Czy grób Marii Magdaleny naprawdę znajduje się w Prowansji? Historia jednej z największych chrześcijańskich legend
W krypcie monumentalnej bazyliki w miejscowości Saint-Maximin-la-Sainte-Baume przechowywany jest relikwiarz, który ma zawierać czaszkę Marii Magdaleny. Według prowansalskiej tradycji uczennica Jezusa dotarła po jego śmierci do południowej Galii, a ostatnie lata życia spędziła jako pustelnica. Problem w tym, że ani teksty Nowego Testamentu, ani źródła z pierwszych wieków chrześcijaństwa nie wspominają o jej podróży do Francji. Skąd zatem wzięła się legenda o grobie Marii Magdaleny w Prowansji?

Spis treści:
- Co naprawdę wiemy o Marii Magdalenie?
- Jak z uczennicy Jezusa zrobiono skruszoną grzesznicę?
- Maria Magdalena w apokryfach. Umiłowana uczennica czy rywalka Piotra?
- Czy Maria Magdalena naprawdę dotarła do Prowansji?
- Czaszka Marii Magdaleny w gotyckiej bazylice
- Vézelay kontra Saint-Maximin. Rywalizacja o relikwie świętej
- Dlaczego legenda narodziła się właśnie we Francji?
- Czy Maria Magdalena miała dziecko z Jezusem?
Maria Magdalena była jedną z najważniejszych kobiet w otoczeniu Jezusa z Nazaretu. To ona, według przekazów ewangelicznych, była świadkiem jego ukrzyżowania, złożenia do grobu i pustego grobowca. Jednocześnie niewiele postaci biblijnych obrosło równie wieloma mitami. Przez stulecia widziano w niej skruszoną grzesznicę, umiłowaną uczennicę, a nawet żonę lub kochankę Jezusa. Jedna z najbardziej niezwykłych opowieści prowadzi aż na południe Francji.
Co naprawdę wiemy o Marii Magdalenie?
Maria zwana Magdaleną pojawia się po raz pierwszy przy okazji przedstawienia grupy uczniów Jezusa podczas jego działalności w Galilei. Obok Dwunastu towarzyszyły mu kobiety. Jako pierwsza spośród nich wymieniona została Maria Magdalena, z której Jezus miał wypędzić siedem złych duchów.
Nie wiadomo, jak rozumieć tę informację. Część badaczy interpretuje ją jako opis egzorcyzmu. Inni dopatrują się w niej świadectwa uzdrowienia z choroby, którą w starożytności przypisywano działaniu sił nadprzyrodzonych.
Najczęściej przyjmuje się, że Maria pochodziła z Magdali, portowego miasta nad Jeziorem Galilejskim, położonego nieopodal Tyberiady. Miejscowość bywa identyfikowana z antyczną Taricheą, wymienianą w dziełach żydowskiego historyka Józefa Flawiusza. Współcześnie można tam oglądać pozostałości osady z I wieku oraz starożytnej synagogi, w której znaleziono kamienny blok ozdobiony przedstawieniem menory. Coraz więcej wiemy też na temat wyglądu Marii Magdaleny.
Określenie „Magdalena” bywa jednak interpretowane również inaczej. Według jednej z hipotez mogło być greckim odpowiednikiem aramejskiego określenia oznaczającego osobę „uczynioną wielką” lub „wywyższoną”. Badacze przypuszczają, że Maria była wdową albo kobietą niezamężną i stosunkowo dobrze sytuowaną. Razem z innymi kobietami wymienianymi w Ewangeliach miała wspierać materialnie Jezusa i jego uczniów. Nie była więc jedynie bierną obserwatorką, lecz aktywną uczestniczką jego działalności.
Z Galilei udała się wraz z Jezusem do Jerozolimy. Według przekazów ewangelicznych była obecna podczas ukrzyżowania, widziała złożenie ciała do grobu, a po szabacie przyszła do grobowca.

Relacje czterech Ewangelii różnią się w szczegółach. W pustym grobie kobiety miały zobaczyć młodzieńca, jednego lub dwóch aniołów, którzy oznajmili im, że Jezus zmartwychwstał. W najstarszym zakończeniu Ewangelii Marka przestraszone kobiety uciekają i początkowo nikomu nic nie mówią. Pozostałe przekazy przedstawiają je jako posłanki, które przekazują wiadomość uczniom.
