To najstarszy dowód na przyjmowanie środków psychoaktywnych. Stosowano je już 25 tys. lat temu na ból zębów
Czy zażywanie środków psychoaktywnych towarzyszy ludzkości od epoki lodowcowej? Nowe odkrycie z Indonezji dowodzi, że już 25 tysięcy lat temu stosowano tam wyjątkową substancję. To najstarszy na świecie znany dowód na używanie roślin o działaniu neuroaktywnym, długo przed wynalezieniem alkoholu czy innych podobnych używek.

Dotychczas sądzono, że tradycje celowego zażywania substancji psychoaktywnych narodziły się wraz z rewolucją neolityczną i rozwojem rolnictwa. Przełomem miało być opanowanie produkcji piwa jęczmiennego około 13 000 lat temu na Bliskim Wschodzie. W przypadku betelu – popularnej dziś w Azji używki – szacowano dotąd, że początki jego stosowania sięgają zaledwie połowy IV tysiąclecia p.n.e. Najnowsze odkrycia pokazują jednak, że hipoteza wiążąca używki wyłącznie z osiadłym trybem życia wymaga weryfikacji.
Czym jest betel i dlaczego jego historia wzbudza emocje?
Betel, nasiono palmy Areca catechu, to czwarta pod względem popularności używka świata, po alkoholu, kofeinie i nikotynie. Zażywa go regularnie około 10% globalnej populacji. Zawarta w nim arekolina wywołuje stan lekkiej euforii, podnosi czujność oraz działa przeciwbólowo. Jego nawykowe zażywanie wiąże się z szeregiem poważnych konsekwencji zdrowotnych
Współcześnie preparat spożywa się z dodatkiem wapna z muszli, które przyspiesza uwalnianie alkaloidów. Przez lata sądzono, że pradziejowe społeczności nie potrafiły wykorzystać potencjału betelu przed wynalezieniem metody wytwarzania wapna.
Znalezisko na wyspie Sulawesi
Zaskakujących danych dostarczyły badania zespołu z australijskiego Griffith University pod kierunkiem prof. Adama Brumma, przeprowadzone we współpracy z indonezyjskimi archeologami z Uniwersytetu Hasanuddin i BRIN. Naukowcy przebadali szczątki ludzkie z indonezyjskiej wyspy Sulawesi, która jest bogata w ciekawe odkrycia archeologiczne; jakiś czas temu pisaliśmy o najstarszej na świecie sztuce naskalnej z tego miejsca.
Teraz analizie poddano szkielety dwóch zbieraczy: pierwszego datowanego na 25 000–16 000 lat temu oraz drugiego sprzed 7600–6300 lat. U obu zaobserwowano unikatowe uszkodzenia zębów w postaci głębokich, zaokrąglonych rowków, będące śladem nawykowego ssania całych orzechów. O czym one świadczyły?
Dowody biochemiczne na odurzanie
Aby potwierdzić przypuszczenia dotyczące możliwego odurzania się, naukowcy wykonali analizy biochemiczne zębów dwóch zmarłych. Wnioski opublikowali na łamach czasopisma „Science Advances”.
Zespół dr. Carneya Mathesona wykrył ślady arekoliny bezpośrednio w tkance zębowej. Z kolei eksperymenty prof. Brumma polegające na moczeniu betelu w sztucznej ślinie i testowaniu go na ludzkich receptorach nerwowych wykazały, że samo ssanie nieprzetworzonego orzecha uwalnia wystarczającą ilość arekoliny, by wpłynąć na funkcjonowanie mózgu. Uznano to za dowód na odurzanie już 25–16 tys. lat temu.
Ból zębów i błędne koło nałogu epoki lodowcowej
Arekolina działa również jako naturalny środek przeciwbólowy. Pradawni mieszkańcy Sulawesi cierpieli na bolesne choroby przyzębia, więc ssanie betelu służyło im prawdopodobnie jako remedium na ból zębów.
Jednak twarde nasiona drastycznie ścierały zęby, aż do odsłonięcia miazgi, co wywoływało ekstremalny ból i infekcje. Powstawało błędne koło: uśmierzanie bólu betelem niszczyło zęby, wywołując jeszcze większy ból i potęgując nawyk jego stosowania.
Inne prastare dowody na odurzanie
Oto lista potwierdzonego stosowania środków odurzających na świecie w pradziejach:
- kaktus San Pedro (Trichocereus spp.) – roślina o właściwościach psychoaktywnych, używana około 10 400 lat temu w Peru;
- nasiona Sophora secundiflora – wykorzystywane około 10 400 lat temu na terenie dzisiejszego Teksasu;
- koka (Erythroxylum spp.) – używana około 8 000 lat temu w Peru;
- grzyby psylocybinowe – dowody na ich stosowanie datuje się na około 8 000 lat temu na obszarze Sahary.
Nowe spojrzenie na ewolucję ludzkich zachowań
Odkrycie przesuwa historię używania betelu aż o 20 000 lat wstecz. Obecnie stanowi najstarszy znany dowód na stosowanie roślin psychoaktywnych w historii ludzkości. Wyniki te dowodzą, że dążenie do modyfikacji stanu świadomości oraz ulgi w cierpieniu nie narodziło się wraz z rewolucją neolityczną.
Należy zaznaczyć, że co prawda nie innych ma twardych dowodów na użycie środków psychoaktywnych z paleolitu, to prawie na pewno je stosowano też w innych rejonach świata. Wskazują na to między innymi badacze sztuki naskalnej z Francji i Hiszpanii.
Źródło: Science Advances
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

