Jesienią niektóre turystyczne atrakcje zyskują zupełnie inny charakter. Gdy dni stają się krótsze, a popularne miejsca pustoszeją po letnim sezonie, łatwiej dostrzec ich mniej znane oblicze. Szczególnie dotyczy to zabytkowych miast, zamków i innych miejsc, z którymi wiążą się historie o duchach, tajemniczych zniknięciach czy wydarzeniach sprzed wieków. Choć nie wszystkie opowieści znajdują potwierdzenie w faktach, dla wielu podróżników stanowią dodatkowy powód, by odwiedzić dany zakątek świata.
– Wyjazd nie zawsze musi zaczynać się od wyboru konkretnego kierunku. Czasem impulsem może być doświadczenie, którego szukamy – historia, atmosfera albo chęć przeżycia czegoś, czego nie znajdziemy podczas typowych wakacji czy city breaku. Halloween świetnie wpisuje się w taki sposób planowania podróży. Dla jednych będzie okazją do odwiedzenia miejsc związanych z legendami i historiami grozy, a dla innych po prostu pretekstem do odkrycia mniej oczywistej strony popularnych miast. Właśnie takie wyjazdy, dopasowane do sezonów i własnych zainteresowań, pozwalają podróżować i doświadczać po swojemu – mówi Katarzyna Hauton, Head of Brand w internetowym biurze podróży eSky.pl. Gdzie zatem szukać miejsc, które szczególnie dobrze wpisują się w atmosferę Halloween?
WIDEO…
Katakumby w Paryżu. Podziemne korytarze pełne ludzkich szczątków
Pod eleganckimi ulicami Paryża kryje się labirynt, w którym zamiast dzieł sztuki można zobaczyć tysiące czaszek i kości ułożonych wzdłuż ścian. Katakumby znajdują się około 20 metrów pod ziemią i mieszczą szczątki kilku milionów ludzi. Zaczęto je tam przenosić pod koniec XVIII wieku, kiedy przepełnione paryskie cmentarze stały się poważnym problemem sanitarnym.
Dawne kamieniołomy zamieniono w ogromne ossuarium, którego część jest dziś udostępniona zwiedzającym. Wąskie, słabo oświetlone przejścia i niekończące się rzędy ludzkich kości sprawiają, że to jedna z najbardziej przejmujących atrakcji francuskiej stolicy.
Ossuarium w Sedlcu. Kaplica ozdobiona kośćmi 40 tysięcy ludzi
Jeszcze bardziej niezwykły sposób wykorzystania ludzkich szczątków można zobaczyć w czeskiej Kutnej Horze. W niewielkiej kaplicy w dzielnicy Sedlec kości około 40 tys. zmarłych stały się elementem wystroju wnętrza. Są z nich wykonane girlandy, piramidy, a nawet ogromny żyrandol, w którym wykorzystano wszystkie rodzaje kości ludzkiego szkieletu.
Obecny układ dekoracji powstał w XIX wieku, choć historia miejsca sięga średniowiecza. Widok ten może przywodzić na myśl scenografię horroru, jednak ossuarium nie powstało po to, by straszyć. Jego symbolika przypomina o nieuchronności śmierci i przemijaniu.
Port Arthur na Tasmanii. Dawne więzienie i opowieści o duchach
Za murami dawnej kolonii karnej Port Arthur rozgrywały się historie znacznie bardziej przerażające niż niejeden scenariusz filmowy. W XIX wieku trafiali tu brytyjscy skazańcy, a surowe warunki, przemoc i izolacja na trwałe zapisały się w dziejach tego miejsca. Podczas 47 lat funkcjonowania osady karnej zmarło w niej ponad tysiąc osób.
Pierwsze udokumentowane opowieści o duchach pojawiły się już w 1870 roku. Dziś po zmroku można przemierzać opuszczone budynki i ruiny podczas 90-minutowej wycieczki z latarniami, słuchając relacji o tajemniczych odgłosach, niewyjaśnionych zdarzeniach i rzekomych spotkaniach z dawnymi mieszkańcami kolonii.
Edynburg i tajemnica 17 miniaturowych trumien
W 1836 roku grupa chłopców poszukujących królików na zboczach Arthur’s Seat w Edynburgu natrafiła na niewielką skalną kryjówkę. W środku znajdowało się 17 miniaturowych drewnianych trumien, a w każdej z nich spoczywała figurka ubrana w uszyty z materiału strój. Odkrycie natychmiast wywołało spekulacje o czarach i tajemniczych rytuałach. Jedna z późniejszych teorii wiąże znalezisko z ofiarami XIX-wiecznych morderców Burke’a i Hare’a, którzy zabijali ludzi, by sprzedawać ich ciała do badań anatomicznych.
Prawdziwego przeznaczenia trumien nigdy jednak nie ustalono. Osiem zachowanych egzemplarzy można dziś oglądać w National Museum of Scotland. Inną mroczną atrakcją miasta jest Mary King’s Close – zespół dawnych uliczek ukrytych pod zabudową Starego Miasta.