Szczególnie dramatycznie scenę tę opisuje Ewangelia według św. Jana. Maria Magdalena spotyka przy grobie zmartwychwstałego Jezusa, lecz początkowo bierze go za ogrodnika. Rozpoznaje nauczyciela dopiero wtedy, gdy ten zwraca się do niej po imieniu. Maria odpowiada emocjonalnym „Rabbuni”, czyli „Mój Nauczycielu”. Następnie otrzymuje polecenie, aby przekazać uczniom wiadomość o zmartwychwstaniu. Z tego powodu w tradycji chrześcijańskiej została nazwana „apostołką apostołów”.
Po wykonaniu swojej misji Maria Magdalena znika jednak z kart Nowego Testamentu. Nie wspominają o niej Dzieje Apostolskie ani listy wczesnochrześcijańskie. Ta nagła cisza źródeł stworzyła przestrzeń, którą w następnych stuleciach wypełniły legendy.
Jak z uczennicy Jezusa zrobiono skruszoną grzesznicę?
Zamieszanie wokół Marii Magdaleny narastało stopniowo. W Ewangeliach występuje kilka kobiet o imieniu Maria, a także anonimowa „grzeszna kobieta”, która podczas uczty namaściła stopy Jezusa wonnym olejkiem, obmyła je łzami i otarła włosami.
Już w starożytności niektórzy komentatorzy zaczęli łączyć tę postać z Marią z Betanii, siostrą Łazarza. Nie wszyscy autorzy chrześcijańscy zgadzali się jednak z taką interpretacją. Orygenes, jeden z najważniejszych teologów pierwszych wieków, wyraźnie rozróżniał kobiety występujące w poszczególnych opowieściach.
Przełom nastąpił pod koniec VI wieku. Papież Grzegorz Wielki utożsamił Marię Magdalenę, Marię z Betanii i anonimową grzesznicę z Ewangelii Łukasza. W ten sposób cechy trzech różnych bohaterek zostały połączone w jednej postaci. Maria Magdalena stała się w tradycji zachodniej kobietą, która prowadziła grzeszne życie, następnie nawróciła się i została oddaną uczennicą Jezusa. Ewangelie nie nazywają jej jednak prostytutką ani nie przypisują jej grzechów o charakterze seksualnym.
Kościoły wschodnie nie przyjęły interpretacji Grzegorza Wielkiego. Zgodnie z dosłownym przekazem Ewangelii czczą Marię Magdalenę, Marię z Betanii i anonimową grzesznicę jako odrębne postacie. W tradycji łacińskiej ich historie zrosły się ze sobą na wiele stuleci. W rezultacie Marii Magdalenie przypisywano jednocześnie pobożną kontemplację Marii z Betanii, skruchę anonimowej grzesznicy oraz uczniowską aktywność świadka zmartwychwstania.
Maria Magdalena w apokryfach. Umiłowana uczennica czy rywalka Piotra?
Apokryfami nazywa się dawne teksty religijne, które tytułem, tematyką lub formą przypominają księgi biblijne, lecz nie zostały włączone do kanonu Pisma Świętego. W literaturze apokryficznej, zwłaszcza w tekstach związanych z różnymi nurtami gnostyckimi, Maria Magdalena została ukazana jako wyjątkowo bliska i przenikliwa uczennica Jezusa.
W Ewangelii Marii przedstawia się ją jako osobę, która otrzymała od Jezusa szczególne objawienie. Po jego odejściu pociesza przestraszonych uczniów i przekazuje im nauki, których pozostali nie znali. Spotyka się jednak ze sprzeciwem Piotra i Andrzeja. W jej obronie staje Lewi, zarzucając Piotrowi, że występuje przeciwko kobiecie.
W dziele „Pistis Sophia” Maria wielokrotnie zadaje pytania i wykazuje się znakomitym zrozumieniem nauk Zbawiciela. Piotr skarży się nawet, że kobieta dominuje w rozmowie i nie pozwala wypowiadać się pozostałym uczniom. Z kolei w gnostyckiej Ewangelii Filipa Maria Magdalena została nazwana towarzyszką Zbawiciela. Uszkodzony fragment tekstu wspomina również o pocałunkach, którymi Jezus miał ją obdarzać. Nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie ją całował, ponieważ w rękopisie brakuje części zdania. Sam pocałunek mógł mieć w środowisku autorów tekstu znaczenie rytualne lub symbolizować przekazywanie duchowej wiedzy, a nie relację erotyczną.
Apokryfy nie są kronikami życia Jezusa i Marii Magdaleny. Powstały później niż Ewangelie kanoniczne i odzwierciedlają spory toczące się we wczesnych wspólnotach chrześcijańskich. Pokazują jednak, że pamięć o Marii jako ważnej uczennicy była żywa przez wiele stuleci.
