Gotycko-renesansowa budowla jest jednym z najważniejszych zabytków w północnych Czechach. Zamek został wzniesiony jako obronna warownia. Z czasem, jego przeznaczenie uległo zmianie – z potężnej twierdzy stał się wystawną rezydencją magnacką. Dziś obiekt pełni funkcję muzealną. W tym miejscu należy podkreślić, że mówimy tu o pierwszym muzeum zamkowym w Europie Środkowej. Zamek Frydlant otworzył swe podwoje dla zwiedzających już na początku XIX wieku.

WIDEO…

player placeholder

Perła Gór Izerskich

Zamek Frydlant jest usytuowany w północnej części Czech. Administracyjnie znajduje się w kraju libereckim, w granicach miasta Frydlant. Usytuowany na pograniczu Gór Izerskich i Pogórza Izerskiego, stanowi centralny punkt tzw. cypla frydlanckiego. Dla podróżujących z Polski obiekt ten jest łatwo dostępny. Od przejścia granicznego w Czerniawie-Zdroju ten wspaniały zamek jest oddalony o zaledwie 12 km.

Budowla powstała na masywnej, bazaltowej skale, wznoszącej się na wysokość 334 m n.p.m., która góruje nad miastem i doliną rzeki Witki. Wybór takiej lokalizacji nie był przypadkowy. W średniowieczu, gdy powstawały pierwsze fortyfikacje, strome, niemal pionowe zbocza bazaltowego wzgórza stanowiły naturalną, niezwykle trudną do sforsowania barierę obronną.

Zobacz także:

Od wieży strażniczej do arystokratycznej rezydencji

Lokalne podania wskazują, że na skale, na której wzniesiono zamek, już w XI wieku istniała wieża strażnicza, strzegąca szlaku handlowego. Należy jednak podkreślić, że pierwsza pisemna wzmianka na temat zamku pochodzi z 1278 roku. Król czeski Przemysł Ottokar II sprzedał wówczas te dobra Rudolfowi von Biberstein.

Budowę murowanej warowni rozpoczęto najprawdopodobniej w połowie XIII wieku. Ród Bibersteinów panował we Frydlancie przez niemal trzysta lat, rozbudowując pierwotną fortyfikację w potężny gotycki zamek.

Zamek pod rządami Redernów

W 1558 roku dobra frydlanckie stały się własnością rodu Redernów. Rozpoczęła się wówczas największa w historii warowni przebudowa. Priorytetem nowych właścicieli nie była wyłącznie obrona. Burzliwe średniowiecze dobiegło końca. Redernowie należeli do innej epoki – renesansu.

Sprawni zarządcy i znani mecenasi sztuki chcieli stworzyć wspaniałą, reprezentacyjną rezydencję, która świadczyłaby o ich statusie i bogactwie. Na przełomie XVI i XVII wieku zlecili włoskiemu architektowi, Marco Spazzio di Lancio, budowę nowego renesansowego pałacu i kaplicy, które zostały harmonijnie dołączone do starej, gotyckiej części. Redernowie byli protestantami, a świadectwem ich wiary jest zachowany do dziś renesansowy ołtarz w zamkowej kaplicy, będący cennym zabytkiem z czasów przed wojną trzydziestoletnią.

Terra felix

W 1622 roku Albrecht von Wallenstein nabył dominium frydlanckie za 150 tys. guldenów. Zamek stał się wówczas centralnym punktem ogromnej machiny ekonomiczno-militarnej. Podczas gdy Europę pustoszyła wojna trzydziestoletnia, jego ziemie przeżywały okres prosperity. Zyskały wówczas miano Terra felix, czyli „szczęśliwej ziemi”.

Rosnąca potęga i niezależność Wallensteina wzbudziły jednak nieufność cesarza Ferdynanda II. Oskarżony o zdradę, został zamordowany w Chebie w 1634 roku.

Epoka Gallasów

Po śmierci Wallensteina, cesarz przekazał dobra frydlanckie swojemu wiernemu generałowi – Maciejowi von Gallas. Jego potomkowie, a od 1759 roku linia Clam-Gallasów, władali zamkiem przez kolejne trzysta lat, aż do 1945 roku.

To właśnie ten ród dokonał rzeczy bezprecedensowej. W 1801 roku Clam-Gallasowie otworzyli część zamkowych komnat dla zwiedzających, tworząc tym samym pierwsze w Europie Środkowej muzeum zamkowe. Ostatnie większe prace budowlane były realizowane w latach 60. XIX wieku, kiedy przebudowano skrzydło kasztelana.

Narodowe dziedzictwo

Na mocy dekretów Beneša, w 1945 roku zamek został przejęty przez rząd czechosłowacki. Dziś jest zarządzanym przez Narodowy Instytut Dziedzictwa zabytkiem kultury i pozostaje jednym z najchętniej odwiedzanych historycznych obiektów w Czechach. Od 1995 roku prowadzony jest szeroko zakrojony program renowacji, który przywraca komnatom ich dawny blask.

Architektura gotyku i renesansu

W architekturze zamku Frydlant wyraźnie uwidaczniają się wpływy dwóch epok. Najstarszą częścią kompleksu jest zamek górny, który zachował swój pierwotny, gotycki charakter. Jego architektura jest w pełni podporządkowana funkcji obronnej, o czym świadczą grube mury, blanki i wąskie otwory strzelnicze. Dominującym w tej części elementem jest potężna, cylindryczna wieża.

Nieco wyżej mieści się renesansowy pałac, którego fasady zdobią wspaniałe dekoracje sgraffitowe. Ta wyrafinowana technika, polegająca na zdrapywaniu wierzchnich, wilgotnych warstw tynku w celu odsłonięcia warstwy o innym kolorze, tworzy bogate wzory.

Prawdziwą perłą jest zamkowa kaplica św. Anny. Jej wnętrze skrywa dwa wspaniałe ołtarze. Pierwszy, renesansowy, pochodzi z czasów protestanckich Redernów. Drugi, barokowy, został ufundowany przez katolicki ród Gallasów.

Zwiedzanie zamku Frydlant

Dla zwiedzających udostępniono wszystkie największe skarby zamku – wspaniałe pomieszczenia, wypełnione oryginalnymi meblami, obrazami, porcelaną i tysiącami innych przedmiotów, tworzących autentyczny wystrój arystokratycznej rezydencji. Na szczególną uwagę zasługują:

  • kuchnia zamkowa – doskonale zachowane pomieszczenie z XVIII wieku z oryginalnymi piecami kaflowymi i imponującą kolekcją miedzianych naczyń;
  • sala rycerska – reprezentacyjna sala ozdobiona portretami właścicieli zamku i herbami rodowymi;
  • zbrojownia – zgromadzono tam ogromną kolekcję, na którą składa się ponad 1000 sztuk broni myśliwskiej i wojskowej.

Ekspozycje obejmują również unikatową kolekcję fajek, gabinet zarządcy dóbr, pokój dziecięcy, łazienkę zamkową oraz w pełni zachowany mundur austriackiego feldmarszałka Radetzky’ego.

Źródło: National Geographic Traveler

Nasz autor

Artur Białek
Dziennikarz i redaktor. Wcześniej związany z redakcjami regionalnymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o historii, kosmosie i przyrodzie, ale nie boi się żadnego tematu. Uwielbia podróżować, zwłaszcza rowerem na dystansach ultra. Zamiast wygodnego łóżka w hotelu, wybiera tarp i hamak. Prywatnie miłośnik literatury.

artur-bialek-34a874c