżeli identyfikacja ta zostanie potwierdzona, byłoby to znalezisko wyjątkowe w skali rzymskich twierdz legionowych. Nie mamy bowiem do czynienia z przedstawieniem bogini, lecz z wizerunkiem konkretnej kobiety – mówi prof. Dyczek. Być może była to Faustyna Młodsza, czyli żona cesarza Marka Aureliusza, której nadano między innymi tytuł mater castrorum – „matki obozów”.

Ranga odkrytej rezydencji w Novae

W ocenie badaczy już sama powierzchnia budowli wskazuje na jej wyjątkowy charakter. – Ponad 4500 m kw. oznacza, że należy ona do największych pojedynczych budynków odkrytych dotychczas na terenie legionowych twierdz – zaznacza prof. Dyczek.

Wskazuje też na jej bogate wyposażenie i zdobiące ją dekoracje. Odkryto w niej m.in. malowidła ścienne, posadzki wykonane z zapraw hydraulicznych, elementy okładzin, ceramikę typu terra sigillata, szkło, aplikacje z brązu oraz figuralne elementy wyposażenia i mebli. Szczególnie istotnym elementem jest rozbudowany zespół łaźni.

– Jeżeli przyjąć, że budowla była rezydencją dowódcy legionu, jej powierzchnia, reprezentacyjny charakter, bogactwo wyposażenia oraz obecność prywatnych urządzeń kąpielowych tworzyłyby z niej jeden z najlepiej zachowanych i najbardziej monumentalnych przykładów praetorium legionowego. Jeżeli natomiast interpretować ją jako osobną rezydencję tribunus laticlavius, byłaby to niezwykle duża i wyjątkowo reprezentacyjna domus wysokiego oficera legionu – zauważa kierownik wykopalisk.

Według niego obu przypadkach można mówić o wyjątkowej budowli. – Jeżeli zostanie potwierdzone, że zachowała się ona w całości lub w zdecydowanej większości, może być jednym z najlepiej zachowanych zespołów rezydencjonalnych związanych z wyższym dowództwem legionowym, jakie dotychczas odsłonięto w rzymskich twierdzach legionowych – podkreśla prof. Dyczek.

Źródło: National Geographic Polska