Czy Maria Magdalena naprawdę dotarła do Prowansji?
Według prowansalskiej legendy po prześladowaniach w Palestynie Maria Magdalena została wraz z grupą chrześcijan umieszczona na łodzi pozbawionej żagla i steru. Statek miał w cudowny sposób przepłynąć Morze Śródziemne i dotrzeć do wybrzeża dzisiejszej południowej Francji. Podróżować z nią mieli między innymi Łazarz, jego siostra Marta, Maksymin, Sydoniusz oraz Sara, późniejsza patronka Romów. Miejscem lądowania miało być dzisiejsze Saintes-Maries-de-la-Mer w delcie Rodanu.
Po przybyciu do Galii Maria Magdalena miała rozpocząć działalność misyjną w głębi kraju. Szczególnie blisko współpracowała rzekomo z Maksyminem, utożsamianym z jednym z 70 lub 72 uczniów Jezusa. Do grupy miał dołączyć także Sydoniusz. Prowansalska tradycja utożsamiła go z niewidomym od urodzenia, którego Jezus uzdrowił w opowieści zawartej w Ewangelii według św. Jana.
Ostatnie lata życia Maria miała spędzić jako pustelnica w grocie Sainte-Baume, położonej w wapiennym masywie nieopodal obecnego miasta Saint-Maximin-la-Sainte-Baume. Po jej śmierci ciało miał pochować Maksymin, przedstawiany później jako pierwszy biskup Aix-en-Provence.
Żadne źródło z pierwszych wieków chrześcijaństwa nie potwierdza jednak podróży Marii Magdaleny do Galii. Opowieść w znanej nam formie rozwinęła się dopiero w średniowieczu, wiele stuleci po życiu bohaterki.
Czaszka Marii Magdaleny w gotyckiej bazylice
W Saint-Maximin-la-Sainte-Baume znajduje się największa gotycka budowla sakralna w Prowansji – bazylika pod wezwaniem Marii Magdaleny. Jej budowę rozpoczęto pod koniec XIII wieku, po tym, jak Karol II Andegaweński ogłosił odnalezienie grobu świętej.
W krypcie, znajdującej się pod posadzką kościoła, przechowywany jest bogato zdobiony relikwiarz. Umieszczono w nim czaszkę przypisywaną Marii Magdalenie. Znajdują się tam również późnoantyczne, rzeźbione sarkofagi, które tradycja wiąże między innymi z Maksyminem i Sydoniuszem.

Nie istnieje jednak naukowy dowód, że czaszka należała do Marii Magdaleny. Badacze wykonali setki fotografii relikwii i na ich podstawie stworzyli trójwymiarowy model czaszki oraz rekonstrukcję twarzy zmarłej kobiety. Bez datowania radiowęglowego i pogłębionych badań szczątków nie można ustalić ani czasu jej życia, ani tożsamości.
Kult relikwii odgrywał w średniowieczu ogromną rolę. Szczątki świętych przyciągały pielgrzymów, podnosiły rangę kościołów do katedr i przynosiły miejscowościom wymierne korzyści. Więcej o znaczeniu podobnych przedmiotów można przeczytać w tekście: Odnaleziono zaginiony relikwiarz św. Swituna. „Dla Kościoła jest to sensacja”.
Vézelay kontra Saint-Maximin. Rywalizacja o relikwie świętej
Saint-Maximin-la-Sainte-Baume nie było pierwszym francuskim sanktuarium, które twierdziło, że posiada szczątki Marii Magdaleny. Od XI wieku relikwiami świętej szczyciło się burgundzkie opactwo w Vézelay. Miejsce stało się jednym z najważniejszych centrów pielgrzymkowych średniowiecznej Francji. To właśnie z Vézelay w 1146 roku Bernard z Clairvaux nawoływał do rozpoczęcia drugiej wyprawy krzyżowej.
Znaczenie burgundzkiego sanktuarium zaczęło słabnąć pod koniec XIII wieku. W 1279 roku w Saint-Maximin ogłoszono odnalezienie grobu i szczątków, które miały należeć do Marii Magdaleny. Nowe odkrycie poparli władcy z dynastii Andegawenów oraz dominikanie. W ten sposób narodziła się rywalizacja dwóch sanktuariów posiadających relikwie tej samej osoby. Nie był to w średniowieczu przypadek wyjątkowy. Poszczególne kościoły nierzadko twierdziły, że przechowują te same relikwie albo ich kolejne fragmenty.
