Starożytny Egipt najczęściej kojarzony jest z niebosiężnymi piramidami, świątynią królowej Hatszepsut, Doliną Królów i potężnym Ramzesem II. Jednak historia tej cywilizacji jest zdecydowanie dłuższa i bogatsza.
WIDEO…
Dwa tysiące lat temu, czyli 2500 lat po powstaniu piramidy Cheopsa, Egipt stał się jedną z rzymskich prowincji. To właśnie z tych czasów pochodzi nowe znalezisko Polaków dokonane w Berenike nad Morzem Czerwonym.
Berenike pełne zaskoczeń
Berenike było miastem portowym. Służyło jako hub przeładunkowy dla słoni sprowadzanych dla egipskiej armii. Później, w pierwszych wiekach naszej ery Rzymianie, którzy podporządkowali Egipt, uczynili z miasta ważny punkt w handlu transoceanicznym. Łączył interior afrykański, Bliski Wschód i Indie.
Archeolodzy odkryli na obrzeżach tego prężnie rozwijającego się miasta duże cmentarzysko zwierząt. To tam w pierwszych wiekach naszej ery jego mieszkańcy chowali swoich pupili, którymi były nie tylko psy, ale też małpy sprowadzane aż z Indii.
Każdy sezon badawczy przynosi kolejne groby zwierząt. Naliczono ich już 500! Ostatnie wykopaliska prowadzono od początku grudnia do połowy lutego tego roku. Czasem odkrywane są w grobach zagadkowe dla naukowców przedmioty. Tak też było i tym razem.
Papirusy w grobach
Archeolodzy od lat przypuszczali, że w Berenike stacjonował oddział wojskowych z Rzymu.
– Bardzo prawdopodobne, że byli to żołnierze III Legionu Cyrenajka, którzy wsławili się np. zatrzymaniem ekspansji Meroe w Nubii oraz pacyfikacją powstania w Jerozolimie w 70 r. Wszystko to było w sferze hipotez naukowych, aż do ostatniego sezonu i zaskakujących odkryć nad zwierzęcym cmentarzu z I i II w. – mówi kierowniczka projektu prof. Marta Osypińska z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego cytowana na stronie uczelni.
Jej badania finansowane przez Narodowe Centrum Nauki prowadzone są w ramach wspólnego przedsięwzięcia Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW i University of Delaware w USA.
Potężne siły przyrody miały pomóc w budowie kilkudziesięciu największych egipskich piramid. Naukowcy wykryli na pustyni pozostałości po wyschniętym korycie najdłuższej rzeki świata. Wo...
Teraz udało się uzyskać dowód na obecność rzymskich żołnierzy w Berenike. Pomiędzy odkrywanymi pochówkami zwierząt archeolodzy odkryli kilka papirusów, które są bezcennym źródłem wiedzy o antycznych mieszkańcach Berenike.
Znaczenie odkrycia rzymskich papirusów
– To było kompletnie niespodziewane odkrycie – przyznała w rozmowie z National Geographic Polska prof. Osypińska. Badaczka zwróciła też uwagę na to, że papirusy były zachowane w dość dobrym stanie. Niektóre miały nawet pół metra długości.
Jak znalazły się w grobach? Trafiły tam raczej przypadkowo, po zniszczeniu znajdującego się w pobliżu „biura” rzymskiej administracji. „Listy” to korespondencja centurionów, czyli oficerów i dowódców legionów rzymskich. Pojawiają się w nich imiona: Haosus, Lucyniusz i Petroniusz.
– W korespondencji tej Petroniusz pyta stacjonującego w Berenike Lucyniusza o ceny poszczególnych ekskluzywnych towarów. Pojawia się też stwierdzenie: oddaję ci pieniądze, wysyłam je dromedariusami (oddział legionistów poruszający się na dromaderach). Zaopiekuj się nimi, żebyś im zapewnił cielęcinę i tyczki do namiotów – przekazała badaczka serwisowi Nauka w Polsce.
Do tej pory naukowcy znajdowali rzymskie listy w Berenike w innej formie – rozbitych skorup ceramicznych zwanymi ostrakami. To bardzo ciekawa forma wtórnego użycia przedmiotów. Jednak zawarte na nich informacje są z reguły prostsze niż te na papirusach.
W grobach, w których spoczywały papirusy, badacze znaleźli też inne intrygujące przedmioty świadczące o bogatej wymianie handlowej i kontaktach tego czerwonomorskiej portu. Są to ekskluzywne naczynia ceramiczne z Italii, Afryki i Indii oraz monety rzymskie.
Źródła: UWr, Nauka w Polsce.
Nasz ekspert