Z Turcji napływają doniesienia o dramatycznej sytuacji w Stambule, gdzie intensywne opady deszczu doprowadziły do rozległych podtopień i poważnych utrudnień w codziennym funkcjonowaniu miasta. Według przekazywanych informacji żywioł pochłonął życie czterech osób, a tysiące mieszkańców musiały opuścić swoje domy. Służby prowadzą działania ratunkowe, podczas gdy kolejne dzielnice mierzą się ze skutkami powodzi.
WIDEO…
Rekordowe ulewy w Stambule. Największe opady od 84 lat
Gwałtowne załamanie pogody rozpoczęło się we wtorek, 13 października, kiedy nad Stambułem pojawiły się intensywne opady deszczu, przed którymi wcześniej ostrzegały tureckie służby meteorologiczne. W kolejnych godzinach ulewy przybierały na sile, szczególnie w dzielnicach położonych w pobliżu Bosforu oraz w północnej i środkowej części europejskiej strony miasta.
Sytuacja gwałtownie pogorszyła się w środę, gdy w krótkim czasie spadły ogromne ilości wody, a kanalizacja deszczowa nie nadążała z jej odprowadzaniem. Ulice i przejścia podziemne zaczęły zamieniać się w rozlewiska, a woda przedostawała się do niżej położonych budynków. O skali ulewy najlepiej świadczą dane meteorologiczne, które w kilku dzielnicach Stambułu wskazały rekordowe sumy opadów.
Według informacji miejskiego centrum koordynacji kryzysowej AKOM w dzielnicy Beykoz, po azjatyckiej stronie Stambułu, suma opadów osiągnęła 277,1 mm, czyli ponad 277 litrów wody na metr kwadratowy. Bardzo wysokie wartości odnotowano również w Sarıyer i Eyüpsultan, gdzie spadło odpowiednio 211,8 i 203,9 mm deszczu. W pozostałych częściach miasta pomiary wskazywały od 35 do 120 mm. Dla porównania wieloletnia średnia suma opadów dla całego października wynosi w Stambule około 66 mm. Oznacza to, że w Beykoz podczas jednego epizodu pogodowego spadło ponad czterokrotnie więcej deszczu niż zazwyczaj przez cały miesiąc.
Gubernator Stambułu Davut Gül poinformował, że były to największe opady od rozpoczęcia pomiarów meteorologicznych w 1942 roku. Tak duże różnice między poszczególnymi dzielnicami pokazują, że deszcz nie rozkładał się równomiernie, a największe zagrożenie występowało w miejscach, gdzie w krótkim czasie nagromadziły się ogromne ilości wody. Intensywne opady utrzymywały się także w czwartek, a prognozy zapowiadały kolejne ulewy i silne podmuchy wiatru.
Powódź w Stambule. Cztery ofiary śmiertelne i tysiące ewakuowanych
Skutki gwałtownych opadów były odczuwalne w wielu częściach Stambułu. Woda zalała setki mieszkań, lokali usługowych i samochodów, a w niektórych dzielnicach doprowadziła do poważnych uszkodzeń infrastruktury drogowej. W Eyüpsultan i Gaziosmanpaşa zapadły się fragmenty jezdni, natomiast w Sultangazi zawalił się mur oporowy przy szkole podstawowej. W budynku przebywali wówczas uczniowie, jednak nikt nie odniósł obrażeń. Deszczówka przedostała się również do dwóch szpitali i stacji metra Hacıosman. W dzielnicach Esenyurt i Sultangazi samochody utknęły na zalanych ulicach, a silny nurt miejscami porywał pojazdy i pieszych.
Według danych przekazanych przez władze Stambułu odnotowano co najmniej 1277 przypadków podtopień i 15 osuwisk ziemi. Zgłoszenia dotyczyły również ponad 800 mieszkań, około 280 lokali usługowych oraz 76 pojazdów. Służby ratunkowe prowadziły działania także w nocy, docierając do osób uwięzionych w zakładach pracy i budynkach odciętych przez powódź. Minister spraw wewnętrznych Turcji Mustafa Çiftçi poinformował, że z zagrożonych miejsc ewakuowano ponad 2700 osób. W usuwanie skutków żywiołu zaangażowano tysiące pracowników oraz ponad dwa tysiące pojazdów i maszyn budowlanych.
Jakie straty w wyniku powodzi?
Według najnowszych doniesień powódź pochłonęła życie czterech osób. W dzielnicy Balat 14-letni chłopiec został porażony prądem po wejściu w kałużę. Przewieziono go do szpitala, jednak mimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować. W Sarıyer zginął natomiast 34-letni mężczyzna, który podczas próby przejścia przez zalaną ulicę poślizgnął się i uderzył głową o krawężnik. Ciało kolejnego mężczyzny odnaleziono w pobliżu strumienia w dzielnicy Kağıthane. Czwartą ofiarą był pracownik budowlany Faik Şentürk, który zginął po wpadnięciu do studni podczas wypompowywania wody z terenu budowy szkoły w Beykoz.
W związku z utrzymującym się zagrożeniem władze zdecydowały o zawieszeniu zajęć szkolnych w czwartek i piątek, 15 i 16 października. Gubernator Stambułu Davut Gül zaapelował do mieszkańców o pozostanie w domach i ograniczenie podróży do niezbędnego minimum. Wprowadzono również zakaz poruszania się motocyklami, a osobom zajmującym lokale położone poniżej poziomu ulicy zalecono tymczasowe przeniesienie się na wyższe kondygnacje lub w inne bezpieczne miejsca. Sytuacja pozostaje trudna, tym bardziej że meteorolodzy zapowiadają kolejne opady. Nasycony wodą grunt nie jest już w stanie przyjmować jej w takich ilościach, co zwiększa ryzyko dalszych podtopień.
Źródła: BBC, Türkiye Today