Ceramika to z definicji wyroby otrzymywane w wyniku wypalenia uformowanej gliny. Słowo pochodzi od greckiego keramos, oznaczającego glinę. Najstarsze znalezione wyroby ceramiczne datuje się na 24 tys. lat p.n.e. Poniżej wyjaśniamy, jak powstaje ceramika.
WIDEO…
Jak powstaje ceramika – surowce
Klasyczny proces produkcji ceramiki obejmuje kilka etapów. Najważniejsze z nich to:
- wymieszanie surowców,
- formowanie,
- wysuszenie,
- wypalenie (jednokrotne lub wielokrotne).
Podstawowym materiałem do produkcji klasycznej ceramiki jest glina. Zawiera ona przede wszystkim z minerały ilaste, kwarc, skalenie i substancje koloidalne. Do ręcznego formowania wyrobów ceramicznych używane są wysokoplastyczne i plastyczne gliny biało oraz barwnie wypalające się. Znane są one pod nazwą „ball clay”.
Badacze z lankijskiego instytutu chemicznego opracowali sposób, by "odchudzić" popularne ziarenka.
Glina wchodzi w skład gotowych mas ceramicznych, dostępnych w sprzedaży. Wypalanie takiej masy może odbywać się w różnych temperaturach, zależnie od jej składu. Z tego względu wyróżniamy masy ceramiczne:
- niskowypałowe, wypalane w temperaturze od 1000 do 1150 stopni Celsjusza,
- wysokowypałowe, wypalane w temperaturze od 1180 do 1300 stopni Celsjusza.
Jak powstaje ceramika – procesy fizyczne i chemiczne
Wypalanie ceramiki odbywa się w specjalnych piecach. W wysokich temperaturach zachodzi zjawisko spiekania. Sprawia ono, że powstaje materiał o gęstości znacznie mniejszej od gęstości surowca. Wynika to z usunięcia wody podczas obróbki termicznej. Podczas wypalania zachodzą też liczne procesy fizyczne i chemiczne, takie jak:
- spalanie się (utlenianie) związków organicznych i nieorganicznych,
- topienie się krzemionki i kryształów gliny,
- redukcja związków żelaza,
- zamiana krzemionki w krystobalit.
Niektóre wyroby ceramiczne po wypaleniu pokrywa się szkliwem.
Ceramika – zastosowania
Ceramika służy głównie do wyrobu naczyń. Ze specjalnych materiałów powstaje także m.in. sprzęt laboratoryjny o dużej wytrzymałości mechanicznej, wysokiej odporności na działanie czynników chemicznych i nieprzepuszczalności. Ceramika ma także szerokie zastosowania w medycynie i technice.
Rodzajem ceramiki jest porcelana. Wytwarza się ją z mieszanki glinki kaolinowej ze skaleniem i kwarcem. Porcelanę wypala się w temperaturach od 920–980 stopni Celsjusza (wyroby nieszkliwione) do 1280–1460 stopni Celsjusza. Z porcelany wytwarza się izolatory, sprzęt laboratoryjny oraz rozmaite wyroby gospodarstwa domowego.
Fajans to z kolei rodzaj ceramiki podobny nieco do porcelany. Wytwarza się go z zanieczyszczonego kaolinu i wypala w w temperaturach przekraczających 1000 stopni Celsjusza. Z fajansu wytwarza się umywalki, muszle klozetowe czy talerze.
Najstarsza ceramika
Najstarsze przedmioty ceramiczne pochodzą sprzed około 26 tys. lat. Były to figurki wypalane z gliny. Naczynia ceramiczne zaczęły pojawiać się 19 tys. lat temu. Z początku były jednak rzadkością. Masowo zaczęły być używane dopiero 9 tys. lat temu.
