Reklama

Gdy w 2025 roku archeolodzy natrafili w Gdańsku na tajemnicze artefakty, wieść ta rozeszła się nie tylko po całym kraju, ale i świecie. Zagraniczne media zachwycały się średniowieczną płytą nagrobną z wyrytym na niej wizerunkiem rycerza w kolczudze i hełmie, pisząc o „polskim Lancelocie”. Dzięki badaniom dendrologicznym udało się również ustalić, że wiek odnalezionych belek może sięgać nawet 1140 roku, co świadczyłoby o zachowaniu się najstarszego drewnianego kościoła na terenach Polski.

Średniowieczny zamek pod lodziarnią

Do tego zaskakującego odkrycia doszło w miejscu, gdzie od lat 60. XX wieku znajdowała się kultowa lodziarnia „Miś”. Na samym początku archeolodzy odnaleźli cmentarz średniowieczny z ponad 300 grobami oraz nienaruszony szkielet rycerza z przełomu XIII i XIV wieku (co stało się głośną sensacją archeologiczną opisywaną m.in. przez New York Times).

Wyjątkową wartość artefaktów stanowią odnalezione przez badaczy drewniane belki, których datowanie przypada na XII wiek. Konstrukcja jest doskonałym przykładem architektury Słowiańszczyzny, gdzie budynki wznoszono tzw. metodą zrębową. Dokładny układ świątyni pozostaje jednak wciąż nieznany – badaczom udało się wydobyć jak dotąd jedynie fragmenty drewnianej budowli, której duża część pozostaje ukryta pod chodnikiem i jezdnią ul. Sukienniczej w Gdańsku.

Przyszłość odkrycia pod lodziarnią

Tak spektakularne odkrycie musiało doczekać się równie głośnych planów zagospodarowania. Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska, po rozmowach z archeologami wpadł na pomysł, który może ucieszyć entuzjastów historii. Drewniana świątynia w przyszłości ma bowiem zostać wykopana spod ziemi i wyeksponowana zwiedzającym. Obiekt ma trafić na muzealną wystawę, gdzie z dumą opowiadać będzie o dawnej historii Trójmiasta.

Z tak ambitnymi planami wiążą się jednak liczne wyzwania. Pierwszym z nich – jak to zwykle bywa przy tego typu inwestycjach – jest bariera finansowa, którą Urząd Gdańska próbuje pokonać przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ostatnich dniach doszło do spotkania pomiędzy Piotrem Grzelakiem, wojewódzkim pomorskim konserwatorem zabytków Dariuszem Chmielewskim, miejską konserwator zabytków w Gdańsku Agnieszką Rózga-Micewicz, Waldemarem Ossowskim, dyrektorem Muzeum Gdańska, oraz Martą Cienkowską – ministrą kultury w rządzie. Ministerstwo ma pomóc miastu w zakresie finansowym i prawnym.

Słowiańskie odkrycia na Pomorzu

Drewniana świątynia to już kolejne znalezisko z czasów Słowian na terenie Gdańska. W grudniu 2022 roku Muzeum Gdańska ogłosiło odkrycie w piwnicach Ratusza Głównego Miasta pozostałości wału obronnego z lat 30. X wieku. Znalezisko to przesunęło wiedzę na temat wieku miasta o 60 lat wcześniej, niż dotychczas zakładano. Naukowcy natrafili również na słowiańską ceramikę.

Jeszcze zanim drewniana świątynia trafi na ekspozycję, czeka ją specjalistyczna konserwacja. W tym celu belki trafią do Biskupina, gdzie funkcjonuje Muzeum Archeologiczne zajmujące się konserwacją zabytków.

Źródło: Gdańsk.pl

Nasz autor

Olaf Kardaszewski

Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.
Olaf Kardaszewski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...