Reklama

Bursztynnictwo rozwijało się w Gdańsku na długo przed tym, zanim miasto stało się jednym z najważniejszych portów nad Bałtykiem. Ślady działających tu pracowni pochodzą już z końca X wieku, a pozyskiwanie cennego surowca podlegało wówczas kontroli władzy książęcej.

Z czasem miejscowi rzemieślnicy wyspecjalizowali się w tworzeniu coraz bardziej różnorodnych przedmiotów, które trafiały nie tylko do mieszkańców grodu, lecz także poza jego granice. Wielowiekową historię tej tradycji można dziś prześledzić w gdańskim Muzeum Bursztynu, którego kolekcja pokazuje, jak zmieniało się znaczenie tego niezwykłego surowca – od dawnych amuletów i przedmiotów użytkowych po współczesne dzieła bursztynników.

Jak Gdańsk stał się światową stolicą bursztynu?

Położenie nad Bałtykiem i dostęp do cennego surowca sprawiły, że bursztyn przez stulecia odgrywał coraz większą rolę w gospodarce i kulturze Gdańska. Szczególnego znaczenia nabrał w XIV wieku, gdy Pomorze Gdańskie znalazło się pod panowaniem zakonu krzyżackiego. Krzyżacy szybko dostrzegli wartość „bałtyckiego złota” i objęli jego pozyskiwanie oraz handel ścisłą kontrolą, czerpiąc z niego znaczne dochody. Taka polityka nie sprzyjała jednak rozwojowi miejscowego rzemiosła. Sytuacja zmieniła się po zakończeniu krzyżackiego panowania, gdy Kazimierz Jagiellończyk nadał Gdańskowi tereny bogate w bursztynowe złoża. W 1477 roku w mieście powstał pierwszy cech bursztynników.

Największy rozkwit gdańskiego bursztynnictwa przypadł na przełom XVI i XVII wieku, kiedy miasto przeżywało swój „złoty wiek”. Miejscowi mistrzowie nie ograniczali się już do wykonywania niewielkich ozdób. Z bursztynu wykonywali kunsztowne szkatuły, naczynia, lichtarze, zegary, ramy do obrazów czy rzeźby sakralne, zamawiane przez zamożnych mieszczan, szlachtę, magnatów, duchownych i polskich monarchów. Renoma ich prac szybko wykroczyła poza granice Rzeczypospolitej – najbardziej okazałe dzieła trafiały na europejskie dwory i służyły jako cenne podarunki dyplomatyczne dla papieży, carów, sułtanów i monarchów, wśród których znalazł się również Ludwik XIV. Bursztynowe precjoza stały się w ten sposób jedną z wizytówek bogatego Gdańska.

Wielowiekowy rozwój rzemiosła przerwały wojny XX wieku, po których w mieście nie pozostał ani jeden dawny warsztat. Tradycję udało się jednak odbudować. Początkowo artyści wrócili przede wszystkim do tworzenia biżuterii, z czasem zaczęli ponownie sięgać zarówno po historyczne techniki, jak i współczesne wzornictwo. Dzięki temu bursztynnictwo nie stało się jedynie pamiątką po dawnej świetności miasta, lecz pozostało żywym rzemiosłem, które cały czas jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tożsamości Gdańska.

Co można zobaczyć w Muzeum Bursztynu w Gdańsku? Od unikatowej armatki po bursztyn z kosmosu

Najcenniejsze ślady tej historii zgromadzono dziś w Muzeum Bursztynu, które od 2021 roku mieści się w zabytkowym Wielkim Młynie. Stała wystawa liczy ponad tysiąc obiektów i obejmuje zarówno naturalne okazy bursztynu, jak i dzieła rzemiosła artystycznego. Jednym z najnowszych eksponatów jest niewielka armatka wykonana około 1660 roku w Gdańsku z bursztynu i złota, dodatkowo zdobiona kamieniami szlachetnymi. Na świecie zachowały się tylko dwa tego rodzaju obiekty, dlatego po powrocie do miasta w 2026 roku trafiła ona na stałą ekspozycję jako jeden z najbardziej wyjątkowych przykładów kunsztu dawnych gdańskich mistrzów.

