Trudno wyobrazić sobie bardziej abstrakcyjną sytuację, która mogłaby się wydarzyć podczas porządkowania działki. Kopiąc w ziemi, mieszkaniec egipskiej wsi Bahbeit El-Hagar natrafił nagle na granitową płytę, o której nie istnieniu nie miał pojęcia. Służby Najwyższej Rady Starożytności zostały niezwłocznie powiadomione, dzięki czemu udało się odnaleźć jeszcze kolejne artefakty.
WIDEO…
Skarby starożytności w ogródku
Wieś Bahbeit El-Hagar, gdzie odnaleziono starożytne skarby, znajduje się w Dolnym Egipcie, w prowincji Al-Gharbiyya. To tam, jak poinformowało Ministerstwo Turystyki i Starożytności Arabskiej Republiki Egiptu, znalazły się wyjątkowe artefakty ukryte na prywatnej działce. Urzędnicy zaraz po odkryciu pochwalili postawę przypadkowego odkrywcy, który po odnalezieniu intrygującej granitowej płyty niezwłocznie poinformował odpowiednie służby. Tylko dzięki takiej reakcji archeologom udało się tak sprawnie zidentyfikować artefakt z hieroglifami oraz dwa kolejne posągi.
Egipt od lat boryka się z problemem nielegalnych, niezarejestrowanych wykopalisk. Według niektórych przekazów rocznie może dochodzić nawet do kilku tysięcy odkryć, które nie są monitorowane przez rząd i odpowiednie ministerstwa. Duża część wydobytych artefaktów trafia na czarny rynek, gdzie sprzedawana jest prywatnym kolekcjonerom antyków. W zachowaniach takich jak to ostatnie z Bahbeit El-Hagar egipscy urzędnicy dostrzegają światełko w tunelu, dzięki któremu ślady egipskiego dziedzictwa będą badane i konserwowane.
Monumentalne posągi faraona
Z wzorowej, obywatelskiej postawy mieszkańca Bahbeit El-Hagar, dzięki której odkryte zostały kolejne artefakty, powinniśmy się tym bardziej cieszyć, spoglądając na wartość wydobytych posągów. Dr Hisham El-Leithy, sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności ogłosił, że archeologom udało się najpierw wydobyć olbrzymią głowę posągu króla Ramzesa II o wysokości około 1,60 metra. Faraon przedstawiony jest w podwójnej koronie (pszent), która miała symbolizować zjednoczenie Górnego i Dolnego Egiptu. Sporej wielkości głowa mogła świadczyć o rozmiarze całego posągu – według wstępnych szacunków pierwotna wysokość rzeźby wraz z cokołem mogła sięgać około 8,5 metra. Ważnym elementem pierwszej odnalezionej figury jest również inskrypcja zachowana na górnej części tylnego filaru posągu. Napis głosi: „Hor Ka Nakht Meri Maat”, co stanowi boskie imię władcy Ramzesa II.
To jednak nie jedyny artefakt, jaki udało się wydobyć z egipskiej ziemi. Druga część posągu jest nawet większa, gdyż wynosi około 2,40 metra długości i również przypisywana jest faraonowi Ramzesowi II. Rzeźbie brakuje nóg i podstawy, a król przedstawiony jest w charakterystycznej, pasiastej chuście nemes. Jako trzeci spod ziemi wydobyto blok różowego granitu, na którym zachowało się egipskie pismo hieroglifowe. Napisy na niespełna półtorametrowym obiekcie zawierają dwa tytuły królewskie Ramzesa II: „Nesu Bity” (Król Górnego i Dolnego Egiptu) oraz „Sa Ra” (Syn Ra).
Urzędnicy zapowiadają, że prace wykopaliskowe i badania na tym terenie będą kontynuowane w celu odnalezienia kolejnych fragmentów zabytków. Dopiero wtedy dowiemy się, jakie powiązania zachodzą pomiędzy wszystkimi odkrytymi artefaktami i czy miejsce to w całości zostało poświęcone jednemu z najwybitniejszych faraonów okresu Nowego Państwa w Egipcie.
Mistrz faraońskiej propagandy – kim był Ramzes II?
Ramzes II Wielki, jeden z najsłynniejszych faraonów, panował w Egipcie przez blisko 67 lat i przekształcił państwo w mocarstwo. W czasach Starożytnego Egiptu stosował techniki władzy znane ze współczesnych ustrojów dyktatorskich – prowadził zakrojoną na cały kraj machinę propagandową, w ramach której na jego terenie powstawały tysiące monumentalnych budowli oraz rzeźb poświęconych władcy. Jednym z jego najbardziej znanych wizerunków jest tzw. Młody Memnon – dwukolorowy, przedzielony na pół posąg, znajdujący się dziś w British Museum. Faraon zasłynął również burzliwym życiem osobistym, posiadając setki żon i konkubin oraz płodząc nawet ponad setkę dzieci.
Ramzes II stoi m.in. za wybudowaniem słynnej świątyni w Abu Simbel, którą poświęcił swojej żonie Nefertari. Można powiedzieć, że wielki faraon przetrwał do dzisiejszych czasów nie tylko za sprawą wznoszonych przez niego budowli. W 1976 roku mumii zmarłego władcy wystawiono prawdziwy paszport, by zwłoki mogły polecieć do Paryża na zabiegi konserwatorskie.
Źródła: Ministerstwo Turystyki i Starożytności Arabskiej Republiki Egiptu, National Geographic Polska