Ze względu na wytwarzanie charakterystycznej ceramiki wyróżniano następujące kultury, które były obecne m.in. na terenie współczesnej Polski:
- kultura pucharów lejkowatych, występująca w Europie między 3700 a 1900 r. p.n.e. Nazwa pochodzi od charakterystycznego kształtu formy naczynia z brzuścem baniastym i szeroko rozchylonym kołnierzem;
- kultura amfor kulistych, która występowała w latach 3100–2600 p.n.e. Jej nazwa pochodzi od charakterystycznego dla niej typu wyrobów ceramicznych o kulistym brzuścu;
- kultura ceramiki sznurowej. Nazwano ją tak z powodu charakterystycznego sposobu zdobienia ceramiki za pomocą odciśniętego sznura. Najczęściej występujące formy to puchary, amfory, dzbanki, miski i kubki. Kultura ceramiki sznurowej rozwijała się od około 3100 r. p.n.e., zanikła ok. 1800 r. p.n.e.
Jak powstaje ceramika w pracowni
Ulepienie najprostszego naczynia ceramicznego, wysuszenie go, wypalenie, poszkliwienie i ponowne wypalenie to proces, który w najlepszym przypadku trwa kilka dni. I nie da się go przyspieszyć. Jeśli chodzimy na zajęcia do pracowni ceramicznej tylko raz w tygodniu, wszystko niesłychanie rozciąga się w czasie. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest oddawanie się ceramicznemu hobby na wakacjach. A takich możliwości pojawia się coraz więcej.
Archeolodzy podczas badania Angkor Thom w Kambodży natrafili na prawie dwumetrowy posąg w doskonałym stanie. Ma przynajmniej 800 lat!
Gdy bierze się do ręki glinę i zaczyna ją ugniatać, czas się zatrzymuje. Potwierdzi to każdy, kto choć raz spróbował. Drugą znaną prawidłowością jest to, że lepiący zazwyczaj nie chcą sami wyjść z pracowni ceramicznej. Gotowi są nawet zrezygnować z posiłków, byleby jeszcze móc dolepić ucho do kubka, wyrównać krawędź miseczki, wygładzić figurkę. Bez stanowczej interwencji prowadzących zajęcia grozi im prawdziwe uzależnienie.
Pracownia ceramiczna ma niezwykły urok. Zazwyczaj nie jest w niej zbyt czysto – wszystko pokrywa cieniutka warstwa pomarańczowego lub szarego pyłu. Na umywalce widnieją ślady, których nie da się już usunąć. Podłogę można zamiatać bez końca – i tak nie przynosi to większego efektu.
Ceramika, biskwit i szkliwienie
Ale za to na półkach stoją rzędy ceramicznych prac. Miseczki, kubki, talerze, figurki. Czasem trochę koślawe, czasem świadczące o wysokim kunszcie lepiącego, a wszystkie zazwyczaj bardzo malownicze. Część z nich jest świeżo ulepiona i suszy się. Te są bardzo kruche, należy je przenosić z największą ostrożnością. Część została już wypalona w piecu, jest pomarańczowa lub biała – w zależności od składu chemicznego gliny. To tak zwany biskwit, czyli wyrób już twardy i trwały, ale jeszcze bez szkliwa.
Najbardziej przyciągają oko prace poszkliwione, kolorowe. Żeby takie otrzymać, na biskwit nakłada się szkliwo i znów wypala w piecu. Ale tym razem w znacznie wyższej temperaturze, przekraczającej 1000 stopni Celsjusza. Szkliwa mogą mieć wiele barw i odcieni. Mogą być lśniące lub matowe, gładkie lub chropowate.
Ceramika zbliża ludzi
Ceramika ma jeszcze jedną tajemniczą moc – łączy ludzi. W warsztacie typowym widokiem są pracujące obok siebie w zgodnym szeregu i z wypiekami na twarzy: dzieci, nastolatki, rodzice i... dziadkowie. Znikają trudne do pokonania w innych sytuacjach, podziały wiekowe.
Niektóre z nich mają setki lat tradycji i są nieodłączną częścią tutejszej kultury. [Kliknij w dowolne zdjęcie, aby zobaczyć pełną galerię]
Zarażeni bakcylem ceramiki potrafią na zajęcia przyjeżdżać z najróżniejszych stron Polski, pokonują przy tym nawet setki kilometrów. Do domu wracają z cennymi skarbami – własnoręcznie ulepionymi kubkami, miskami, figurkami. Trzeba przyznać, że wypicie herbaty w zrobionym przez siebie kubku daje nie lada satysfakcję.