Reklama

Ewangelie napisano po grecku, choć Jezus posługiwał się aramejskim. Użyte tam słowo adelphos (w liczbie mnogiej adelphoi) bywa w Nowym Testamencie stosowane metaforycznie – św. Paweł zwraca się tak nawet do wspólnot kobiet. Jednak Bruce Chilton z Bard College podkreśla, że w scenie z Ewangelii Marka, gdzie mieszkańcy rodzinnego miasta wymieniają konkretne imiona braci Jezusa, chodzi o dosłowne pokrewieństwo, nie metaforę:

„Wyszedł stamtąd i przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: »Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?« I powątpiewali o Nim”. (Mk 6, 1–3, Biblia Tysiąclecia)

Podobny wątek pojawia się w Ewangelii Mateusza, gdzie ktoś informuje Jezusa, że na zewnątrz czekają Jego matka i bracia. Wśród rodzeństwa wymieniany jest Jakub – późniejszy przywódca gminy jerozolimskiej, nazywany przez św. Pawła „bratem Pańskim”, wspominany też przez Józefa Flawiusza. Zginął około 62 r. n.e. Innym bratem miał być Judasz (Juda – oczywiście nie ten sam, który zdradził Jezusa), łączony tradycyjnie z Listem Judy z Nowego Testamentu, choć bez pewności co do autorstwa. O Szymonie i Józefie wiadomo niewiele. O wspomnianych w u Marka siostrach – zupełnie nic.

Skąd wzięło się rodzeństwo Jezusa?

Sedno sporu leży w doktrynie wiecznego dziewictwa Maryi. Apokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku (spoza kanonu biblijnego) ugruntowała ideę, że Józef był znacznie starszy i miał już dorosłe dzieci z wcześniejszego związku. Jak zauważa Helen Bond z Uniwersytetu w Edynburgu, tekst ten powstał właśnie po to, by wyjaśnić pochodzenie rodzeństwa Jezusa przy zachowaniu dziewictwa Maryi.

Z tych rozważań wyłoniły się trzy stanowiska, nazwane od IV-wiecznych teologów:

  • pogląd helwidiański – Maria i Józef mieli wspólne dzieci po Jezusie;
  • pogląd epifaniański – rodzeństwo to dzieci Józefa z pierwszego małżeństwa;
  • pogląd hieronimiański – Józef nie miał dzieci, a bracia byli w rzeczywistości kuzynami.
Historia Bożego Narodzenia
Paintings Birth of Jesus Christ – Abraham Bloemaert. Fot. Archiv Gerstenberg/ullstein bild via Getty Images

Prawosławie trzyma się wersji epifaniańskiej, katolicyzm – wersji o kuzynach (powołując się m.in. na fakt, że umierający Jezus powierza Maryję opiece Jana, co byłoby zbędne, gdyby miała innych synów). Oba Kościoły podtrzymują dogmat wiecznego dziewictwa Maryi. Protestantyzm, wyrosły z reformacji i nacisku na dosłowne czytanie Pisma, w większości nie przywiązuje wagi do tej doktryny i skłania się ku dosłownemu rozumieniu słowa „brat”.

Święta rodzina patchworkowa

Współcześni badacze uważają za prawdopodobne, że małżeństwo Marii i Józefa przebiegało standardowo i Jezus miał młodsze rodzeństwo. Zarazem adelphoi mogło obejmować także dzieci Józefa z wcześniejszego związku. Bond zwraca uwagę, że w tamtych czasach rodziny patchworkowe (złożone z dzieci z różnych małżeństw, zawieranych po śmierci współmałżonka) były normą, a granice między rodzeństwem rodzonym i przyrodnim raczej się zacierały.

Kluczowy argument to demografia epoki. Chilton szacuje, że wtedy około 35% dzieci umierało przed piątym rokiem życia. To czyni siedmioro dorosłych rodzeństwa (licząc Jezusa) statystycznie mało prawdopodobnym w ramach jednego małżeństwa – bardziej realne wydaje się połączenie dzieci z kilku związków. Bond dodaje, że wbrew popularnemu wyobrażeniu o wielodzietnej, wiktoriańskiej rodzinie, dane ze spisów ludności rzymskiego Egiptu pokazują typowy model: kobieta z dwojgiem dzieci wychodząca za mężczyznę mającego już jedno lub dwoje własnych dzieci.

Rodzina rzemieślnicza z niewielkiej galilejskiej wioski zostawiła w źródłach historycznych bardzo skąpe ślady. Dlatego – jak podsumowuje Bond – ostatecznej odpowiedzi na pytanie o rodzeństwo Jezusa prawdopodobnie nigdy nie poznamy. Pozostaje ono kwestią wiary, a nie faktu historycznego.

Źródło: National Geographic

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...