Do dziś przy bazylice w Saint-Maximin można spotkać określenie miejsca jako „trzeciego najważniejszego grobu chrześcijaństwa”, po Grobie Pańskim w Jerozolimie oraz grobie św. Piotra w Rzymie. Jest to jednak element lokalnej tradycji i promocji sanktuarium, a nie powszechnie uznawana klasyfikacja historyczna.
Dlaczego legenda narodziła się właśnie we Francji?
Prowansalskie legendy o Marii Magdalenie, rozwijane szczególnie od XI i XII wieku, mogły odpowiadać ambicjom Kościoła w średniowiecznej Francji. Chrześcijańskie wspólnoty istniały w Galii już w II wieku. W późniejszych stuleciach próbowano jednak przesunąć początki miejscowych Kościołów jeszcze głębiej w przeszłość, łącząc je bezpośrednio z uczniami Jezusa.
Według średniowiecznych podań Łazarz miał zostać pierwszym biskupem Marsylii. Z kolei pierwszym biskupem Paryża miał być Dionizy, utożsamiany z Dionizym Areopagitą, który nawrócił się po wysłuchaniu mowy św. Pawła w Atenach. Historycy nie potwierdzają tych identyfikacji.

Poczuciu szczególnej misji sprzyjał chrzest króla Franków Chlodwiga, tradycyjnie datowany na koniec V wieku, a także rozwój opactwa Saint-Denis, które stało się nekropolią francuskich monarchów. Znaczenie Francji w chrześcijańskiej Europie wzrosło również dzięki reformie kluniackiej oraz wyprawom krzyżowym. Zachodnich uczestników krucjat mieszkańcy Bliskiego Wschodu często określali zbiorczo mianem Franków.
Na takim fundamencie powstała opowieść łącząca rzeczywiste początki chrześcijaństwa w Galii z legendarną obecnością najbliższych uczniów Jezusa. Kult Marii Magdaleny pozwalał przedstawiać Prowansję jako swego rodzaju zachodnią Ziemię Świętą.
Czy Maria Magdalena miała dziecko z Jezusem?
Na zakończenie trzeba wspomnieć o alternatywnej wersji opowieści o Marii Magdalenie. Jest to jednak konstrukcja pseudohistoryczna, która nie ma oparcia w źródłach antycznych ani w wynikach badań historycznych. Według tej teorii Maria Magdalena miała przybyć do Prowansji jako ciężarna żona lub partnerka Jezusa. We Francji miała urodzić córkę, a potomkowie dziecka mieli połączyć się z dynastią Merowingów.
Historia ta została spopularyzowana w XX wieku, przede wszystkim przez książkę „Święty Graal, święta krew”, a następnie przez powieść Dana Browna „Kod Leonarda da Vinci”. Autorzy teorii powoływali się między innymi na rzekome tajne dokumenty związane z organizacją nazywaną Zakonem Syjonu. Dokumenty te okazały się częścią mistyfikacji stworzonej w XX wieku przez Francuza Pierre’a Plantarda i jego współpracowników. Nie ma wiarygodnych dowodów, że Jezus i Maria Magdalena byli małżeństwem, mieli dziecko ani zapoczątkowali dynastię Merowingów.
Nie oznacza to, że Maria Magdalena nie była postacią wyjątkową. Przeciwnie – przekazy ewangeliczne przedstawiają ją jako wierną uczennicę, świadka ukrzyżowania i jedną z pierwszych osób głoszących zmartwychwstanie. Jej rzeczywiste znaczenie było na tyle duże, że kolejne epoki próbowały tworzyć ją na nowo: jako skruszoną grzesznicę, pustelnicę, mistyczkę, partnerkę Jezusa lub strażniczkę tajemnej wiedzy. Grób w Prowansji pozostaje częścią tej wielowarstwowej legendy, a nie potwierdzonym miejscem pochówku Marii Magdaleny.
Źródła: Magdala Archaeological Park, provence-alpes-cotedazur.com
Nasz ekspert
Michał Szczepaniak
Z wykształcenia jestem biblistą. Od wielu lat pracuję jako przewodnik turystyczny grup do ponad 30 krajów. Jestem autorem podcastu „Izrael 1001 podróży”. Po godzinach najchętniej spędzam czas podczas samotnych wypraw w nieznane oraz odkrywam zgiełk światowych metropolii. Więcej na stronie michalszczepaniak.com.