Nawiedzony pałac i duch nieszczęśliwego malarza w Wenecji
Wenecja skrywa historie znacznie mniej romantyczne niż te, z których słynie na świecie. Jedna z najbardziej niepokojących legend dotyczy Casin degli Spiriti, części XVI-wiecznego pałacu Contarini dal Zaffo w dzielnicy Cannaregio. Według miejscowych podań pojawia się tam duch malarza Pietra Luzza, który miał odebrać sobie życie z powodu nieodwzajemnionej miłości. Opowiadano, że jego zjawa ukazywała się w oknach budynku, a nocami rozlegały się stamtąd przeraźliwe krzyki.
Tajemniczą reputację pałacu wzmacnia jego odosobnione położenie nad laguną, gdzie szum wody i podmuchy wiatru mogą przypominać ludzkie zawodzenie. Miłośnicy podobnych historii mogą również odwiedzić Rio Terà degli Assassini, czyli Ulicę Morderców, oraz nabrzeże z widokiem na cmentarną wyspę San Michele.
Wyspa Lalek w Meksyku. Setki zniszczonych zabawek i legenda o utopionej dziewczynce
Lalki bez oczu, urwane kończyny i plastikowe głowy zwisające z gałęzi drzew – taki widok czeka na odwiedzających Isla de las Muñecas w meksykańskim Xochimilco. Za osobliwą kolekcją stoi historia samotnika Juliána Santany Barrery, który przez dziesięciolecia gromadził porzucone zabawki. Według legendy rozpoczął to po znalezieniu ciała dziewczynki, która utonęła w pobliskim kanale. Wierzył, że zawieszane na drzewach lalki odpędzą jej ducha i ochronią go przed złymi siłami.
Opowieść stała się jeszcze bardziej niepokojąca po śmierci samego Santany w 2001 roku – według relacji zmarł w wodzie, niedaleko miejsca, w którym miał wcześniej dokonać tragicznego odkrycia. Dziś wyspę można odwiedzić podczas rejsu tradycyjną łodzią po kanałach Xochimilco.
Stanley Hotel w Kolorado. Tutaj narodziło się „Lśnienie” Stephena Kinga
Jedna noc w niemal pustym hotelu wystarczyła, by Stephen King znalazł inspirację do napisania jednej ze swoich najsłynniejszych powieści grozy. We wrześniu 1974 roku pisarz zatrzymał się z żoną w Stanley Hotel w Estes Park, tuż przed jego zamknięciem na zimę. Jak później wspominał, byli jedynymi gośćmi, a długie, opustoszałe korytarze wydały mu się idealną scenerią dla historii o duchach.
Tej samej nocy przyśnił mu się przerażony syn uciekający przed wężem strażackim. Sen stał się impulsem do napisania „Lśnienia”. Z hotelem wiążą się również opowieści o samoczynnie poruszających się przedmiotach i zjawach, które podobno nawiedzają niektóre pokoje. Dziś goście mogą wziąć udział w nocnym zwiedzaniu poświęconym jego tajemnicom.
Zamek Bran w Transylwanii. Halloween w siedzibie Drakuli
Wysokie wieże, kamienne mury i wąskie przejścia zamku Bran w rumuńskiej Transylwanii od lat przyciągają miłośników wampirzych opowieści. Warownia zyskała światową sławę jako zamek Drakuli, choć jej związek zarówno z historycznym Władem Palownikiem, jak i literackim bohaterem Brama Stokera jest znacznie bardziej skomplikowany, niż sugerują turystyczne legendy.
Nie przeszkadza to jednak w organizowaniu jednego z najbardziej charakterystycznych halloweenowych wydarzeń w Europie. W 2026 roku na 31 października zaplanowano tematyczne zwiedzanie zamku, kolacje i nocną imprezę. Gotycka architektura warowni stanowi naturalną scenerię dla opowieści o najsłynniejszym wampirze świata.
Salem w USA. Miasto czarownic i tragicznych procesów z 1692 roku
Dziś Salem jest jednym z najpopularniejszych miejsc na świecie do świętowania Halloween, jednak za jego wizerunkiem kryje się historia prawdziwej tragedii. W 1692 roku oskarżenia o czary doprowadziły do fali aresztowań i procesów. Dziewiętnaście niewinnych osób powieszono, a Giles Corey zmarł przygnieciony kamieniami, gdy odmówił złożenia zeznań przed sądem.
W mieście można odwiedzić miejsca związane z prześladowaniami, w tym Witch House, dawny dom jednego z sędziów, oraz pomnik upamiętniający ofiary. W październiku historyczne Salem zmienia się również w centrum halloweenowych obchodów. Tegoroczna edycja Haunted Happenings zbiega się z 400-leciem miasta, a jej finałem 31 października ma być pokaz 400 dronów nad rzeką North.
Źródła: National Geographic Polska, eSky.pl