Gdańsk słynie z bursztynu nie bez powodu. Jeden z okazów poleciał nawet w kosmos
Bursztynowa armatka z XVII wieku oraz jeden z kunsztownych kabinetów prezentowanych w Muzeum Bursztynu w Gdańsku, fot. archiwum prywatne/Sabina Zięba

Zupełnie inny charakter ma zdumiewająca kolekcja inkluzji, czyli organizmów i fragmentów roślin zachowanych w skamieniałej żywicy sprzed milionów lat. W muzealnych gablotach można zobaczyć m.in. świetnie zachowanego gekona reprezentującego nieznany wcześniej nauce gatunek, największą na świecie (mierzącą około 4 cm) inkluzję pająka ptasznika oraz jedyny znany okaz chwytówki modliszkowatej zatopionej w bursztynie. Kolekcję uzupełniają m.in. jaszczurki, owady, fragmenty roślin, muszle ślimaków czy pióra, które pozwalają zajrzeć w świat sprzed dziesiątek milionów lat.

Do najbardziej niezwykłych obiektów należy jednak bursztyn, który dosłownie opuścił Ziemię. Bryłkę znalezioną na Wyspie Sobieszewskiej podzielono na dwie części. Jedna została w Gdańsku, a drugą Sławosz Uznański-Wiśniewski zabrał w 2025 roku na Międzynarodową Stację Kosmiczną podczas misji IGNIS. Po powrocie obie części otrzymały imiona Kos i Mos i zostały poddane badaniom porównawczym, które miały pokazać, czy pobyt w przestrzeni kosmicznej wpłynął na właściwości bursztynu.

To jednak nie wszystko, bowiem na samym oglądaniu eksponatów nie trzeba kończyć. W Gdańsku organizowane są również warsztaty bursztyniarskie, podczas których można poznać podstawowe techniki obróbki, nauczyć się rozpoznawać prawdziwy bursztyn, a przede wszystkim samodzielnie oszlifować wybraną bryłkę i stworzyć z niej własną pamiątkę, przekonując się, jak wiele cierpliwości wymaga nadanie niepozornemu surowcowi odpowiedniego kształtu.

Gdańsk słynie z bursztynu nie bez powodu. Jeden z okazów poleciał nawet w kosmos
Naturalne bryły bursztynu na wystawie w Muzeum Bursztynu oraz Kos i Mos – dwie części okazu, z których jedna poleciała w kosmos ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, fot. archiwum prywatne/Sabina Zięba

Gdzie nocować w Gdańsku? Hotele blisko Muzeum Bursztynu i nowy ibis Styles AMBEREXPO

Zwiedzanie bursztynowego Gdańska można połączyć z noclegiem w samym centrum miasta. Kilka minut spacerem od Muzeum Bursztynu znajdują się dwa hotele sieci Accor – ibis Gdańsk Stare Miasto oraz czterogwiazdkowy Mercure Gdańsk Stare Miasto. Pierwszy sprawdzi się przede wszystkim jako wygodna baza do zwiedzania: leży blisko historycznego centrum i dworca Gdańsk Główny, oferuje nowoczesne pokoje, restaurację, całodobową recepcję oraz bezpłatne Wi-Fi. Mercure stawia z kolei na nieco wyższy standard i panoramiczne widoki – z części pokoi można podziwiać historyczną zabudowę miasta oraz tereny dawnej Stoczni Gdańskiej, a na miejscu działają restauracja i bar, dostępny jest także taras. Oba obiekty pozwalają więc na poznawanie pieszo większości najważniejszych atrakcji centrum, w tym znajdującego się w Wielkim Młynie Muzeum Bursztynu.

Jeszcze w 2026 roku gdańska baza hotelowa ma wzbogacić się o kolejny obiekt, którego nazwa wyjątkowo dobrze wpisuje się w bursztynową tożsamość miasta. ibis Styles Gdańsk AMBEREXPO powstaje przy ul. Żaglowej, bezpośrednio przy centrum wystawienniczo-kongresowym AMBEREXPO, a przyjęcie pierwszych gości zaplanowano na jesień 2026 roku. Trzygwiazdkowy hotel będzie dysponował 160 pokojami, w tym większymi pokojami dla rodzin i osób planujących dłuższy pobyt. Powstaną w nim również przestrzenie konferencyjne, zaplecze gastronomiczne i parking.

Sama nazwa kompleksu nie jest przypadkowa. AMBEREXPO jest jednym z najważniejszych centrów targowo-kongresowych północnej Polski, a Gdańsk od lat pozostaje gospodarzem wydarzeń związanych z bursztynem i jubilerstwem. Kompleks jest obecnie rozbudowywany o kolejną halę i właśnie część hotelową, dzięki czemu będzie mógł gościć jeszcze większe imprezy targowe i kongresowe. „Amber”, czyli po angielsku „bursztyn”, nawiązuje przy tym do jednej z najmocniej zakorzenionych gdańskich tradycji, która do dziś pozostaje ważnym elementem wizerunku miasta.

Źródło: National Geographic Polska

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...